Rekordowe opady i liczne interwencje straży pożarnej w Zamościu (wideo)
06:57 22-08-2024 | Autor: redakcja
Ostatnia doba przyniosła wyjątkowo intensywne opady deszczu, które ustanowiły nowy rekord w historii miasta Zamość. W ciągu zaledwie 24 godzin spadło aż 147,2 mm deszczu, co niemal dwukrotnie przewyższa dotychczasowy rekord z 31 maja 1980 roku, wynoszący 89,9 mm. Oznacza to, że w ciągu jednego dnia spadło około 260% normy miesięcznej opadów.
Tak silne opady spowodowały również niezwykle wysokie natężenie chwilowe, które wyniosło 88,3 mm w ciągu jednej godziny. Jest to prawdopodobnie największe natężenie zanotowane w Polsce od początku pomiarów meteorologicznych prowadzonych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW).
Nawałnica spowodowała liczne szkody i interwencje służb ratunkowych. Do godziny 21.47, straż pożarna otrzymała ponad 150 zgłoszeń dotyczących skutków burzy, z czego 100 dotyczyło samego Zamościa, a niespełna 40 interwencji miało miejsce na terenie gminy Zamość. Strażacy ponad 140 razy byli wzywani do wypompowywania wody z zalanych ulic, posesji i budynków. Doszło również do 8 interwencji związanych z usuwaniem połamanych drzew oraz jednej interwencji dotyczącej zerwanego dachu.
– W okolicach Zamościa, 21. sierpnia tuż przed godziną 17.00 utworzyła się komórka burzowa. Chmury frontu chłodnego pojawiły się trzy godziny później. Z małej chmury powstał potężny Cumulonimbus z piorunami, ulewnym deszczem i lokalnie z gradem. I to wszystko można było zaobserwować w bardzo krótkim czasie. Nad lotniskiem w Mokrem odbywały się loty w ramach 32 Mistrzostw Świata w Akrobatyce Samolotowej, bo nic nie wskazywało na gwałtowną zmianę warunków atmosferycznych. Burze miały pojawić się kilka godzin później. Zaraz po wylądowaniu samolotu wykonującego akrobacje pod niegroźną jak się wydawało chmurką, blisko lotniska uderzył piorun i niebo szybko zaczęło się ściemniać. Kilka minut później padał deszcz. Słychać było liczne wyładowania atmosferyczne. Deszcz stawał się coraz intensywniejszy i nagle pojawiła się ściana wody. Widoczność spadała do kilkunastu metrów. Ulicami płynęły strugi wody i w wielu miejscach doszło do podtopień. Interweniowała straż pożarna. Po przejściu burzy, chmury chłodnego frontu atmosferycznego przyniosły dalsze opady w nocy. Zamojską ulewę udało nam się zarejestrować kamerą – relacjonuje Ryszard Molas z Zamościa.
Wideo: Ryszard Molas
No i nareszcie nie będą stękać i jęczeć, że susza, że wody lada chwila zabraknie, i że:” Boże dopomóż…”
Kara wiadomo od kogo za wiadomo co.
Ten Jarek to strasznie mściwy człowiek powiem Ci.
To nie Jarek . To Antoni smoleński patron obłąkanych .
jak piloci nie mają dobrych prognoz, to koniec Świata
Bo sie Boga nie bojom i lekcje katechezy ograniczajom
No padało i napadało. Taki mamy klimat i wincy betonu lać w mieście