– Z naszą rodziną się nie zadziera. Rodzeństwo poszło do sąsiada kraść drewno
12:34 23-02-2016 | Autor: redakcja
W sobotę po południu właściciele jednej z działek na terenie gminy Wólka zauważyli trzy młode osoby, które zaczęły przygotowywać do wywózki powalone przez wichurę drzewo. Gdy część już załadowali i zamierzali wyjechać, na ich drodze stanęły właścicielki działki oraz ich znajomi. Jeden z nich próbował uniemożliwić sprawcom wywiezienie łupu.
Kiedy stanął przed nimi i zaczął telefonem komórkowym robić im zdjęcia. Wtedy jeden ze sprawców zaczął mu grozić.
– Z naszą rodziną się nie zadziera, w nocy powybijam ci szyby w oknach – powiedział jeden z rabusiów.
Gdy to nie zrobiło na mężczyźnie większego wrażenia, dodał, że użyje noża jeżeli ten nie zejdzie mu z drogi. Jednocześnie zaczął wymachiwać w jego kierunku trzymaną w ręku siekierą. Mężczyzna w obawie o własne zdrowie i życie zszedł złodziejom z drogi.
O wszystkim powiadomiona została policja. Sprawcami byli mieszkający w tej samej miejscowości bracia w wieku 16, 19 i 22 lat. Funkcjonariusze skierowali się więc do miejsca ich zamieszkania.
– Całą rodzinę, wraz z ich matką i rodzeństwem, stróże prawa zastali ukrytych przy zgaszonych światłach na piętrze domu. Jedna z osób schowana była za kanapą- wyjaśnia Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
W pewnym momencie rodzeństwo zaczęło być agresywne. Wykrzykiwali wobec mundurowych obraźliwe słowa, grożąc jednocześnie, że i z nimi zrobią porządek. Funkcjonariusze zatrzymali 19-latka i jego 22-letniego brata, obaj zostali osadzeni w policyjnym areszcie. Z kolei młodszy z braci, 16-latek, trafił do policyjnej izby dziecka. Okazało się bowiem, że był on poszukiwany przez sąd celem doprowadzenia do placówki opiekuńczo-wychowawczej.
Na komisariat trafiła także siostra trójki braci. Nie dość, że była agresywna, to również podawała dane personalne swojej koleżanki. 19-latka była poszukiwana przez sąd w celu doprowadzenia do zakładu poprawczego. W mieszkaniu przebywał także 14-latek, który przekonywał policjantów, że jest 12-latkiem zostawionym tu chwilowo przez bawiących się na weselu rodziców.
To także okazało się nieprawdą, gdyż był on poszukiwany przez sąd, celem doprowadzenia go do placówki opiekuńczo-wychowawczej.
Agresywni bracia odpowiedzą za kradzież rozbójniczą. Grozi im za to nawet do 10 lat więzienia.
2016-02-23 12:23:31
(fot. ilustr. lublin112.pl)
Niezla patola
Dzisiaj czyli z PIĄTEK 26 lutego widziałem jednego z nich na przystanku.
Juz jest na wolności. To jeden z tych starszych 19 lub 22 lata !
Jakby mieli przy sobie 0,0001 grama trawki to siedzieli by na Południowej do sprawy.
Za grożenie komuś siekierą, wybiciem okien i obrażanie policjantów + wciskanie kłamstw jest się na wolności po 48 godzinach. POLSKA
Sąd nie był w stanie znaleźć bandy zwyrodnialców ukrywających się w domu na wiosce??? Musi się zawsze coś stać żeby ktoś wreszcze ruszył tyłki ze stołków?
Ja sąd mógł znaleźć gnoi? Przecież Temida jest slepa – zwłaszcza jak chodzi o „swoich”. Takich potrafią szukac latami.
temida to tylko potrafi człowieka wsadzić na 8 lat do psychuszki
Jest w tej koziej wòlce jakas remiza? Ponapieprzał by się z nimi sztachetami, innymi narzędziami pod płotem w rytmie muzyki jakiegoś czadomana
Rodzinka jak z Barei. No ale przynajmniej w domu było ciepło.
Takich rodzinek, panie wujku jest ci u nas więcej, a ośmielę się powiedzieć, że może nawet dużo więcej
DALTONOWIE??
Pikoki
daltonowie to pracowali kiedyś we Francji, skubali takiego gościa co nie potrafił użyć karty w bankomacie więc ,,daltonowie wyręczali go w tej czynności, chłop zapierniczał na budowie rok a na zjazd zostało mu na koncie 150 euro
coż no… taki kraj i wchodzi to już niebezpiecznie w jego obyczaj … i teraz pytanie : co dalej ? dokąd zmierza ta cała cywilizacja ?…
bez odbioru…
z jakiej są oni miejscowości?
Zutylizować
Dwóch chłopaków 22 i 19 lat, dziewczyna lat 19, chłopak lat16 i kolejny lat 14 -nie wiadomo czy należy do rodziny, ale jeśli tak to mamuśka na tego najmłodszego przez 2 lata jeszcze 500 dostanie. PARANOJA!!!!!
albo nawet przez 4 bo dochodu pewnie nie ma…
Miało być 2500 zł i drewno. Nie będzie ani kasy, ani drewna.