06/06/2026
690 680 960

Radiowóz zaparkuje na chodniku, da mandat za zbędną dyskusję. Wchodzą nowe przepisy dotyczące policyjnej kontroli

Wraz z nowymi przepisami, które wejdą w życie 7 listopada, wzrosną kompetencje i uprawnienia policjantów. Mają one usprawnić proces kontroli, zapewnić funkcjonariuszom większe poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie ukrócić zachowania pokazujące brak szacunku wobec policjantów.

W przyszłym miesiącu zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące przeprowadzania przez policję kontroli kierowców. Ich celem jest ułatwienie pracy funkcjonariuszom, jak również usprawnienie samego procesu kontroli.

Przede wszystkim uregulowane zostaną kwestie, które często utrudniały pracę policjantom, czy też zlikwidowane będą przepisy, które niejednokrotnie były niemożliwe do zrealizowania. Jak tłumaczą policjanci drogówki, zasady te w końcu choć częściowo zostaną dostosowane do realiów obecnych czasów, jak też zwyczajów obowiązujących w innych cywilizowanych krajach, zarówno w Europie, jak też na świecie.

Od 7 listopada 2019 roku kontrole drogowe będą mogły być prowadzone w każdym miejscu. Nie będzie ważne, czy radiowóz stanie tam, gdzie obowiązuje zakaz zatrzymywania się, na chodniku, w zatoce przystankowej czy też w innym podobnym miejscu. Ważne jest jedno, aby nie zagrażał bezpieczeństwu ruchu drogowego. Dotyczy to zarówno oznakowanych, jak też nieoznakowanych pojazdów.

Policjanci wyjaśniają, że nie raz mieszkańcy danych miejscowości zgłaszają, że kierowcy nie zwracają uwagi na obowiązujące ograniczenia prędkości. Jednak nie zawsze możliwe było przeprowadzenie kontroli z użyciem np. ręcznego miernika prędkości, gdyż nie było odpowiedniego miejsca za ustawienie radiowozu. Teraz to ma się zmienić.

Umundurowany funkcjonariusz w trakcie podejmowania kontroli kierowcy, nie będzie musiał się legitymować. W tym przypadku radiowóz, mundur oraz odznaka mają być wystarczające dla kontrolowanej osoby, aby wiedziała, że ma doczynienia z funkcjonariuszem policji. Zapobiegnie to również sytuacjom, kiedy to niektóre osoby starały się podważyć nałożoną na nich karę m.in. wskazując, że policjant nie dopełnił obowiązków właśnie poprzez niewylegitymowanie się.

Obecnie absurdem jest również to, że zgodnie z przepisami w trakcie pościgu i zatrzymywania przestępcy, policjant powinien grzecznie się przedstawić i pokazać legitymację służbową.

Zatrzymany do kontroli kierowca będzie musiał czekać w pojeździe trzymając ręce na kierownicy. To ma zapewnić funkcjonariuszom bezpieczeństwo. Gwałtowne ruchy, czy też niestosowanie się do wydawanych poleceń, będzie groziło mandatem w kwocie 500 złotych. Taka sama kara ma grozić osobom, które będą podważały kompetencje funkcjonariuszy, wdawały się w niepotrzebne dyskusje czy też przedłużały i utrudniały przeprowadzenie kontroli drogowej.

Kolejną nowością będzie konieczność ewidencjonowania przebiegu kontrolowanego auta. To oznacza, że funkcjonariusz w trakcie kontroli ma spisywać stan licznika sprawdzanego pojazdu. Kierowca zaś ma mu to umożliwić. W trakcie prowadzenia interwencji, w radiowozie nie będą też musiały być uruchomione sygnały świetlne. W tym przypadku również dochodzi bowiem do absurdalnych sytuacji, gdyż z jednej strony wymagają tego obecne przepisy, kolejne zaś zabraniają pozostawiania w zaparkowanym pojeździe uruchomionego silnika.

Jak tłumaczą policjanci, żaden akumulator nie podoła, aby przez kilkanaście czy kilkadziesiąt minut, gdyż tyle niekiedy trwają interwencje, zasilać sygnalizację, a potem jeszcze uruchomić silnik.

(fot. lublin112.pl)

85 komentarzy

  1. Ocena: 0

    I bardzo dobrze. Niech jeszcze mają prawo strzelać za uciekających i będzie git. A jak zawsze zapraszam na Janowską gdzie dalej pędzą ponad 100. Okolice ulicy Koło, przejście koło przystanku STACJA pomp. Wyprzedzanie na wąskim odcinku i na przejściu to normalka.

