05/06/2026
690 680 960

Rzucił się na przyjaciela z nożem, rannego włożył do foliowego worka i wcisnął pod łóżko. 23-latkowi grozi dożywocie

Oskarżony o zabójstwo swojego znajomego 23-letni Eryk W. stanął przed sądem. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Zapewnia, że się tylko bronił. Wyjaśnił też, co było powodem awantury.

W środę, przed Sądem Okręgowym w Lublinie, ruszył proces 23-letniego Eryka W. Mężczyzna został oskarżony o zabójstwo swojego znajomego. Zdarzenie miało miejsce 20 stycznia przy ul. Krańcowej w Lublinie. Na zwłoki natrafił ojciec ofiary, który nie mogąc skontaktować się z synem przyjechał do jego mieszkania. Owinięte foli ciało znajdowało się pod łóżkiem.

Kryminalni szybko ustalili, kto może stać za popełnieniem zbrodni. Od razu ruszyli do Chełma i tam zatrzymali podejrzanego. Ten podczas przesłuchania nie przyznał się do zabójstwa, jednak nie ukrywał, że był w mieszkaniu, w którym zginął 22-latek. Tłumaczył, iż Daniel podejrzewał go o romans z jego dziewczyną. Pokłócili się i w pewnym momencie miał go zaatakować, więc się tylko bronił. Później jednak mężczyzna nie chciał już współpracować ze śledczymi.

Sekcja zwłok wykazała, że na ciele zamordowanego mężczyzny znajdowało się szereg ran kłutych. Sprawca uderzał nożem w szyję, okolice podobojczykowe oraz w brzuch. Co więcej, 22-latek cały czas żył, kiedy został umieszczony w dwóch foliowych workach i wciśnięty pod łóżko w sypialni. Przyczyną śmierci była zaś m.in. niewydolność krążeniowo-oddechowa, czyli mężczyzna udusił się z powodu braku powietrza.

W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że podejrzany po dokonaniu zabójstwa posprzątał mieszkanie, a zakrwawione rzeczy zabrał ze sobą. Później wyrzucił je do śmietnika. Następnie udał się na dworzec, gdzie wsiadł do pociągu i przyjechał do Chełma, gdzie mieszkał. O wszystkim powiedział koledze. Ten zaś postanowił mu pomóc m.in. w ukryciu dowodów.

Eryk W. przed sądem potwierdził to, co zeznał podczas postępowania. Zapewniał, iż z zamordowanym Danielem znali się od lat i byli przyjaciółmi. Zrelacjonował też, co wydarzyło się feralnego dnia. Tłumaczył, że Daniel przyjechał po niego do Chełma, następnie jego autem udali się do Lublina. Tam skierowali się do jednego z lokali, gdzie grali na automatach. Później poszli do jego mieszkania, gdzie przez dłuższy czas spożywali alkohol. Pojawiły się też narkotyki w postaci mefedronu.

W pewnym momencie 22-latek miał zacząć zarzucać mu intymne kontakty z jego narzeczoną. Ten wszystkiemu zaprzeczył, jednak nie przekonało to jego przyjaciela, który zaczął być agresywny. W pewnym momencie miał chwycić za nożyczki i zaatakować nimi oskarżonego. Eryk W. podtrzymał swoją wersję, że się tylko bronił. Zapewniał, iż wówczas chwycił za nóż i zadał mu jeden cios. Następnie poszedł spać. Kiedy się obudził zrozumiał, co się stało. Zapewniał sędziego, że nie miał zamiaru zabicia Daniela.

Oskarżony o pomocnictwo Grzegorz G. zeznawał, że Eryk W. przyszedł do niego i zapytał, co ma zrobić, gdyż „wsadził takiemu jednemu kosę w brzuch” i nie wie, czy on żyje. Wyjął również nóż, którym miał to zrobić. W sądzie odmówił składania wyjaśnień. Podczas posiedzenia zeznawał również ojciec zamordowanego. Zrelacjonował okoliczności odkrycia zwłok.

Erykowi W., za dokonanie zabójstwa grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności, z kolei Grzegorz G. za utrudnianie postępowania i zacieranie śladów może trafić za kratki nawet na 5 lat.

fot. Policja

 

19 komentarzy

  1. Ocena: 5

    Paranoje po mefedronie.

  2. Nie ma przypadków jest zbrodnia musi być i kara.

  3. Klatka do końca dla zombiaka.

  4. Narkotyki, „kosa w brzuch”.
    Biedny, zaatakowany chłopaczek…

  5. Eryk i Daniel to tak jak w Zamościu tylko tam Daniel był sprawcą, a Eryk ofiarą…

  6. Ocena: 1

    Krańcowa, Chełm, pociąg, wspólna dziewczyna, alkohol, narkotyki, automaty. Wszystko się dodaję. Gdyby był jego przyjacielem to by się podzielił dziewczyną. Tu chodziło o coś innego

  7. Z tej mąki chleba nie będzie, 10 gram ołowiu,rachunek za usługę i materiał wysłać rodzinie.

  8. Jest okolicznośc łagodząca. Umieścił kolegę w podwójnym worku foliowym, żeby kolega nie wadził sąsiadom😉

  9. To chyba się zawczasu przygotował, kto w domu trzyma worki takie, aby pomieściły ciało, a worek był na tyle duży że ofiara się w nim udusiła

  10. Sebixy mają zabawę