Sieć sklepów Stokrotka testuje nową formułę sprzedaży. Mają być niższe ceny i inny asortyment
18:10 21-11-2019 | Autor: redakcja
W Lublinie uruchomione zostały pierwsze dwa sklepy sieci Stokrotka działające w nowej formule Optima. Od tradycyjnych, dobrze już znanych od lat klientom wnętrz, różnią się wizualizacją, która zamiast koloru zielonego, jest w barwach niebieskich. Zachowane zostały jednak elementy charakterystyczne dla całej sieci. Powierzchnia sklepów jest zbliżona do supermarketów sieci Stokrotka, różni się jednak asortyment towarów na półkach. Inna jest także polityka cenowa. Towary mają być oferowane w korzystniejszych cenach.
Jak wyjaśniają przedstawiciele sieci, powodem wprowadzenia nowej formuły sklepu, są zmieniające się warunki rynkowe, lecz również oczekiwania klientów, presja cenowa, a także coraz szybszy tryb życia. Czynniki te są motywacją do szukania coraz to nowych rozwiązań. Konsumenci żyją w bardzo dynamicznym świecie, który wymaga od sieci handlowych elastyczności i otwartości na zmiany. W ten sposób Stokrotka chce również sprawdzić, jakie rozwiązania są najbardziej korzystne z punktu widzenia klientów i firmy.
– Stokrotka Optima to test nowej formuły prowadzenia sklepu. Cały czas uważnie obserwujemy to, co się dzieje na rynku oraz szukamy nowych rozwiązań, które będą stanowiły kolejny krok w rozwoju naszej firmy – mówi Mirosław Wawryszczuk, Dyrektor Marketingu i Sprzedaży, Członek Zarządu Stokrotka.
Pierwsze prace nad nową formułą rozpoczęły się na początku roku. Jak na razie Stokrotka Optima funkcjonuje tylko w Lublinie. Wszystko dlatego, że w tym mieście znajduje się centrala Stokrotki z całym zapleczem kompetencyjnym oraz bazą logistyczną.
(fot. nadesłane)
A czy jak ja wam przyślę artykuł reklamowy o nowoczesnej formule oczyszczania szamba, to też to opublikujecie ?
No dobra, fajna reklama, zabrakło kluczowej informacji – gdzie mieszczą się owe dwa sklepy.
Harnasie i Kraśnicka, dawne Aldiki
Na harnasie jest jeden dziś widziałam.
Niestety zaopatrzenie w Stokrotce bardzo się pogorszyło, nie ma już wielu produktów a niektóre zostały zastąpione tańszymi ale i gorszymi markami.
Kontrola sanepidu na mięsie by się przydała.
A w birdrze nie ? Myślę że tam dużo gorszy syf
Znajomy opowiadał, że pracował w centrum dystrybucyjnym S. i była kontrola jakości! Splesniale kawałki mięsa odkrajano, resztę czyms spryskiwano, a nastepnie z powrotem pakowano… Na Nalkowskich 230 kilka razy kupilem smierdzacy syf i wiecej miesa tam nie kupie.
Reklama litewskiej sieci.
Najpierw to niech zajmą się najstarszymi stokrotkami przede wszystkim na Czechowie bo nie zachęcają do zakupów od 10 -15 lat nic się w nich nie zmieniło nawet w tych przejętych po Aldikach ciemne, ponure, brudne, warzywa- owoce często nie świeże to samo dział mięsny w piątek i w sobotę wygląda to jakby musieli na siłę pozbyć się zaległości tygodniowej wędlina same kawałki po 20 -30 dkg poobsychane sine . Proponuję robić skrawki dla pupili zawsze towar zejdzie no nie z taką marżą jakby chciał właściciel ale zawsze. Ps. Wędlina kupiona w sobotę nie nadaje się do spożycia w niedziele śmierdzi i jest śliska.
Popieram nawet wędliny drogie po min 30PLn i w górę na drugi dzień są śliskie nawet pies woli swoją starą kość niż tą mięso. Trafiłem raz w promocji na cielęcinę w promocji piękna a wezmę na zupkę dla dzidziusia do tego marchewka jakieś inne warzywka swoje oczywiście zmiksuje się i papu gotowe na kilka razy. Ale pani ekspedientka spytała się co z tym będę robił to mówię że dla maluszka, powiedziała że mi tego nie sprzeda wyjęła pojemnik i wyniosła na zaplecze.
PS
Aby więcej takich ekspedientek którym zależy na naszym i milusińskim zdrowiu a nie na tym aby pozbyć się starej odświeżanej chabaniny
Gościu pewnie w domu masz nasrane, w Aułdi masz nasrane, na klatce w bloku też masz nasrane więc podśmirdujące wędliny ci różnicy nie zrobią. Taka niestety jest Polska. Polacy Polakom to robią. Smacznego.
Ciekawi mnie kiedy przyjdzie czas na poprawę warunków pracy i płacy pracowników tejże sieci.
dlaczego Stokrotka pozwala by przy drzwiach wejściowych kilku cwaniaków rozkładało kram i sprzedawało owoce i warzywa . Tak jest na ul. Willowej . To normalny skandal . Niech sobie handlują na pobliskim pustym targowisku !
Jedna jest na Braci Wieniawskich. Czekam na tą na Kiepury, chodzę tam często nie ze względu na towar, tylko jest tam taka ładna ekspedientka Pani Kasia.
Pięknie się uśmiecha.
jedziem tam 🙂
Hm… czyli jednak ze względu na towar. 😉
„Towary mają być oferowane w korzystniejszych cenach.”
Cena zawsze jest korzystna – jeśli nie dla kupującego, to dla sprzedającego.