07/06/2026
690 680 960

Seat zaczepił o citroena. Rozpędzone auto dachowało, pięć osób w szpitalu (zdjęcia)

Po wypadku kierowcy podróżujący trasą pomiędzy Bogucinem a Garbowem napotkają utrudnienia w ruchu. Na miejscu pracują policjanci i strażacy.

Do wypadku doszło w sobotę przed godziną 20 w miejscowości Bogucin w gminie Garbów. Na drodze wojewódzkiej nr 874, czyli starej drodze krajowej Lublin – Warszawa zderzyły się dwa samochody osobowe: seat i citroen. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Lublina i Garbowa, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący seatem 91-letni mężczyzna wyjeżdżał z drogi prowadzącej do Moszenek. Nie ustąpił jednak pierwszeństwa przejazdu kierowcy citroena, który poruszał się w stronę Lublina. W wyniku tego doprowadził do zderzenia obu pojazdów. Rozpędzony citroen został wytrącony z toru jazdy, wypadł z drogi, staranował bariery po czym dachował na podmokłej łące.

Autem podróżowało pięć osób, wszystkie zostały przetransportowane do szpitala. Kierowcy seata nic się nie stało. Badanie alkomatem wykazało, że obaj kierowcy byli trzeźwi. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Występują utrudnienia w ruchu. Strażacy wahadłowo przepuszczają nadjeżdżające pojazdy.

(fot. lublin112)

19 komentarzy

  1. chciał być jak Sobiesław Zasada – 91 lat i wystartował w rajdzie Safari

  2. Parafrazując popularne w pewnych kręgach powiedzenie można napisać: Szpitale pełne są tych co mieli pierwszeństwo.

  3. Ocena: 0

    Jak można być rozpędzonym zbliżając się do miejsca, w którym może dojść do kolizji z innym uczestnikiem ruchu drogowego? Kierowca może być chory, zmęczony, może zasłabnąć. Pierwszeństwo nie czyni nikogo nieśmiertelnym.

    • czyli przez każde skrzyżowanie pojazd przepychamy:(

      • Ocena: 0

        A jakby zamiast dziadka tam jakiś Seba w BMW 140 km/h naginał? Albo TIR? Zawsze trzeba się upewnić czy pierwszeństwo jest nam udzielane a nie pchać się jak święta krowa bo cmentarze pełne są tych co mieli pierwszeństwo.

  4. Dziadek wojnę przeżył, prawo jazdy pewnie za Bieruta dostał, kto mu zabroni rozbijać się po drogach…

  5. czy staremu dziadowi prawko zabrano za rażące naruszenie przepisów czy to za trudne było dla lokalnych kulsonów ?

  6. zastanawia mnie kto jest odpowiedzialny za ten wypadek Dziadek czy ten kto pozwolił człowiekowi w takim wieku prowadzić auto? Bo nie sądzę by sam mieszkał Przecież jest jakaś rodzina No chyba że tak się opiekują seniorem i mają gdzieś co robi Dawne bezterminowe prawa jazdy…

    • Ty myślisz, że jak taki dziadek jurny daje radę prowadzić to potrzebuje opiekunki? Są ludzie co w wieku 75 lat już tylko na chodzą na siku i kupkę, ale są i tacy jak ten co ich jeszcze nosi.

  7. Ocena: 0

    Dziadek powinien mieć zakaz prowadzenia pojazdów. Dlaczego nikt nie sprawdza stanu szdrowia staruszków kierowców?

  8. Ocena: 0

    Pomijając fakt że starszy Pan spowodował kolizję i był mocno wystraszony to gówniarze jechali ze 140 na godzinę i nie zwolnili ani na chwilę przed przejściem. Akurat szłam do sklepu i wszystko dokładnie widzialam.

    Oby panom należy się zabranie prawa jazdy

    • A w oczach ma pani radar i może oceniać prędkość

    • Ocena: 0

      Jechali na 100% ze 211km/h wiem bo mam fotoradar w telelefonie, szłem akurat po piwo do groszka. Dziadka też znam, zdrowy jak koń, codziennie rano krowy doi, drewno rombi, raz w miesiącu na dziewuchy lata. Wina citronea.

      • mylisz się gościu z obserwacji satelitarnych wynika że dziadek jechał jakieś 212km/h a ten drugi 398km/h:) pozdrawiam

  9. Apostazy Pierdółko Pierwszy (i ostatni)
    Ocena: 0

    Spokojnie… poszkodowani są pod osobista opieka lekarską (nie przez telefon) jak wyzdrowieją „wrócą do siebie”, a prawkiem pana dziadka zajmie się sąd – nie wyżywajcie się na policjantach, jak już, to zwyczajowo, na PiS.

  10. Wymuszanie pierwszeństwa na tym odcinku starej 17, to codzienność. Ile razy byłem już zmuszony do hamowania przez wyjeżdżających zwłaszcza z drogi do Sieprawic. Pozdrawiam prz tym pewną blondynkę,która robi to nagminnie.