07/06/2026
690 680 960

Puławy: Alfa romeo wjechało w przystanek. Jedna osoba trafiła do szpitala

W piątek po południu w Puławach doszło do groźnego zdarzenia drogowego. Auto osobowe wjechało w przystanek autobusowy.

Do zdarzenia doszło w piątek po południu w Puławach, w rejonie galerii handlowej przy ul. Zielonej. Auto osobowe marki Alfa Romeo zjechało z ulicy na chodnik a następnie uderzyło w wiatę przystanku autobusowego.

Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna i policja. Jak nas poinformowano do szpitala trafiła jedna osoba. W rejonie zdarzenia występują niewielkie utrudnienia w ruchu. Puławscy policjanci ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.

2017-06-30_161653

2017-06-30 16:18:12
(fot. nadesłane Paweł, Łukasz Skrzypek)

20 komentarzy

  1. czyzby kobieta zaslabla za kierownica?

  2. Ocena: 0

    Każdemu może się zdarzyć.

  3. to zdarzenie było czy dopiero będzie?

  4. Trzeba być baranem, żeby w centrum miasta sobie rajdy urządzać. Powinna mu się ta rura od przystanku w głowie utkwić. Była by pewność, że nikomu już krzywdy nie zrobi.

  5. To zdarzenie było.. Info poszło do redakcji

  6. Ocena: 0

    Jeśli to ten koleś, to w końcu przejechał się… Wielokrotnie widziałem w Puławach taką Alfę i jej kierowca zawsze miał ułańską fantazję 😛

  7. To na pewno Bimmer jak zwykle po kilku piwkach jechał rozważnie i bezpiecznie tylko że pożyczonym samochodem bo E60 stoi w warsztacie bo filtr odmy się zapchał i oliwa się leje z silnika klapki w dolocie pourywały się, już o turbine nie wspomnę…

    • Odma zapchana w lecie? Fantasta. Rzeczywiście w dużych silnikach BMW często padają odmy, rzeczywiście na skutek zapchania, ale najczęściej jest to zapchanie kryształkami lodu, zimą 🙂

  8. Zastanawiałem się do jakiej grupy takiego osobnika zakwalifikować: chwilowa wścieklizna drogowa, czy długotrwała degeneracja.
    Jeżeli, jest tak jak piszesz to zdecydowanie to drugie, czyli świadoma patologia drogowa z premedytacją. W przeciwieństwie do tego pierwszego nieuleczalna jak wścieklizna. Jedyna możliwość, żeby się tego pozbyć to leczenie słupem, drzewem lub przepustem. Przystanek do tego się nie nadaje, bo choroba jest już za bardzo rozwinięta.

    • Apoloniusz Pierdółko, brat Kleofasa, też Pierdółki, a mąż starej Pierdółkowej
      Ocena: 0

      Sugerujesz pan, panie Bob, że znowu wina drogowców, że słupa, przepustu, , albo innego pożytecznego urządzenia tam nie było?
      Źle się stało, ale powtórzy w innym miejscu – jak mu stare kupią inną furę.

  9. Pewnie jechał do warsztatu i się zepsuł wcześniej HAHAHAHAHA

  10. Ocena: 0

    alfa zjechała a ja myślałem że kierowca który kierował tą alfą zjechał w przystanek,to kobieta czy facet był kierowcą?