Są już pierwsze truskawki z naszego regionu. W ich uprawie królują mieszkańcy gminy Puławy (zdjęcia)
22:06 06-05-2025 | Autor: redakcja
W okolicach Puław rozpoczynają się zbiory truskawek. Na razie na polach czerwienią się pierwsze owoce, jednak już niebawem sezon ruszy na dobre. Gmina Puławy jest nazywana lubelskim zagłębiem truskawkowym. Owoce te uprawiane są tam na kilkaset hektarach. Sprzyjają im bardzo dobre warunki glebowe i klimatyczne, dzięki temu owoce są smaczne i dorodne. Puławskie truskawki zostały też wpisane na Listę Produktów Tradycyjnych, prowadzoną przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Jak co roku Urząd Gminy Puławy ogłosił konkurs dla plantatorów na Pierwszą Łubiankę Sezonu Truskawkowego oraz na Największą i Najcięższą truskawkę tegorocznego sezonu zebraną w Gminie Puławy. Pierwszy z nich został właśnie rozstrzygnięty. Wczoraj przed południem zgłosił się Pan Paweł z Opatkowic, który dostarczył pełną łubiankę owoców odmiany Grandarosa. Urzędnicy odwiedzili też jego plantację, gdzie potwierdzili, iż zostały zerwane na należącym do niego polu.
Co ważne, Pan Paweł również w ubiegłym roku jako pierwszy dostarczył owoce i wygrał konkurs. Wówczas było to w dniu 7 maja. Przy czym wtedy chodziło o odmianę Rumba. Obecnie organizatorzy czekają jeszcze na największe owoce. Do wygrania jest 500 zł. W trakcie poprzedniego sezonu zwyciężyła truskawka mająca 196 g.
Galeria zdjęć
Najważniejsze info to cena. Jaka cena za kilogram tych wspaniałych owoców? Mieścimy się jeszcze w 50 zł, czy raczej mróz, susza panie, to musi być drożej? Jak sprzedają drożej, to niech nie biorą dopłat, odszkodowań za mróz. A jak biorą takowe z publicznych pieniędzy, to jakim prawem podnoszą cenę?
Hiszpańska taka sama w smaku a 4 razy tańsza. Dziękuję, nie kupuję w ramach odwetu za utrudnianie mi życia podczas politycznego strajku rolników. Sami żryjcie sobie tą chemię.
ja zawsze wina Tuska to brawo Tusk dziękujemy
Ja to mam beke z tych list jakiegoś tam ministra, co se do menu wpisał jakiegoś pieroga, pasztet, albo truskawkę, której nazwa nie brzmi jak POlska. Co innego kwestia jakiegos tam chłopa, co zamiast pójść do centrum, choćby takich puław, chociaż ja z lublina i nie do końca wiem gdzie to, i rozdać ludziom, żeby osłodzić im troche życia, to gość poleciał po następny dyplom od jakiegoś sołtysa, który będzie łechtać jego próżność. Taki Jorge albo inny muchos gracias, ma wywalone na tekturki od sołtysa i menu jakiegoś ministra, tylko dzwoni do janusza i grazyny i mówi wprost, jest robota, 2x wiecej jak we Wolsce, no i na stojąco, a nie na kolanach w błocie, przed panem i władcą spod puław. Także, polski chłopie, koszula wyprasowana w kant na renkawie to nie ten level marketingu i handlu.
podoba mnie sie, to wzburzenie. truskawka wygladajaca na poziomke na targu na ruskiej 20 zł za kilogram. NIE! wole włoskie i hiszpańskie.