07/06/2026
690 680 960

Służby ratunkowe szukały paralotniarza, który miał utknąć na słupie. Okazał się nim pracownik firmy energetycznej (zdjęcia)

Zaalarmowani o paralotniarzu wiszącym na słupie wysokiego napięcia ruszyli na pomoc. Pieszo przedzierali się przez zaśnieżone pola, aby dotrzeć na miejsce. Jak się okazało, prowadzono tam prace związane z montażem przewodów sieci energetycznej.

W niedzielę o godzinie 13:10 służby ratunkowe zostały zaalarmowane, że w miejscowości Pliszczyn koło Lublina paralotniarz zaczepił o linię energetyczną i utknął na na jednym ze słupów wysokiego napięcia. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Lublina i Świdnika Dużego, zespół ratownictwa medycznego, policja a także pogotowie energetyczne.

Zgłaszający wszystko mężczyzna wskazał znajdujący się w oddali wysoki słup, na szczycie którego rzeczywiście znajdowała się postać w jaskrawo zielonej odzieży. Kiedy udało się dotrzeć w to miejsce okazało się… że jest to pracownik firmy, zajmujący się mocowaniem przewodów, którymi będzie przesyłany prąd.

Jak nam przekazano, całe zdarzenie zostało zakwalifikowane jako fałszywy alarm, jednak w dobrej wierze.

(fot. lublin112)

22 komentarze

  1. Ocena: 0

    Rzuca się ludziom na łeb ta izolacja… Aby patrzeć jak się gdzieś Matka Boska objawi.

    • Ocena: 0

      Sekcie już się objawiła -w tęczowej koronie. Obnosili się z takim wizerunkiem już w zeszłym roku i myśleli, że dobrze robią 😉

  2. Ocena: 0

    Dobre!

  3. Kszysztof Robak
    Ocena: 0

    Ale to pogotowie energetyczne nie mogło sprawdzić czy nie są prowadzone jakieś naprawy? Czy może każdy może sobie wejść na taki słup bez informowania nikogo.

    • Ocena: 0

      Bo na słupie który jeszcze nie jest w ewidencji przesyłowej nie prowadzi się napraw. To nowo powstająca linia.

  4. To jarek uczyl sie latac???

  5. dobrze, że zareagował ktoś bo paralotniarzy sporo się kręci w okolicy lub zmęczonych.
    znieczulicy nie było. brawo.

  6. Ocena: 0

    Co oni chlają w tym Pliszczynie?

  7. Ocena: 0

    Chyba lepiej jeden fałszywy alarm więcej, niż w sytuacji prawego zagrożenia jeden człowiek mniej…

  8. Następny nadgorliwiec stawia bezpodstawnie na nogi służby …ukarać paru ndgorliwców przykładnie ,za wzywanie do pracowników na dachu którzy „chcą chyba skoczyć z dachu ” ,czy takich jak ten przypadków, naglosnić w mediach że za niepotrzebne wezwanie służb jest mandat i szybko się skończy nadgorliwosć

    • Ocena: 0

      A gdy RYCHU zasłabnie na chodniku to potraktujcie go jak śpiącego pijaka.
      Niech zdycha w przekonaniu, że nie jesteśmy przecież „nadgorliwcami”.

      • Ocena: 0

        dokładnie… RYCHU za komuny tak nauczony nie dziw się.

      • Co przyrównujesz zasłabnięcie na ulicy z czego 90 % to faktycznie naprane śpiochy do robotników na dachu. Ma rację RYCHU, same nadgorliwce monitoring wszędzie i dzwonią z byle pierdołą po służby, a podatnicy płaca. Ca za ludzie nie wiedzą, że nadgorliwość gorsza od faszyzmu.

        • Ocena: 0

          @LU oprócz czytania tylko komentarzy wypadałoby również przeczytać artykuł.
          Mowa jest o człowieku widocznym na słupie energetycznym.
          Bo to przecież takie normalne, że w niedzielne południe ktoś jest na takim nieoddanym jeszcze do użytku słupie.
          A gdyby to był paralotniarz to niech sobie umiera bo przecież RYCHU karałby za nadgorliwość.
          Lepiej być kilka razy nadgorliwym niż jeden raz nie zareagować i doprowadzić do tragedii.

  9. Ocena: 0

    milicjant do milicjanta:
    – Ty, czy lotnia to ptak drapieżny?
    – Nie wiem. A co?
    – No bo wczoraj cały magazynek wystrzelałem, zanim puścił człowieka.

  10. Ocena: 0

    Kocham Was.