    • Generalnie wszystko zależy od tego w jaki sposób policja będzie z tych uprawnień korzystać. Przepisy tworzą możliwości nadużyć, ale także dają szansę na skuteczniejszy wyłapywanie świrów za kierownicą, których chyba jest coraz więcej.

  2. Czy to odnośnie włączonego silnika będzie się tyczyło tylko policjantów? Jest wiele takich sytuacji w różnych pojazdach gdzie akumulator nie daje rady. Czy będzie można się na to tłumaczenie powoływać?

    • Masakra dziennikarska
      Ocena: 0

      Przecież jest napisane, że nie będą musieli używać sygnałów, a nie, że nie będą musieli gasić silnika.

  3. Wystarczy stosować się do przepisów, potrafić kulturalnie zachować się podczas kontroli. Naprawdę nie widzę problemu. Przepisy zostają zmienione właśnie przez takich butnych i aroganckich „obywateli”.

    • A ja widzę. Jeżeli policjant nie ma obowiązku wylegitymowania się i za „dyskusję” może nałożyć 500 złotowy mandat to będzie z tego korzystał i nie dowiesz się co to za ciołek ewidentnie łamie prawo – a widziałem już kilkanaście takich przypadków gdzie usiłowano nałożyć bezpodstawnie mandat i powoływano na nieistniejące przepisy! Na kogo się poskarżysz? Jak zechcesz nagrać chama w mundurze to zarobisz 500 zł – teraz rozumiesz? Jak bili Stachowiaka to ludzie nagrywali ich – teraz już się będą bali.

      • A dla mnie to od ciebie czuc chamem tym dyskutujacym i obawiasz się. Kilkanascie przypadków nieistniejacych przepisów, a może ich nie znalazłeś, jak przestrzegasz prawa to nie musisz sie martwić a jeśli zrobisz bląd to trzeba wziąć to na klatę i zapłacić mandat, doszkolić się, wyciągnąć wnioski a nie dyskutowac, dyskutować bla bla bla

      • Po prostu ciołku odmawiasz przyjęcia mandatu i przed sądem przedstawiają swoje rewelacje.

      • Zastanów się co piszesz. Jeżeli dostaniesz mandat to tam będzie kto go wystawił.

  4. Brawo, co prawda nieziemsko potrafi mi spieprzyć nastrój każdy mandat, ale z drugiej strony w końcu jakaś temperówka na cwaniaków.

  5. Ocena: 0

    No tak czyli nawet jak zmierza moja prędkość iskra która wiadomo jak mierzy to nie będę mógł się sprzeciwić bo dostanę jeszcze mandat za kłótnie z funcjonariuszem ? No pięknie! Państwo policyjne

  6. „Nie będzie ważne, czy radiowóz stanie tam, gdzie obowiązuje zakaz zatrzymywania się, na chodniku, w zatoce przystankowej czy też w innym podobnym miejscu.” O, czyli można zatrzymać pojazd na chodniku, zatoczce i podobnym miejscu i nie powoduje to wzrostu niebezpieczeństwa i utrudnień w ruchu pieszych oraz samochodów? Jednym słowem policja stanie na pasie jezdni i będzie prowadzić obławę, utrudniając/blokując korzystanie z tegoż pasa? Takie uprawnienia chyba w niczym kierowcom i pieszym nie pomogą.

    Rozumiem, że wzrost kontroli drogowych ma na celu wzrost bezpieczeństwa – i słusznie, powinno być ich więcej – ale jeśli tak dalej pójdzie w jednym kierunku, to ten kraj staje się państwem policyjnym. Przybywa uprawnień służbom porządku publicznego, obywatel może czuć się bezpiecznie tylko, jeśli nie wyraża swojego odmiennego zdania od jedynie słusznej narracji, przybywa transferów socjalnych, za to ciągle brakuje funduszy na rozwój i funkcjonowanie podstawowych usług publicznych, jak służba zdrowia, edukacja, bezpieczeństwo.

    • Ty mandat powinieneś dostać za brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, a mimo tego umieszczanie komentarzy.

  7. Gwałtowne ruchy? Pińcet.
    Powolne ruchy? Pińcet.
    Bo ruch*ć to tylko ciebie można.

  8. No państwo policyjne. Macie co chcieliście. Nie żal mi was. Haha zamordyzm

    • To teraz wiekszość Madek co poleciały na 500+ będzie musialo oddać to 500 za pyskówkę podczas zatrzymania i kontroli. Też mi nie żal, sami chcieliście to sami macie. Ameryki z Polski i tak się nie zrobi.

  9. Tylko każda interwencja musi być nagrywana. Bo nie polozysz ręki na kierownicy albo zazartujesz że oj że coś. I pyk 500

  10. Ocena: 0

    Dlatego lepiej nie dyskutować z radiowozem, bo da mandat.