08/06/2026
690 680 960

„Sklepy sieciowe powinny być przepełnione krajowymi nowalijkami”. Mamy w nich pietruszkę z Włoch, marchewkę z Hiszpanii, a cebulę z Indii

Agrounia grzmi na Facebooku na temat pochodzenia warzyw w dyskontach na terenie kraju. Zamiast polskich nowalijek klientom oferuje się produkty z Indii, Hiszpanii, Włoch, Holandii, Francji, czy Egiptu.

Na facebookowym profilu Agrounii pojawił się wpis dotyczący tego, skąd pochodzą warzywa dostępne w ofercie Biedronki. Jak naznacza autor informacji, pomimo tego, że mamy czerwiec, a za chwilę początek lata, próżno szukać polskich nowalijek.

– Jeden z naszych działaczy zrobił szybki przegląd tego, co można kupić w Biedronka na warszawskiej Białołęce. Mamy czerwiec, za chwilę początek lata. Nie jest to zaskoczenie, że sklepy powinny być przepełnione krajowymi nowalijkami. Kiedy w Polsce młodych ziemniaków jest pod dostatkiem, Biedronka oferuje wczesne, ale z Grecji. Tak kochani, tak się zbija cenę krajowego produktu. Później kupią go za pół ceny, a sprzedadzą w cenie greckiego. Ciekawe jest też oznaczenie tych ziemniaków. Polskie oznaczone są naszą flagą, a greckie w pół anonimowe – grzmi na Facebooku Agrounia.

Przy zakupie warzyw lub owoców warto zwrócić uwagę na to skąd pochodzą warzywa dostępne w ofercie nie tylko Biedronki, ale i innych sklepów sieciowych. Niestety krajowe warzywa już dawno zostały wyparte przez produkty importowane.

– W sklepach z pochodzeniem produktów jest różnie, więc warto zwrócić uwagę na dokładny opis. Bo nie jest jakimś wyczynem kupić dynie z Brazylii, albo cebule z Indii. Kiedy mamy przepełnienie krajowej natki pietruszki i szczypioru, Biedronka oferuje odpowiednio włoski i hiszpański. Czosnek? Egipt i Hiszpania. Młoda marchew i ta stara już tylko zagraniczna. Cukinia? Proszę bardzo. Jest z Hiszpanii. Po co jeszcze chwile czekać za polską? To samo z kalafiorami i brokułami. Za kilka dni będą polskie, ale my już teraz musimy na półkach mieć te z Hiszpanii i Francji. Kupując zwykłą cebulę, kupujesz mix cebul z Unii Europejskiej, czyli nie wiadomo skąd – dodaje Agrounia.

Jednym z ciekawszych produktów są pakowane warzywa w jedno pudełko i sprzedawane hurtem jako: EUROPEJSKIE i POZAEUROPEJSKIE.

– Robiąc kiszone ogórki zrobisz je z dodatkiem warzyw z całego świata. Na zakupach zwracajcie uwagę na pochodzenie produktów. To nie kosztuje wiele, a bardzo dużo zmienia – apeluje Agrounia.

Co ciekawe, każdy kto choć raz był w sklepie za granicą, np. na Węgrzech lub w Holandii zauważy, że ponad połowa produktów, jak nie większość pochodzi od krajowych dostawców. Jeżeli już chcemy mieć naprawdę polskie warzywa, warto zajrzeć na lokalny targ i zaopatrzyć się w polski czosnek, który ma odpowiedni smak i aromat, a nie w zagraniczne wersje bez smaku. Na szczęście są takie miejsca, również w Lublinie, gdzie dostaniemy polskie warzywa.

(fot. Agrounia)

40 komentarzy

  1. dochtór Wilczur
    Ocena: 0

    Jak nie wiecie ile brać za towar to się nie dziwcie, że nikt nie chce od Was niczego kupować… Pietruszka po 20PLN albo truskawki na ten przykład tak samo…
    Bambry zaraz po kopidołach to chyba druga najbardziej roszczeniowa grupa w tym kraju.

    • Ocena: 0

      Po dwa auta przed każdym domem na wsi…

      • A po co tobie we wsi Lublin samochód, jak dojeżdżasz do pracy MPK i narzekasz, że na ulicach ciasno i ci śmierdzi?

    • Jak nie wiesz jak funkcjonuje pseudohandel to nie pisz i zamilknij. Kupuje szparagi u sąsiada w cenie skupu – 3 zł za pęczek, a w sklepie życzą sobie 9 zł. Za rabarbar płacę też jak na skupie 0,5 zł na kilogram, a w sklepie chcą teraz po 7. To nie producent zarabia tylko pośrednik. Jak sądzisz, że rolnik jest roszczeniowy i ma tak dobrze to zapraszam albo do pracy albo do zajęcia się tak intratnym zajęciem jak rolnictwo.

