Skradzione w Niemczech audi, jeździło po Lublinie
14:54 16-01-2020 | Autor: redakcja
Jak informują policjanci, do kradzieży pojazdu marki Audi doszło w marcu 2019 roku na terytorium Niemiec. Właściciel zgłosił utratę auta i została ona zarejestrowana w bazie danych SIS. Wartość utraconego pojazdu oszacowano wówczas na 35 tys. złotych.
Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością przeciwko Mieniu KMP w Lublinie prowadząc czynności operacyjne wpadli na trop tego auta. Jak się okazało, audi trafiło do Lublina i można było je spotkać na ulicach miasta.
Mundurowi znaleźli pojazd zaparkowany przy ul. Zamojskiej. Audi zostało odholowane na policyjny parking. Trwa ustalanie okoliczności w jakich 25-letni właściciel auta wszedł w jego posiadanie.
(fot. Policja Lublin)
Trzeba było i 25latka do policyjnego aresztu wsadzić ..!!
równie dobrze można i Ciebie wsadzić…skąd wiesz czy go ktoś w trąbe nie zrobił i nie sprzedał mu tego auta. może teraz być w plecy na ładne tysiace
ono było na niemieckich blachach
„Panie, Niemiec do granicy gonił bo się rozmyślił”
Dres z Zamoyskiej ?
Amba fatima… Było ałdi, ałdi nima….
Rzadki widok. aŁdi wyprodukowane w XXI wieku.
Rok temu audi a4 b8 po liftingu za 35 tyś. ciekawie niska wycena?
właśnie też mi się ta cena wydała od razu podejrzana…
może dlatego że ma nalatane dobrze na liczniku…to tylko w Polsce są samochody 25 letnie z przebiegami 170-200 tys:)
no co ty za za takie coś bym więcej nie dał jak 2k, nie dość że kradną to jeszcze wiocha takim czyms jechać i ten kolor i te fele no dej ty spokój … litości i w dodatku szwabska marka no pelny obciach
Niemieckie auta maja po 2 latach użytkowania 400 tys km na liczniku i tylko 11 tys wartości
Zapomniałem dodać 11 tys ale euro
Prawie rok jezdzil to i tak niezle. Jakby poszedl na zyletki to do tej pory nawet srub z kol nie bylo…
Cygany z Zamojskiej i tak się długo bujali kradzionymi po Lublinie, ten *** *** od dawna przeginał pałę
Niestety audi jest w czołówce aut najczęściej kradzionych więc trzeba naprawdę być czujnym przy zakupie. Świetne auta. Ale ryzyko kupna po przejściach dość wysokie. Jak nie duży przebieg i ostra eksploatacja to nie do końca legalne pochodzenie. Ale tak już jest w czterema pierścieniami… Niby każdy model do siebie podobny i nudny ale ma to coś..
wiesz, że auta za granicą można też kupować u dealerów, nawet używane? wtedy za pochodzenie i przebieg odpowiada salon, któremu nie opłaca się dla paru tysięcy ryzykować reputacji i odpowiedzialności…
a jak kupujesz auto od handlarza w Polsce, który kupił go za połowę ceny u handlarza w Niemczech, a tamten za połowę swojej ceny kupił go od pasera – to już Twój problem