Renault uderzyło w drzewo na ul. Zamojskiej. Kierowca uciekł pieszo (foto)
16:30 28-07-2019 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę nad ranem na ul. Zamojskiej w Lublinie. O godzinie 3:32 służby ratunkowe zostały powiadomione, że samochód osobowy uderzył w drzewo. Kierowca zaś zaczął uciekać pieszo.
Jak ustalili policjanci, kierujący renaultem młody mężczyzna jechał od strony katedry. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto zjechało na przeciwległy pas jezdni i uderzyło w drzewo.
Kierowca wydostał się z pojazdu i porzucając auto uciekł pieszo. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Policjanci ustalają teraz, kto kierował samochodem i dlaczego uciekł z miejsca zdarzenia.
(fot. nadesłane)
Następny synek z dobrego domu po nocnej imprezie w centrum
Dobrze że chociaż zdołał sobie otworzyć drzwi i uciec. Inny by się zaklinował, a potem na komisariacie zszedł po prochach a Policjantów rodzinka ciągałaby po sądach bo przecież synek taki dobry i niewinny a te policjanty to bandyty. Mielibyśmy kolejnego niewinnego Stachowiaka.
też jestem zdania, ze ojciec Igora zaczął sie nim zajmować dopiero po śmierci…jakby nie ćpał to by żył…
Nie życzę ci bycia takim niewinnym Stachowiakiem.
Nie za życzenia tam trafił. Sam na to odlotowo zapracował.
Pewnie kierowca bolta ?
Selekcja naturalna idiotów . Dobrze tylko że to drzewo stanęło mu na drodze a nie człowiek.
Sam uciekł, ale ślady zostawił. Pytanie kto będzie pierwszy policja u kierowajca, czy kierowajec z papuga u policjantów. Jak myślicie?
Chwiejnym krokiem oddalił się?
Wszystkich kierowców pod jakimkolwiek wpływem alkoholu należy surowo i bezapelacyjnie karać – nieważne, czy to 3 promile, czy 0,1 promila. Każdemu zatrzymanemu odbierać na długie lata prawo jazdy, recydywistom – kary materialne i zakaz jazdy dożywotnio! Pijaństwo za kółkiem to bezkarna plaga, niezależnie od pory roku i dnia tygodnia. Albo zdecydowany system wymierzony w pijanych kierowców i co najwyżej będą uciekać po krzakach i polach w przypadku wypadku, albo zrozumieją, że jeżeli nie chcą przegrać reszty życia, to zastanowią się kilka razy nad swoim postępowaniem. Innej drogi nie ma, bo żadna kampania społeczna nie trafia do umysłów drogowych piratów.
Synek, w Wielkiej Brytanii wolno mieć 0,8, a na drogach jest dużo bezpieczniej niż u nas.
To nie durna surowość, ale nieuchronność kary sprawia, że ludzie przestrzegają prawa. W Rosji limit jest taki, jaki tu postulujesz (0,00)?
To i chirurgowi, który będzie operował ciebie po wypadku drogowym (gdzie sprawcą był taki co miał 0.79) też wolno mieć we krwi 0,8. WOLNOŚĆ JEDNAKOWA DLA WSZYSTKICH.
Puknąłeś się w czoło i takie „mądrości” tobie wyszły?
Kurcze, najwyraźniej nic w środku nie było.
W Wielkiej Brytanii (limit dla kierowców prywatnych – 0,8, zawodowi mają 0,5 z tego co pamiętam) ginie co roku 3,1 osoby na każde 100.000.
W Rosji w wypadkach drogowych ginie co roku 19 osób na każde 100.000 (limit 0,00).
Mowa jest o kierowcach, a ty o chirurgach tutaj wyskakujesz.
Nie raz, nie dwa, prowadziłem samochód po dwóch-trzech piwach (w Polsce to już przestępstwo, tam gdzie wtedy mieszkałem akurat nie było to nawet wykroczenie) i żadnej krzywdy nikomu tym nie wyrządziłem. Za to tam w dwa lata miałem 4 kontrole drogowe, a w Polsce od powrotu (11 lat temu) raptem jedną.
Paniał?
Mnożnik! Za ucieczkę z miejsca zdarzenia każda zasądzana kara powinna być z automatu mnożona x3. Skończy się szwędaczka po wypadku i kombinowanie z papugami. Taniej wyjdzie pijaczynie czy ćpunowi siedzieć na du*ie i czekać na służby.
Kuba,rzeczywiscie masz czym się pochwalić.
Kuba to alkoholik, widać po jego awatarze. Nie ma co oczekiwać wiele od takiego, już dawno powinien dostac skierowanie na odwyk.
Zdaje się, że tylko alkomaty montowane na stałe w autach są w stanie odseparować morderców od ich narzędzi zbrodni.
LZ się bawiło w Lublinie i takie skutki.Widziałem go jak jeszcze dymił przy policjancie.Jeśli chodzi o poziom płynów to jestem za dozwolonym 0,8, ale surową odpowiedzialnością po spowodowaniu zdarzenia w takim stanie na drodze.