08/06/2026
690 680 960

Samochód dostawczy przejechał po zakonnicy. Tragiczny wypadek w Lublinie (zdjęcia)

Nie miała szans na przeżycie kobieta, która dzisiaj rano została potrącona na terenie jednej z lubelskich parafii. Samochód dostawczy przejechał po jej głowie.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 7:30 przy ul. Kalinowszczyzna w Lublinie. Na terenie parafii pw. św. Agnieszki samochód dostawczy potrącił kobietę. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, mężczyzna kierujący samochodem dostawczym marki Lublin wycofywał z parkingu. W tym czasie z tyłu pojazdu przechodziła zakonnica. Kierowca nie zauważył kobiety i ją potrącił.

Pojazd przejechał po jej głowie, w wyniku czego kobieta zginęła na miejscu. Miała 87 lat. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca pojazdu był trzeźwy. Teraz policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.

(fot. lublin112.pl)

57 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Straszne.

  2. Ocena: 0

    3 minuty wcześniej przechodzilam tamtędy… Jest to niebezpieczne miejsce.. Zakręt a obok skrzyżowanie i brak przejścia dla pieszych.. Mimo, że po obu stronach chodnik..

  3. Ocena: 0

    Skoro dodajecie wiadomość przed 11 a dzialo sie to o 7.30 to rzeczywiście pilne.

  4. Ocena: 0

    Co istotnego do artykułu wnosi informacja o tym, po jakiej części ciała kobiety przejechał pojazd?

    • Ocena: 0

      „Zwiększa tragedie” ? – „pogłębia wyobraźnie” ? – straszna tragedia – straszna śmierć !

      • Ocena: 0

        JAk to mówią neurochirurdzy „rusz mózgiem”… Jeden ślepy umysłowo cofał a drugi ślepy umysłowo wlazł i tragedia gotowa! Nie zauważyć człowieka może się zdarzyć (np wyjdzie z zaparkowanego auta) ale nie zauważyć ciężarówki…? Wiek ofiary zrobił swoje…

    • Ocena: 0

      Tyle istotnego, że ofiara nie miała większych szans na przeżycie potrącenia.

    • … a co istotnego wnoszą twoje głupawe komentarze na każdy temat ?

  5. kierowca bombowca
    Ocena: 0

    To przykład dla tych, co wchodzą pod cofający samochód dostawczy. Co z tego, że może i nieraz pieszy może mieć pierwszeństwo, ale czy nie lepiej poczekać?

    • Nie weszła pod samochód dostawczy. Szła powoli, więc dłuższy czas, prawdopodobnie jedyną możliwą dla siebie i bezpieczną wtedy drogą, mając go dłuższy czas z tyłu. A on żeby po niej przejechać a nie tylko ją potracić musiał ostro ruszyć pod górę.

  6. Ocena: 0

    Babcia zakonnica najwyraźniej nie ogarniała co się działo.Jeśli szła akurat z tyłu w za paką to kierowca jej nie mógł jej widzieć w lusterkach .Nie zauważyć i usłyszeć cofającego dostawczaka to trzeba być głuchym i ślepym.

    • Ocena: 0

      A wiesz, jakie obowiązki ma kierowca wykonujący manewr cofania?

      • Ocena: 0

        taaa…ma mieć oczy w du…e, tylko nawet jakby miał a ona wyszła z zaparkowanego tego granatowego kombi…to nie miał szansy jej zauważyć…

      • Ocena: 0

        A wiesz dzbanie że kierowca nie może być w dwóch miejscach na raz i jak babcia wyszła w cieniu paki nawet jak sprawdził to jej nie widział.o tym właśnie pisałem młocie

        • Ocena: 0

          Nie spinaj się tak, bo ci żyłka pęknie. Przepisy w przypadku cofania są jasne i klarowne. Ta biedna kobieta nie mogła przypuszczać, że na jej drodze pojawi się idiota w dostawczaku. Niech się teraz delikwent modli i za duszę zabitej, jak i za wyrok w zawiasach, bo z tym może być różnie.

