Rzeka przepłynęła przez ich dom. Teraz potrzebują pomocy (zdjęcia)
08:12 03-05-2025 | Autor: redakcja
W Wielki Piątek mieszkańcy Stróży pod Kraśnikiem, doświadczyli jednej z największych tragedii w swoim życiu. Na skutek niezwykle intensywnych i długotrwałych opadów deszczu rzeka, która przepływa w bezpośrednim sąsiedztwie ich posesji, wylała z koryta i zalała cały dom Stanisławy i Jerzego Pielaszkiewiczów. Choć koryto rzeki było wcześniej pogłębiane, napór wody okazał się zbyt duży – wszystko zostało zalane błyskawicznie.
– Takich opadów nie było tu nigdy. Woda wdarła się do środka i zabrała wszystko – mówią zrozpaczeni mieszkańcy. – Meble, szafy, wersalki, krzesła, segmenty, tapczany – nic nie nadaje się do użytku.
Skala zniszczeń jest ogromna. Dom wymaga generalnego remontu – podłogi trzeba całkowicie wymienić, ściany otynkować i pomalować, a stare drewniane okna zastąpić nowymi, plastikowymi. W wyniku zalania legary znajdujące się pod podłogą nasiąkły wodą i nie nadają się do dalszego użytku. W wielu miejscach woda wypłukała nawet zaprawę murarską z fundamentów. Koszty rosną z dnia na dzień.
Na zewnątrz dom również wymaga zabezpieczenia – konieczne jest stworzenie tzw. rabatki i podsypanie terenu, aby nie dopuścić do podobnych sytuacji w przyszłości. Jednak rodzina nie posiada środków na przeprowadzenie tych prac.
Pani Stanisława ma 76 lat, zmaga się z chorobą i utrzymuje się z minimalnej emerytury. Jej syn pracuje za najniższe wynagrodzenie krajowe.
– Zdajemy sobie sprawę, że inni również mogą być w potrzebie. Współczujemy każdemu, kto doświadcza podobnych tragedii. Ale dziś to my prosimy o pomoc – piszą w poruszającym apelu. – Nie mamy nic. Mama została praktycznie bez dachu nad głową.
Z relacji wynika, że w dniu katastrofy syn przebywał za granicą. Kiedy wrócił, zastał dom całkowicie zniszczony. Rzeka, która w wyniku ulew zamieniła się w rwący potok, przepływała przez środek budynku, dosłownie niszcząc wszystko na swojej drodze. Ubezpieczenie pokrywa jedynie część strat – szacunkowo około 10 tysięcy złotych. To zdecydowanie za mało, by odbudować dom i przywrócić go do stanu używalności. Dlatego rodzina apeluje do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie.
– Prosimy o pomoc materialną, ale też o wsparcie finansowe. Każda złotówka ma znaczenie. Każde udostępnienie również. Może ktoś ma coś, co mógłby nam przekazać – nawet jeśli niepotrzebne – dla nas to może być bezcenne.
Dramatyczne wydarzenia ze Stróży pokazują, jak potężnym żywiołem może być woda i jak w jednej chwili można stracić cały dobytek. Pomoc, jakiej potrzebuje ta rodzina, jest pilna i niezbędna. Jeśli ktoś chciałby pomóc – zarówno materialnie, jak i finansowo – może skontaktować się z rodziną lub przekazać darowiznę poprzez zbiórkę, która została uruchomiona – link do zbiórki.
– Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy okażą nam wsparcie. Nawet jedno udostępnienie może sprawić, że trafi do nas pomoc, której tak bardzo potrzebujemy – podkreślają.
Galeria zdjęć
To po uja ubezpieczać tak to ładnie pieniądze biorą na ubezpieczenia jak do wypłaty to nie ma komu albo rzucą jakieś ochłapy
wypłaty są niskie ponieważ suma ubezpieczenia prawdopodobnie jest niewielka.
Ludzie nie chcą płacić za faktyczna wartość przedmiotu ubezpieczenia bo ,, nie korzystają,,. Problem polega na tym, że w przypadku odszkodowania przez całe zycie nie wpłacili składek. ot mentalność.
Na zdjęciach 3,6,11 widać, że dom znajduje się w dole zalewowym. Pogłębianie koryta rzeki nic nie da gdy są wąskie przepusty🤓 lepiej wydać pieniądze na bezsensowne pogłębianie niż zrobić porządek z przepustami😁 Wąski przepływ powoduje wylanie rzeki🤓 ale co ja tam wiem, mądrzejsi rządzą w Kraśniku.
w takich sytuacjach zdecydowanie pomoac powinna przyjsc od Panstwa,w tym przypadku gminy,bo na pomoc dla Ukrainy to sie kasa znajdzie,oczywiscie co nie znaczy ze nie popieram zbiorki,ale nikt by nie mial do nikogo pretensji gdyby gmina pomogla,bo tak jak pisalem dla tych za wschodu idzie duzo wicej kasy
Budujcie się dalej jak bobry w terenach zalewowych, co może pójść nie tak? Tym bardziej że działki sporo tańsze, pewnie jakieś promocje.
Idę się chyba ubezpieczyć, aby nie być w takiej sytuacji
Pracuje za minimalną krajową ale był za granicą. Coś tu się kupy nie trzyma. Redakcja jest pewna tego co pisze? Bo sąsiedzi mają inne zdanie. A ubezpieczenie było?
Obejrzyj na goglach całą posesję 122.
Pomagają biedni a elyty liczą tylko kasę. Ktoś z polskich byznesmenów pomógł? Jakiś oseł czy bez-radny sie zainteresował?
somosiad, a ty czytać potrafisz? Ubezpieczenie było.
Dom wdarł się w koryto rzeki.
Może lepiej byłoby tam zrobić staw niż to remontować