Rowerzystka potrącona przez auto. Znajdowała się na przejeździe dla jednośladów (zdjęcia)
16:31 09-04-2024 | Autor: redakcja
fot. nadesłane
Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 13:30 na Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Wrońską potrącona została rowerzystka. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierująca samochodem osobowym kobieta wykonując manewr skrętu w prawo nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu cyklistce, która poruszała się drogą dla jednośladów.
Potrącona rowerzystka trafiła pod opiekę ratowników medycznych. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku. Nie ma większych utrudnień w ruchu.
Galeria zdjęć
Najgłupszy przepis jaki mógł powstać. Pierwszeństwo pieszych i rowerzystów.
Kierującego samochodem zaskoczyła obecność rowerzystki, którą chwile wcześniej wyprzedzał.
Kierującą w tym wypadku.
Nie dość, że ją wcześniej wyprzedzała, to jeszcze zapomniała, że skręca, a więc ustępuje…
przykre dla obu pań
Najlepszy cyrk zaczyna się za tym skrzyżowaniem. DDR wyprowadza rowerzystów (albo, jakby to powiedział Żuk i jego świta, rowerzystki i rowerzystów) na jezdnię, po której muszą jechać wewnętrznym pasem. A w tym czasie z górki trwa wesoły rajd pojazdów.
Też tego odcinka nie lubię, jak jadę na rowerze.
W drugą jest jeszcze lepszy cyrk, bo przez buspas trzeba się dostać na DDR przy Garbarskiej z powrotem, a potem (w sprzyjających warunkach) odstać dwie do trzech zmian świateł, zanim będzie można kontynuować jazdę pod górę DMM.
Gdyby jechała jezdnią – to by ją widział.
Na tym forum piszą, że lepiej dostać 50PLN mandatu niż wylądować w gipsie. I coś w tym jest.
Głupie przepisy. Zamiast jechać prosto, równą jezdnią, to ekolewaki w Brukseli wymyślili labirynty dróg rowerowych. Niech sobie sami takimi drogami jeżdżą.
Każdy myślący wybierze w takim miejscu jezdnię a nie twór po którym zmusza się rowerzystów by nim jechali.
Zaczyna się.
Udział samochodów w zdarzeniach drogowych spadnie z 99% do 95%. W pozostałych 5% rowerzyści będą sprawcami w mniejszym stopniu niż kierujący samochodami.
Ale w internetach pisać się będzie i krytykować głównie rowerzystów, że Ci rzekomo nie potrafią kierować.
Franiu zapytam Cię a sądzisz , że to jest wina tego że jest ciepło,sucho, słonecznie i zbyt łatwo ,szkoda , że nie ma zamarzniętego deszczu na drodze,wtedy pani w tym białym potworze w ogóle by nie podjechała pod górkę za wiaduktem na drodze męczenników Majdanka
A rowerzystka musi spojrzeć w lewo ,bo nie ma gwarancji , że się zatrzyma,takie coś duże, długie,umyte dokładnie i białe
Idiota który wyznaczył tam przejazd pewnie się cieszy
Wczoraj zostawiłem swojego grata i poszedłem na zakupy pieszo. Na pierwszym przejściu 5 samochodów przepuściłem bo moje wejście skończyło by się śmiercią. Na drugim jeden tylko mnie nie przepuścił. W drodze powrotnej kierowca z prawej się zatrzymał, a drugi pojechał. Kierowcy nie widzą, że jest przejście dla pieszych ale kilometr dalej jest radar i widzą go z kilku kilometrów!!!
Ja jak chce przejść przez przejście to staje by przepuścić pojazdy a jak któryś się zatrzyma to stoję i czekam aż ruszy i pojedzie. Dopiero potem przechodzę.
„Aleja Kleja” na przejściu z sygnalizacją świetlną też tak robisz?
I pewnie jeszcze uważasz, że nie jesteś idiotą 🙂