          • Ocena: 0

            sam się rozepnij ośla łąko skoro nadal nie rozumiesz jak nawet spojrzał za auto przed cofaniem to mogła cudownie się pojawić w martwym polu i jej nie wiedział. Widocznie nie ohgarniała już rzeczywistości skoro weszła pod auto wielkości kiosku i kierowca nie przypuszczał ze taka 'niemota’ sie pojawi.Nie zabieraj głosu skoro nadal tego nie rozumiesz i uważaj na cofające dostawczaki bo masz problemy az logicznym pojmowaniem rzeczywistości

          • Ocena: 0

            Jest duże prawdopodobieństwo, że przechodząc między pracującymi autami; potknęła się na „kocich łbach” lub wyszła prosto pod koła. Zauważcie jakie samochody stoją na parkingu, a S.Barbara była niewysoka. Należy współczuć temu kierowcy który ją znał i nie zrobił tego celowo

        • Weź ty się „gelo” puknij się w żołądek bo głowy to ty nie masz.

    • Ze zdjęć wynika, że wracając z kościoła do domu po drugiej stronie parkingu była dla niego widoczna dłuższy czas z boku, gdy długo szła, bo chodziła bardzo powolutku. Może nie był jeszcze wtedy w samochodzie albo patrzył w inną stronę.
      A ten samochód zaparkowany koło studni (i może inne) chyba zastawiały i utrudniały siostrze prostą i bezpieczną drogę na chodnik przy domu sióstr. Wygląda tak jakby wybrała drogę przez parking na skos, by z laseczką nie przedzierać się między samochodami, bo wtedy musiałaby zresztą tuż za błotnikiem tego samochodu dostawczego przejść a tak to była kawał za ciężarówką, dłuższy czas widoczna na odkrytej przestrzeni. Chodziła powoluśku, to nie wyskoczyła nagle zza innych samochodów i nie weszła kierowcy pod koła. Mając ten samochód już za plecami nie miała szans zobaczyć, że on rusza a nawet jak usłyszała (a była już niedosłysząca) i się odwróciła, to w swoim stanie sił i choroby nie miałaby szans na uskoczenie – zwłaszcza, że kierowca ruszył ostro, żeby wyjechać tyłem prosto przez parking, który jest tam mocno pochylony, więc gaz trzeba trochę docisnąć, by pokonać spadek terenu.
      Może jednak zdjęcie jest z fotomontażem, by ślady krwi ukryć i stało się to nieco niżej czyli szła swoją „bezpieczniejszą” zwykłą drogą, ale tuż za samochodem i on ją aż na górę kawałek stratowaną przesunął.
      Nie wiem czy możliwe jest, żeby np. zemdlała i tam leżała na drodze, bo była bardzo osłabiona chorobą i miesięcznym leżeniem w łóżku i podobno wyszła z kościoła wcześniej zaraz po komunii, by sił oszczędzić. Ale to już gdybanie. Nie wiem czy do sprawdzenia, bo nie wiem ile pamięta z tego uderzenia kierowca (czy ono było) , świadków podobno nie było i nie wiem czy sekcja zwłok może to sprawdzić.
      Jedno jest dla mnie pewne. Taka słaba staruszka nie powinna chodzić sama.

  7. Ocena: 0

    „Badanie alkomatem wykazało, że kierowca pojazdu był trzeźwy.” A zakonnica?

  8. Lee Ping-pong
    Ocena: 0

    Już u maryski siedzi albo u dzizusa na kolanach

  9. Ocena: 0

    ” gelo” babcia to taka osoba co ma dzieci i wnuki.Moźe być starsza kobieta ( zakonnica) nie słyszałem by zakonnice miały swoje dzieci i wnuki.To słowo ” babcia” zarezerwowane , no chyba że ty pochodzisz od zakonnic, to zmienia rzeczy postać.

    • Ocena: 0

      Fakt, nawet zakonnice, które zaszły w ciąże, nie urodziły swoich dzieci. Ot, taki przykościelny biznes aborcyjny. Tyczy się to zwłaszcza zakonnic, które zostały zgwałcone przez księży/zakonników. Zmowa milczenia to kamień węgielny KK.

  10. Salva Imperator Hades
    Ocena: 0

    Epickie w niebo wstąpienie.