Skwer „Pod Akacją” zmienił wygląd. Rewitalizacja kosztowała 120 tys. złotych (zdjęcia)
09:49 10-11-2022 | Autor: redakcja
– Skwer znajdujący się w bliskim sąsiedztwie placu Po Farze i Zaułka Panasa jest wyjątkowy w krajobrazie Lublina. Już w tej chwili widać zmiany, jednak na pełny efekt prac musimy poczekać do wiosny, kiedy trawnik się zazieleni i zakwitną hortensje oraz bylinowe rabaty. Z kolei dzięki małej architekturze, podestom z drewna egzotycznego oraz ławeczkom, miejsce to stało się bardziej funkcjonalne – mówi Hanna Pawlikowska, Miejski Architekt Zieleni.
Fragment zieleni przy ul. Grodzkiej 11 to charakterystyczny punkt na Starym Mieście, z którego rozciąga się widok na Zamek Lubelski oraz panorama wschodnich dzielnic miasta. Miejsce to funkcjonuje jako otwarty i ogólnodostępny skwer i taki jego charakter zachowano – nowy projekt zagospodarowania miał przede wszystkim poprawić walory wizualne i funkcjonalne.
Na terenie skweru urządzono dwa drewniane podesty z drewna egzotycznego o długości 11 i 15 m, pełniące funkcję utwardzonych chodników. Będzie je można wykorzystać również na plenery malarskie i rysunkowe. Na podeście zamontowano trzy składane ławki, trafią tam też dwa drewniane siedziska w formie kubików.
Ceglany mur będący elementem fortyfikacji miejskich został oczyszczony i naprawiony. Na skwerze urządzono wieloletnią rabatę z nasadzeniami w stylu naturalistycznym. Trafiły tu hortensje, jeżówki, czosnki, szałwie i ozdobne trawy. Podobne kompozycje znalazły się w dużych drewnianych donicach na podeście. Cały teren skweru zniwelowano i wysiano nowy trawnik. Na ścianie kamienicy zawisły dwa stylizowane kinkiety oraz kamera. Zadanie obejmowało również odnowienie napisu z wierszem Herberta na schodach w Zaułku Panasa.
Rewitalizacja skweru przy ul. Grodzkiej to projektu z Zielonego Budżetu „Wiszące Ogrody – Pod Akacją”. Równolegle trwają prace nad pozostałymi skwerami, m.in. przy Al. Racławickich, ul. Ułanów i ul. Królowej Bony. Kończą się też prace przy zagospodarowaniu na nowo skweru przy ul. Misjonarskiej.
Koszt przebudowy skweru przy ul. Grodzkiej to 120 tys. zł.




(fot. źródło UM Lublin)
palikoot bedzie mila ladny widok
Cooo 120tyś za co, 20tyś to ok, a 100 do kogo poszła.
Inflacja 🙂 Projekt z 30 tys., transport z 30 tys., zdjęcia z realizacji z 20 tys. W swojej wieloletniej karierze w korpo mnóstwo razy spotkałem się z wycenami rzędu dziesiątek czy setek tysięcy po czym robiliśmy to sami w kilka dni lub za 10x mniej inną firmą lub po „zaskarżeniu” wyceny. Wiele razy ktoś jednak nie pytał tylko płacił. Coś jak przekręt na amerykańskiego żołnierza. Analogia może nie do końca w punkt, ale taka sama jak logika tych co się na to decydują. A teraz wyobraź sobie, że miasto ma taką ekipę co robi podobne rzeczy. Niem zleca tego innym. Wyobraź sobie zaoszczędzone pieniądze… Nikt nie ma jednak takiej potrzeby. Tak jak korpo wolą zapłacić 300 tys. dostawcy byle jakiego softu i prosić się potem o (płatne!) zmiany, niż zatrudnić 2 programistów i zrobić to samemu za kilka razy mniejszą stawkę. Próżniaki musieliby jednak martwić się o calą otoczkę to wolą zapłacić (w końcu nie ze swoich) i najwyżej zgodzić wszystko na dostawcę 🙂
Masz rację… za 120 tysięcy, można by ten kawalątek gruntu np. pozłocić razem z chodnikami które go otaczają..
Dziwne, że nie parking. Gdyby nie te głupie schody to kilka gratów by tam stało.
Rowery na tory!
A nie tory na rowery?
Wygląda na to, że w Lublinie można jakikolwiek plac przeznaczyć na coś innego niż parking. Ale tylko pod warunkiem, że tam nie ma dojazdu.
Powinien tam być buspas.
Dokładnie. Ale taki z dopuszczeniem do ruchu tych kilkuset samochodów, które nielegalnie wjeżdżają na Stare Miasto.
Przebudowa skweru pod Akacją – 0,1 mln PLN
Przebudowa skrzyżowania Witosa-Doświadczalna – 10,0 mln PLN
To pierwsze to 1% wartości tego drugiego. Ale zaraz ktoś napisze, że są ważniejsze sprawy (drogi) niż jeden głupi skwer.
ktoś napisze, że szkoda kasy na bezużyteczny „trawnik”, który nawet jak wyrośnie, to za chwilkę zostanie zadeptany i przekształcony w zwyczajowe klepisko, lepiej było dać więcej skrzyń i ławek, tego może nie zniszczą….
Przebudowa skweru w cenie jednej ławeczki „patriotycznej” – taniocha
Dobra ktoś to musi pierwszy napisać, kilka worków torfu + zasiew trawki + kwiatki + żwirek + ławeczki = 120 tys. złotych. Jak by nie patrzeć rewitalizacja sporo kosztowała.
Brakuje tam jeszcze ławki do ładowania za 200 tys.
Przepraszam, do czego? Normalni ludzie rozmnażają się w odosobnieniu raczej…
Dobre sobie koszt tej rewitalizacji to max 25 tyś, ale znajomy, wujek, ciocia musiał zarobić! A tak po za tym marnotrawstwo miejsca, można było tam zrobić miejsca parkingowe!
ale mogłeś wystartować w przetargu i zarobić te 95tyś skoro twierdzisz że max 25tyś było to warte
jak zwykle krewni i znajomi królika zarobili hajsy! pare worków ziemi , roślonik, kamyki, dechy góra kika tysi to kosztowało na prawdę a to ponad 1oo tysi hehe tak się was ” goli” drodzy Polacy! takie nie’rządy peło w Lublinie! dług prawie 2 mld zł i rośnie, ale co tam bogate my 😉