06/06/2026
690 680 960

Rozpędzony volkswagen wypadł z drogi i koziołkował. Zginęła 18-latka AKTUALIZACJA

Tragicznie w skutkach zakończyła się brawura młodego kierowcy, który z nadmierną prędkością poruszał się drogą serwisową. W trakcie dachowania trzy osoby wypadły z auta.

Do wypadku doszło w piątek kilka minut przed godziną 19 w miejscowości Rudnik koło Lublina. Dachował tam pojazd osobowy marki Volkswagen. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz służba drogowa.

Jak wstępnie ustalono kierowca volkswagena jechał drogą serwisową wzdłuż obwodnicy Lublina. Na łuku jezdni rozpędzone auto wypadło z drogi, zjechało do rowu, a następnie wielokrotnie koziołkowało. Pojazdem podróżowały trzy osoby, dwóch młodych mężczyzn i kobieta. W trakcie dachowania wszyscy wypadli z auta.

Pomimo akcji reanimacyjnej nie udało się uratować podróżującej volkswagenem 18-latki. Kierowca oraz pasażer zostali przetransportowani do szpitali. Na miejscu pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratury ustalają szczegółowe okoliczność wypadku.

Droga w obu kierunkach jest całkowicie zablokowana. Utrudnienia potrwają kilka godzin.

AKTUALIZACJA 22.04.2018
Jak nas poinformowano, prowadzone postępowanie wykazało, że autem kierował 22-latek, nie będący właścicielem pojazdu. 23-latek był zaś pasażerem.

2018-04-20 19:48:08
(fot. lublin112.pl)

110 komentarzy

  1. Świeże zawieszenie chyba tak mu się śpieszyło że zapomniał poskręcać do kupy… I przez głupotę ktoś zginął.

  2. lepiej jednak zyc niz nie
    Ocena: 0

    Jestem smutny

  3. Ocena: 0

    dlaczego koło leży z urwaną ośką ?

  4. To wina policji że do tego doszło.Ten pojazd nie powinien być dopuszczony do ruchu tylko że policja nie reaguje na agrotuning …na nic nie reaguje poza pomiarem prędkości.

    • Ocena: 0

      Co ma do tego policja? Oni patrzą tylko na pieczątkę w dowodzie to stacje diagnostyczne podbijają przeglądy w największych gruzach.

  5. No to pokazal kunsz… Gólfem Pińć… szkoda mlodej osoby…

  6. Kolejne dziecko nie dożyło wakacji. A matka i ojciec pewnie nigdy się nie pozbierają. Serdecznie współczuję wszystkim trzem rodzinom.

    • Eciu-peciu bęc, bla, bla
      Ocena: 0

      Jak ci ktoś zrobi Toje, spróbuj je wychować na mądrzejsze – w pewnym momencie ręce ci opadną poniżej kolan i przyznasz, że nie dałaś rady, po „pociecha” poczuła pasję do wykonywania akrobacji za pomocą przedmiotu przypominającego samochód.

  7. Współczuję rodzicom stracili dziecko straszna tragedia.

    • Ja też im współczuję. Nie współczuję temu kierowcy i żadnym kierowcom, którzy świadomie są bandytami drogowymi.

  8. Ocena: 0

    18 lat. Dopiero wchodziła w dorosłe życie. Wieczny odpoczynek racz dać jej Panie. Każdego rodzaje modyfikacje w aucie powinny być sprawdzane przez diagnostę, a to jest najlepszym przykładem, że czasem warto wydać te kilka złotych na sprawdzenie stanu technicznego, jeżeli stać nas na zakup auta i jego tuning.

    • Ty… co mają modyfikacje do rzeczy? To nie modyfikacje prowadziły to auto tylko idiota za kierownicą siedział. Tuning jest bezpieczny a jak fachowo zrobiony to nawet ładny. Najbardziej zawodna jest tylko „uszczelka między kierownicą a fotelem kierowcy” Wspolczocie dla rodziny dziewczyny.

      • Te tak zwane „modyfikacje” mają bardzo wiele do rzeczy. Robione są przez amatorów, którzy nie rozumieją konsekwencji swojego postępowania. Samochody po tych wsiowych przeróbkach nie spełniają już homologacji dzięki którym były dopuszczone do ruchu. Po zmianach w zawieszeniu, hamulcach, silniku, rozmiarze kół właściciel takiego ulepa powinien wylatywać na kopach ze stacji diagnostycznej, chyba, że dostarczy nową homologację ze wszystkimi badaniami jakby to był zupełnie nowy samochód. „Bezpiecznie tuningować” to sobie klamki można i to też nie każdy powinien bo był taki przygłup tutaj co wywalił klamki całkiem i się baba zatrzasnęła. Wiejscy „tunerzy” co szroty za 10K tuningują częściami z giełdy i od chińczyka. Zgroza.

  9. Ocena: 0

    Kim była dziewczyna

    • i jajka rozbite…

    • Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
      Ocena: 0

      Odpowiadam „puławianinowi” – siksą, której imponowała szybka jazda bez zapiętych pasów

      • Wieśniaczko wracaj na wieś.
        Nóż sie otwiera w kieszeni czytając co piszecie:
        „której imponowała (…),bo pozwoliła zap…”
        Zginęła młoda osoba, która owszem , wykazała sie niesamowitą głupotą nie zapinając pasów .
        Jednak Ciebie tam nie było więc zamknij twarz.
        Sama kiedyś ledwo przeżyłam taki wypadek. Byłemu koledze nieoczekiwanie biały płyn wbił na mózg i zaczął popisówy przed drugim. Moje błagania i krzyki bardziej go mobilizowaly chyba. Za chwilę byłam w zmiażdżonym samochodzie.
        Żal czytać.
        Trochę szacunku.

        • Wsiadłaś do auta z pijanym kierowcą?
          Nóż się otwiera w kieszeni czytając co piszesz ??
          Żal czytać, troszkę szacunku, pokory i mniej arogancji – rozumiesz, to Twoje słowa

        • Do Kiero:
          A gdzie ja napisałam ze wsiadłam z pijanym?

      • Kto z was jadac z tylu zapina pasy? Pomyslcie…. sami byscie tego nie zrobili

        • Ja. I co? Zatkao kakao?

        • Hmm… podejrzewam że 90% osób podróżujących z tyłu?

        • Ja zapinam. Bo wiem, że jak w coś auto przypiiip, to nie dość że ze mnie robi się pocisk, to jeszcze miażdżę kierowcę albo pasażera z przodu, zależnie za kim siedzę. Podobnie jak pilnuję zapięcia pasów, jak prowadzę. Nie zapinasz – to wysiadasz i z buta zasuwaj.

        • Wszyscy z mojej rodziny zapinany pasy z tyłu nawet jadąc taksówką. Jak obserwuję na naszych ulicach, to jednak większość zapina pasy.

  10. Ocena: 0

    Po co zapinać pasy, gdy się jest nieśmiertelnym.