05/06/2026
690 680 960

Renault spłonął doszczętnie na krajowej 17. Są utrudnienia w ruchu

Przed godziną 15 na drodze krajowej nr 17 doszczętnie spłonął pojazd osobowy. Na miejscu pracują strażacy i policja.

Do pożaru doszło w środę przed godziną 15 na drodze krajowej nr 17 w miejscowości Kolonia Siedliszczki, na trasie pomiędzy Piaskami a Krasnymstawem. W pojeździe marki Renault Kangoo pojawił się ogień. Zanim na miejsce przyjechała straż pożarna pojazd doszczętnie spłonął.

W rejonie zdarzenia występują utrudnienia w ruchu. Na miejscu pracują strażacy oraz policja. Na chwilę obecną nie ma informacji o osobach poszkodowanych.

2018-07-04_14-49

36621969_2051499075112117_6892588655064383488_n

2018-07-04_14-50

2018-07-04 14:48:06
(fot. nadesłane Aga)

17 komentarzy

  1. Lipiec się zaczął więc aby utrzymać średnią więc musiała się spalić

  2. Ocena: 0

    Zazwyczaj francuskie auta zapalają się podczas jazdy…

  3. Tam było jeszcze kilka osób.Ciekawe co z nimi.

  4. podziwiam osoby kupujące te buble

  5. Młode zginęły.Szkoda niby.

  6. dlaczego znowu po raz kolejny Renault. Przypadek – Nie SONDZE.

  7. Reno tak ma.

  8. Ocena: 0

    Podziwiam osoby które kupują zza Odry używki nówki sztuki , he he . Ostatnio paliło się kilka niemieckich bubli .

    • Owszem, bo takie zwarcia instalacji elektrycznej występują często po niefachowo przeprowadzonej naprawie powypadkowej (łatane wiązek, itp.). Sęk w tym, że jedyny z moich samochodów, który sam się zapalił na parkingu był… firmowy Renault Kangoo. Samochód był kupiony w salonie, nigdy nie miał najdrobniejszej kolizji, był regularnie serwisowany, itd. Jakiś czas po skończeniu się gwarancji, zaczęły się problemy z elektryką i elektroniką – wieczny komunikat SERV i kontrolka poduszki powietrznej (dwukrotna wymiana taśmy airbagu w ASO), szalejący zamek centralny, usterki układu ABS, wiecznie rozładowujący się akumulator, itd. – słowem „choinka na desce” i „elektryka żyjąca własnym życiem”. Co ciekawe, drugi identyczny egzemplarz kupiony tego samego dnia w tym samym salonie był całkowicie bezawaryjny i nawet przyjemnie się go eksploatowało. Widocznie, część egzemplarzy miała jakąś usterkę fabryczną w układzie elektrycznym, której żaden warsztat (i ASO i kilka niezależnych) nie potrafił zdiagnozować. W końcu się coś usmażyło i doszło do pożaru… Pozdrawiam.

  9. Ocena: 0

    sprzedam Reanult Kangoo, nie bity, idealny stan, az pali sie do roboty

  10. Kierowca mówił że ropa wyciekała.