  2. w sklapach jest to co tansze

  3. … nie ma Polskich bo nie ma komu w polu robić , Ukraińców zabrakło do pracy a chłopy na facebooku lub markecie ( też zagranicznym ) … ale to może i lepiej bo nie zjadamy pestycydów , azotanów , azotynów itp. z ” naszej ” dobrej żywności

    • Ocena: 0

      co do rolniczej chemii to cię zmartwię. za granicą też stosują.A ile ? Tyle ile trzeba , wiecej nie bo to droga zabawa

  4. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Te cudowne polskie nowalijki są dużo droższe od sprowadzanych. Taki już jest paradoks że marchew przywieziona 30km jest droższa od tej która pokona 3000km i musi być przechowywana w dobrych warunkach żeby się nie zepsuła. Banany z Ekwadoru tańsze od jabłek z pod Grójca itd itd.

  5. Ocena: 0

    Wybierajmy wszystko co krajowe, bo nasze polskie najlepsze!!! Śmiechu warte apogeum hipokryzji rolników. Ilu z nich kupiło Ursusa jak próbował powstać. Same jondery, kejsy, I noweholandy. Ale wpie*****ć to tylko polskie.

    • Jak kupować polski sprzęt, skoro ludzie twojego pokroju 30 lat temu zniszczyli cały polski przemysł. Chcą dalej zniszczyć rolnictwo, które broni się jak może, a jak widać nie jest to takie proste. Jak chcesz coś kupić to albo w necie albo w sklepie masz cennik. A spróbuj sprawdzić cenę ciągnika lub jakiejkolwiek maszyny rolniczej. Wielka tajemnica, dowiesz się tylko w punktach sprzedaży jak dobrze się wyspowiadasz, kim jesteś ilem masz pola, jaki sprzęt itp. To podadzą ci cenę, ale jak chcesz zamówić to nie gwarantują ci ceny z daty zamówienia tylko z daty dostawy. Wszystko zależy od bieżących programów dopłatowych, które w całości wliczane są w cenę sprzętu. To nie rolnik dostaje dopłaty, tylko producent sprzętu. A producenci prawie w całości zagraniczni.

  6. Ocena: 0

    Jeżeli każdy pracujący, musi każdego dnia roboczego, pierwsze zarobione 80PLN wpłacić do ZUSu – to co się dziwić, że nie opłaca się ludziom pracować. Wygodniej żyć nic nie robiąc. Tzn. gdy inni robią na nas.

  7. Ocena: 0

    polski patriotyzm lub rasizm. Rolniku weź kilof i walnij się w łeb !!!!
    skoro nie umiesz sprostać konkurencji na rynku, to idź do kościoła.
    Marchewka hiszpańska czy polska to ta sama marchewka pędzona.
    Agrounia tak jak białoruska rewolucja, góóówno zdziała. Pogranicze 😀

    • Ocena: 0

      Sprostać konkurencji? To dlaczego markety były zwolnione z podatków, byle tylko postawiły swój betonowy klocek w najlepszym miejscu? Często obok bazarku, targu? Ile targowisk zlikwidowano?

      • Zgadza się, podatków nie płacą, a straż miejska potrafi szarpać babcie na ulicy, że próbuję sprzedać troszkę koperku czy kilka jajek.

  8. Ocena: 0

    a powód tego jest jeden. paradoksalny. mamy za dużo rolników.

  9. Nie potraficie myśleć przyczynowo-skutkowo, a potem zdziwienie, że coś jest drogie. Macie 500+, piętnaste emerytury, odpłaty do górników. Składki ZUS co roku coraz większe, doszły nowe podatki. Wszystko samo się nie sfinansuje, to przekłada się na wyższe ceny.
    Za to macie 2 mld na festyny w TVP, więc nie narzekajcie, że coś jest drogie albo zagraniczne niskiej jakości.
    Ukraińcy też tu nie przyjadą pracować, po tym jak się ich tu traktuje.
    Czerpcie teraz garściami z „dobrobytu” jaki mamy, bo będzie jeszcze gorzej.

  10. do Bezodbioru a wiesz dlaczego tak jest ? bo to nie rolnik sobie wybiera traktor jaki ma kupić tylko ARIMR ,jeśli chce skorzystać z dopłaty to musi spełniać wymogi odnośnie hektarów itd. i dopiero dostaje decyzje i kupuje .