Skontrolowali trzech wędkarzy łowiących w Lublinie, ujawnili trzy wykroczenia (zdjęcia)
12:14 26-04-2020 | Autor: redakcja
Podczas sobotnich kontroli osób łowiących ryby na miejskich odcinkach rzek w Lublinie – Bystrzycy i Czechówki, członkowie Społecznej Straży Rybackiej ujawnili trzy wkroczenia.
Wykroczenia osób łowiących ryby dotyczyły: braku zezwolenia, prowadzenia połowów w odległości mniejszej niż 50 metrów od budowli hydrotechnicznej piętrzącej wodę, a także połowu na oznaczonym odcinku tarlisk ryb.
Społeczna Straż Rybacka działa na mocy Ustawy o rybactwie śródlądowym. SSR prowadzi zarówno akcje przeciwko kłusownikom, często we współpracy z policją, jak i akcje kontroli wędkarzy łowiących na terenie powiatu, w którym została powołana. Na czele każdej formacji stoi Komendant Powiatowy Społecznej Straży Rybackiej, któremu podlegają Komendanci Grup Terenowych.

(fot. SSR Lublin)
Tak jest, łapać rybnych bandytów zagrażających społeczeństwu hahaha, ot cała polska „polycja”
oj tam dostaną100zł mandatu nic im nie zrobią
*** Straż Społeczna to to robiła. Wędkarze sami siebie kontrolują. Muszą dbać o swoje, ale tacy d… jak ty czytają i nic nie rozumieją.
A za spożywanie piwerka w publicznym miejscu też dostał?
Milicja w służbie narodu. Odetchnąłem z ulgą Trzech bandytów mniej.
najlepiej nie robić nic, niech wytępią wszystkie ryby, wystrzelają zwierzynę… bo „panowie” mają swoją pasję…
Obciąć ręce i rozstrzelać ??
Ciekawe czy na dniówkę choć zarobili?
To straż społeczna. Za darmo to robią.
Wyjątkowo brutalni degeneraci. Straż na miejscu powinna ich rozstrzelać.
Ciek czy sami nie popełnili wykroczenia i utrzymali odległość dwóch metrów ?
a może to początek głodu ????
Działania to oni prowadzą głównie w porozumieniu. Z konkurencją kłusowników… Kiedyś to takich straży społecznych było więcej .
A jak się kto do or.m o zapisał to i w mordę mógł przyłożyć komu chciał bez konsekwencji. Historia zatacza krąg…
Paweł frajer.
jakoś nie ma epitetów pod adresem „społeczniaków” napadających na rybaków łowiących zgodnie z przepisami
Kiedyś w każdym jeziorze rzece rowie były ryby wystarczył kawałek patyka leszczynowego i żyłki z haczykiem. Teraz jest straż rybacka i ryb nie ma.