Rowerzysta zderzył się z citroenem. Nieprzytomny cyklista trafił do szpitala (zdjęcia)
14:38 02-10-2024 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w środę o godzinie 14.00 na ul. Matki Teresy z Kalkuty w Lublinie. Rowerzysta zderzył się tam z pojazdem osobowym. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, policja oraz straż pożarna.
Jak wynika, ze wstępnych ustaleń, kierująca citroenem kobieta poruszała się od strony ul. Jana Pawła II i wykonywała manewr skrętu w lewo na parking Biedronki. Nie ustąpiła jednak pierwszeństwa przejazdu i doprowadziła do zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka rowerzystą. Cyklista, w wyniku zderzenia, doznał poważnych obrażeń ciała i nieprzytomny został przetransportowany do szpitala.
Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności wypadku. Ruch w rejonie zdarzenia jest całkowicie wstrzymany od strony ronda im Kowcza. Wprowadzono objazdy od strony ul. Jutrzenki.
Galeria zdjęć
Myślenie boli pierwszeństwo rowerzysty niech zginie ale miał pierwszeństwo
Już się „wypajacowałeś” ?
Miał światła mijania jak każdy na drodze? Hamulce miał sprawne? Wątpię.
Spora część samochodów porusza się bez jakichkolwiek świateł, więc nie pisz, że każdy.
Twoja matka jechała?
Już widzę, gdy drogą jedzie ciężarówka bez świateł to też jej nie ustępujesz.
Osobówka nie miała tachografu, jak każdy na drodze.
Mi wyjechała z pod biedry, tyle dobrego że wolno jechałem, ponieważ chwilę wcześniej na PdP pieszych przepuszczałem.
Co trzeba mieć w głowie, żeby rozjechać człowieka jadącego z naprzeciwka?
Albo pod samochód wjechać bo mam pierwszeństwo
Ostatnio jechałem za jakimś głąbem w samochodzie osobowym, który mając pierwszeństwo zatrzymywał się za każdym razem gdy z ulicy podporządkowanej zbliżał się pojazd o większej masie.
Teraz wiem „Remik”, ze to ty byłeś tym głąbem 🙂
Ostatnio jechałem za jakimś g*ąbem w samochodzie osobowym, który mając pierwszeństwo zatrzymywał się za każdym razem gdy z ulicy podporządkowanej zbliżał się pojazd o większej masie.
Teraz wiem „Remik”, ze to ty byłeś tym g*ąbem 🙂
Na pierwszeństwie szedł jak dzik w żołędzie. Zajął drugie miejsce.
Więc mamy kolejną „statystycznie bezpieczniejszą”. Rowerzysta pewnie popylał 120 km/h i biedna baba go nie zauważyła.
Patrząc jak jeździ większość kobiet i ogólnie kierowcy osobówek szczerze podziwiam rowerzystów że nie obawiają się wyjeżdżać na drogę w Lublinie.
rowerzysci to nie swiete krowy. krew mi sie w zyłach gotuje jak widze wiesniaka, ze halugenem jako przednie swiatło zamontowane, na sciezce rowerowej i…. jedzie i sie smieje ze ma najlepsze swiatło, a to razi jak długie. co za dekle….
no i gitara zbliżając się do auta można zachować szczególną ostrożność jednego Frania mniej
Zabierać prawo jazdy takim bezmózgich kierowców co to albo w smartfonie siedzą albo po prostu to tylko rower ja mam silnik mogę wymuszać
Z tym posiadaniem silnika to bym tak nie generalizował. E-hulajnogi tez posiadają silnik (choć w myśl PoRD oczywiście nie są pojazdami silnikowymi), a są traktowani tak jak rowerzyści.
Baba nie odpuści, zawsze ma pierwszeństwo. Zachowują się jak księżniczki. Toż, to gorsze od Bolta.
Winna kobieta ewidentnie.
Zapytam tylko gdzie zdrowy rozsądek rowerzysty, nie mógł wyhamować ? Czy to był jeden z tych Zuchów mam pierwszeństwo więc nic mi się nie stanie.
Rozpędzony rowerzysta nie zatrzyma się w miejscu.
Podoba mi się ten teks. Dość oryginalny. Pozwól, że sobie go zapożyczę.