08/06/2026
690 680 960

Psy zaatakowały 10-latka i pogryzły, dziecko trafiło do szpitala. Właściciel zwierząt został zatrzymany (zdjęcia)

Bialscy policjanci zatrzymali właściciela psów, które pogryzły 10-letniego chłopca. Dziecko z obrażeniami ciała zostało przetransportowane do szpitala.

W miniony wtorek policjanci z Białej Podlaskiej otrzymali zgłoszenie o pogryzieniu 10-latka przez agresywne psy. Na miejscu mundurowi ustalili, że dziecko zostało zaatakowane, gdy przechodziło obok nieogrodzonej posesji właściciela czworonogów. W wyniku zdarzenia 10-latek doznał obrażeń ciała i trafił do szpitala.

Właściciel zwierząt relacjonował, że będąc na posesji usłyszał hałas. Natychmiast zareagował odciągając agresywne zwierzęta. Mężczyzna twierdził, że będące jego własnością psy zamknięte były w kojcu, z którego uciekły.

Policjanci ustalili, że zwierzęta nie były zabezpieczone we właściwy sposób, a relacje świadków wskazywały, że zwierzęta są agresywne i często przebywają poza kojcem. O całym zdarzeniu powiadomiony został również inspektorat weterynarii jak też TOZ. Funkcjonariusze ustalili także, że obydwa psy były szczepione przeciwko wściekliźnie.

W momencie interwencji 40-letni mieszkaniec gminy Biała Podlaska był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie 0,8 promila alkoholu. Mężczyzna zatrzymany został do wyjaśnienia.

W środę 40-latek usłyszał zarzut. Odpowiadał będzie za narażenie chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Prokurator zastosował wobec mężczyzny dozór policji. Funkcjonariusze ustalają wszystkie okoliczności sprawy, w tym również dobrostan zwierząt.

(fot. Policja Biała Podlaska)

9 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Gdyby doczytał poprawki do Ustawy o ochronie zwierząt sprzed kilku lat, to by nie pozwolił swoim podopiecznym szwendać się samopas po okolicy.

  2. Ocena: 0

    To są kojce co widać na fotce??? Jeśli to są zabezpieczenia to wcale się nie dziwię źe biegają samopas.
    Mam teź tępego sąsiada co wypuszcza swoje burki , ale ja biorę petardę hukową w rękę i na jego oczach odpalam i jest przez jakiś czas spokój , tylko ten sposób jest skuteczny .

  3. Ocena: 0

    taki pimpuś jak z obrazka maly i pogryzł ? mogl co najwyzej podrapać

  4. Ocena: 0

    To na tym zdjęciu to jest kojec dla psów?! ?

  5. Ocena: 0

    kilka razy w roku dzwonię na policję w sprawie psów stwarzających zagrożenie dla ludzi i pojazdów – i powiem, że gdyby milicja z takim animuszem garnęła się do tych spraw jak w przypadku zatrzymywania osób protestujących czy też łapania za przekraczanie prędkości to by było bezpiecznie.

    Prawda jest taka, że policja jest w PL od karania i zbierania pieniędzy do budżetu a nie od pomagania!! dopiero jak sie stanie tragedia (TAK JAK W TYM PRZYPADKU) wielkie ALLO i wielkim sukcesem jest że zatrzymali sprawcę (bo nie uciekał – bo ci co uciekają to widzieliśmy jak skutecznie są chwytani).
    Gdybym dzien wcześniej zadzwonił po interwencję w sprawie tego psa to policja miała by to w doopie

    • Ocena: 0

      zgadzam się w 100% z Tobą. Prawie na każdej wsi w Polsce nie można przejść spokojnie, bo nie wiadomo czy Cie psy nie pogryzą. Zadzwonisz i policja nie wie o jakiego pas chodzi (psy bezdomne) albo nie widzi problemu.

    • Ocena: 0

      100 % racji, przerabiałem temat, dzwonienie na policje to strata czasu, chyba że chcesz mieć papier że coś w tym temacie zrobiłeś (zgłosiłeś) który to papier jest równie bezużyteczny jak milicjanty

    • Ocena: 0

      To i tak dużo, że policja chce słuchać. W Lublinie odsyłają do straży miejskiej a ta formacja jest jaka jest.
      Właścicieli psów trzeba wychować, a na to jest jedna metoda: wysokie mandaty.