Rozpoczęło się „testowanie” Placu Litewskiego. Jedni wchodzą na drzewa, inni dosiadają drewniane koziołki
00:45 14-06-2017 | Autor: redakcja
00:45 14-06-2017 | Autor: redakcja
Czyli chiński bazarek nie przeszedł testu?
Wczoraj żuk się bujał na koziołku to dlaczego niby inni nie mają korzystać?
Przykład zobowiązuje 😉
a ja przy okazji zacytuje dyżurnego policji na mój sygnał o balandze, szczaniu wokół , darciu mord i libacji w pewnym zafundowanym przez miasto dla kościoła miejscu ” no wie pani, ja nie zabronię ludziom rzebyać na świeżym powietrzu”. AMEN.
Jak dla mnie powinien być monitoring, a za uszkodzenia niech płaca z własnej kady bądź kasy rodziców, co nie potrafili wychować, a jak brak pieniążków to zagonić do roboty, popracowałoby jedno z drugim ciężko moze wtedy by doceniło
Jakie uszkodzenia?
Takie, jak opisane w artykule. Ale trzeba umieć nie tylko czytać, ale i rozumieć, co się czyta. „znowu ja” = znowu bezmózg
Dzisiejsza miastowa dzicz, na nic nigdy nie zarobili i nie szanują czyjejś ciężkiej pracy…
Popieram. A zapewne wszystko to grzeczna młodzież z „dobrych” domów…
Ktoś wszedł na drzewo po frisbee w dodatku podeptał trawę a studenciaki weszli na huśtawki. Do lochu z nimi, nawyzywać ich, ich rodziców i dziadków i pomstować na upadek młodzieży.. Autorze artykułu. Stuknij się.
Ty się stuknij baranie w ten pusty łeb.
swołocz nie dorosła do takich atrakcji. trzeba było zostawić dawny litewski.
Lublin miasto inspiracji…. to jest właśnie mentalność ludzi którzy nigdy nic w życiu nie osiągneli i nie osiągną, ponieważ jedyne co potrafią, to niszczyć coś na co inni ludzie pracują. Szkoda słów.
Ot to wlasnie lubelska patola mlodziezowa. Nic nas nie zaskoczylo. Rzygac sie chce i szkoda slow.
PO PROSTU KAŻDY POKAZUJE STOPIEŃ SWOJEJ EWOLUCJI. Jedni potrafią być kulturalni i na poziomie, inni pomimo upływu czasu zostali na etapie rozwoju dziecka, a inni małpy. Ot cała historia.