Skoda rozpadła się na pół po uderzeniu w drzewo. Młody kierowca śmigłowcem trafił do szpitala (zdjęcia)
13:44 11-03-2021 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w czwartek około godziny 10:40 w rejonie miejscowości Drożdżak w gminie Krzywda w powiecie łukowskim. Na drodze powiatowej łączącej Krzywdę z Wolą Okrzejską samochód osobowy uderzył w drzewo.
Na miejscu interweniowała straż pożarna z Łukowa i Krzywdy, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący skodą 20-latek na prostym odcinku przebiegającej przez las drogi stracił panowanie mad pojazdem. Rozpędzone auto wypadło z jezdni po czym bokiem uderzyło w drzewo. Siła uderzenia była tak duża, że samochód rozpadł się na pół.
Na pomoc ruszyli świadkowie, którzy zaalarmowali służby ratunkowe a następnie wyciągnęli kierowcę z wraku pojazdu. Mężczyzna był przytomny, jak wyjaśniał, odebrał telefon a potem nie pamięta, co się stało. Następnie został on śmigłowcem przetransportowany do szpitala.
Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku.







(fot. nadesłane, OSP Krzywda, lublin112)
No to ile się jechało panie kierowco?
Nie musiał aż tak bardzo szybko jechać. Wystarczy, że Skoda była u handlarza w promocji „jedna spawana z dwóch”.
Znaczy się dwie w cenie jednej.
No właśnie, jaką prędkość miało drzewo w chwili kontaktu ze skodą ?
Jechał sobie 70kmh i sie nagle rozpołowił na dżewie. łał.
Za wolno było. Gdyby było szybciej to by do tego nie doszło.
Zgadza się. Nie trzeba by wzywać jednostki powietrznej, która w tym samym czasie mogła być naprawdę potrzebna, a nie do wiezienia pirata drogowego.
Przeniósł się w czasie na fejsie będą like ? hyhy
to, że robią via spaw z dwóch audi, bmw lub wv powypadkowych to norma
ale spawanie skody z dwóch rozbitków to nowość …
Pełna para na tłoki, nie było miękkiej gry.
Wina zbyt dużej liczby znaków przy polskich drogach. To przez nie, najlepsi kierowcy Europy, nie mogą przestrzegać przepisów.
Dostał nowe życie ciekawe jak je wykorzysta? Może być przestrogą dla innych lubiących adrenalinę że w kolejnym przypadku śmigłowiec może być już nie potrzebny. Jako kierowcy uważamy że zawsze mamy kontrolę nad wszystkim jednak ten przypadek obrazuje że tak nie jest. Trochę pokory i opamiętania, które często przychodzi z wiekiem.
Zarządca powinien zamknąć tę drogę ze względów bezpieczeństwa, a problem wypadków na tej drodze zniknie. Dzikie zwierzę nie wtargnie przed jadący pojazd, jadący pojazd nie uderzy w drzewo. Na budowie obwodnicy zamknięto piesze dojście do wsi i po kłopocie. Dlaczego w tym przypadku nie można uczynić tak samo?
Powinni jeszcze mu dokleić nielegalną wycinkę.
Współczesny męczennik.
Ten wypadek to dowód na to, że w Polsce w żaden sposób nie dba się o kierowców. Każe im się uprawiać rajdy samochodowe na niebezpiecznym, niezabezpieczonym torze i jeszcze pod groźbą dostania mandatu.
Tobie franiu to chyba naprawde sie nudzi skoro piszesz tyle postów pod jednym artykułem i jeszcze czasami zadajesz jakies pytania na które później sam sobie na nie odpowiadasz 😀
Napisałbym co myśle o tobie,ale pewnie by nie wstawili mojego komentarza.