Samochód elektryczny trafił do Komendy Powiatowej PSP w Krasnymstawie (zdjęcia)
10:48 27-12-2018 | Autor: redakcja
– Wpisując się w politykę proekologiczną państwa KP PSP w Krasnymstawie również stara się ograniczać emisję spalin. W pierwszym etapie w roku 2016 zamontowano na obiekcie instalację fotowoltaiczną o mocy 8KW, co pozwala za znaczne ograniczenie kosztów zużycia energii elektrycznej. Drugim etapem był zakup samochodu elektrycznego – informuje kpt. Kamil Bereza oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Krasnymstawie.
Pojazd operacyjny marki VW e-Golf został dofinansowany w 50 % z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie, pozostałe środki pochodzą od Samorządów Miasta/Gmin i Powiatu.
– Zasięg tego samochodu przy ekologicznej jeździe wynosi około 250 km. Pozwala nam to na poruszanie się po terenie powiatu i wykonywanie bieżących zadań operacyjnych i kontrolno-rozpoznawczych. Samochód dostrczyła firma Volkswagen Plichta z Gdańska – dodaje kpt. Kamil Bereza.


(fot. nadesłane Dariusz Pylak)
Kto bogatemu zabroni. Mogli zaczac od hybrydy
.bogatszy tym.bardziej glupi .bo taki samochod w psp sie nie sprawdzi .juz ja mialem.okazje holowac takie super maszyny .
Miałem coś napisać ale się powstrzymałem.
To o ile ma wzrosnąć cena prądu ?
Pamiętacie jak promowano diesle i „spożywany” prze nie, olej napedowy (dawniej: ropę)?
Też miało być ekologiczniej, taniej, a potem ON zdrożał ponad wszelką przyzwoitość i jest ani taniej, ani ekologiczniej.
Tak będzie i z elektrycznymi, ktoś wymyśli taką akcyzę na „prunt”, że taniej już będzie „z buta”.
Chyba żeby komendant miał czym po zakupy jeździć, tak im potrzebny w straży taki samochód.
Trochę bida ten golf ma coś koło 300km zasięgu.
Czy komentujący byliby zadowoleni gdyby strażacy jeździli wozami konnymi – byłyby komentarze, że nieudolni i nie idą z duchem czasu. Jak pozyskują nowe technologie, też źle. Taka natura Polaka – marudzić i nic nie robić i mówić, że dalej źle :))
I co takim „autem” zagasisz „strażaku”..? Ot droga zabawka dla komendanta po zakupy … a co podatnik płaci…!
Może wozy konne nie ale jeśli już trzeba auto osobowe (nie wiem do czego ale niech tam) to wystarczył by jakieś polo, fabia czy coś w tym stylu… ale nie trzeba było wydać 150 tysięcy z naszych podatków żeby się przypodobać władzom i ich utopii „elektromobilności”… ech…
Jestem się w stanie zgodzić że można było kupić np. hybrydę o czym tu się wspomina. Ale większość osób najwidoczniej nie ma zielonego pojęcia o straży a się wypowiada. Taki samochód w straży, czy to Pajero, Gulf, Skoda czy inny opel nie ma sam w sobie służyć do gaszenia pożarów. W każdej pierwszej z brzegu jednostce jest tego typu pojazd. Czy to dla oficera udającego się na miejsce zdarzenia czy innych przyziemnych spraw. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wyruszał pojazdem ratowniczo-gaśniczym by przewieść 4 litery oficera/jakiegokolwiek przełożonego na miejsce zdarzenia.
Można byłoby narzekać w skali całego kraju na kupno setek takich „Droższych aut”, w tym wypadku jest to poniekąd dobra ciekawostka dla straży, jako ewenement w całej Polsce. Pomijam koszta prądu etc.
Uważam że nie trafione jest „dogryzanie” jaka to stroż, polycja i jeszcze pewnie pogotowie nie dobre bo „komyndant służbowo fure sy kupił” lub wydali na nowy wóz, podczas gdy nasi włodarze litościwie nam panujący w okrągłym budynku w kilka osób mają „diety” tyle co to auto które będzie w straży pi razy okno powiedzmy 10lat. Psioczmy na złodziei w krawatach, a nie na tych co dają nam szanse na ratunek w razie „podbramkowej sytuacji” Ciśnijmy po tych którym się należy.
Cześć głąbie największy! To samochód SLOp, do zadań operacyjnych dowódców m.in, ale nie do jeżdżenia ot tak. Pozdrawiam głąbie!
A co powiesz jak dojdzie do długotrwałej akcji i komendancina będzie na miejscu, to co, szofer będzie jeździł się doladowywac co jakiś czas, a nie odpalą generator na jakimś Gasniczym i będą go ładować.
No to strazak wyobraz sobie elektrycznego mana ktory pojechal.gasc pozar i ciekawe jak po 3,gdz akcj by wrucil?chyba ze na cholu bo nie na wlasnych silach
Nie popadaj na „Maxa” ze skrajności w skrajność.
A jeśli wozy bojowe będą hybrydą ot powiedzmy. Elektryczno-wodorową też będą musieli pchać?
Wóz bojowy ma być niezawodny gdyż sam ze swojej definicji musi dotrzeć i wykonać swoje zadanie. Taka osobówka w zasobach i zdolnościach ratowniczo-gaśniczych ma jedno z najamniejszych znaczeń
taki Golf jest dwa razy droższy od benzynowego, więc jak dawno policzono zwróci się po 300.000km, a jeśli założyć gaz to po 500.000 km. W naszych warunkach to zupełnie bez sensu, poza tym w przypadku gaszenia pożarów to liczy się przede wszystkim szybkość dojazdu a nie ekologia