Jestem za akcją „domek dla sokoła wędrownego na każdym bloku” może wówczas populacja latająco-$r@jących szczurów się obniży.
Janusz
Ocena: 0
Może was to zdziwi, ale Akademia Pozarolnicza wykonała już badania w tym, jak i w innych zbiornikach wodnych w regionie. Na miejscu pracował dr Wilczur wraz z psem Boryskiem oraz teściową Genowefą Porządnieciętą. Oto wyniki tych szeroko zakrojonych badań. W pierwszej kolejności dementują one, iż za atakiem stoi ryba. Jednoznacznie dowiedziono, żw winowajcą jest ssak ziemnowodny, znany z wielu stanowisk na Borneo pod nazwą kikiri-kikiri-mijatula-flet-t. Po przetłumaczeniu na nasze będzie to urocza, choć niewiele mówiąca „zębaczka obrzezaczka, wydra atakująca skrycie o świcie”. Trwają spekulacje co do sposobu, w jaki dostała się do w/w jeziora. Jedna z hipotez(z tych najlepiej udokumentowanych) mówi, że przepłynęły one na tratwach wokół bieguna południowego, uciekając przed prześladowaniami, wyzyskiem i złymi warunkami sanitarnymi
jasio
Ocena: 0
ale masz nudne życie
Gołębiarz
Ocena: 0
Przyjdzie czas i na niego być morze to on jest winny smierci kilku moich gołembi.
Magdalena
Ocena: 0
Szanowny Panie, zanim opublikuje się komentarz, warto skorzystać ze słownika. W Pana wypowiedzi znajdują się dwa błędy ortograficzne.
Samego tekstu nie będę komentowała.
AnnaS
Ocena: 0
Oj, oj gołębie się pewnie wstydzą, że mają właściciela analfabetę. Zanim kolejny raz coś napiszesz to naucz się zasad ortografii, zaś twój wpis przesłany na policję.
Lublinianka
Ocena: 0
Przyjdzie czas i na truciciela. Co masz na myśli?
Zgryz
Ocena: 0
Życzę Ci aby wszystkie twoje latające szczury podły jeszcze tego lata!
Jakubek
Ocena: 0
Czarna wdowa normalnie, jeszcze jeden dobrze nie wystygł, a już za drugiego się bierze. Sodomia i gomoria.
Elka
Ocena: 0
Ale sie usmialam aż gardlo boli
Kobietka
Ocena: 0
To będzie jej trzeci partner. A Czart był też jej synem.
Kibicuje nowej parze
Jestem za akcją „domek dla sokoła wędrownego na każdym bloku” może wówczas populacja latająco-$r@jących szczurów się obniży.
Może was to zdziwi, ale Akademia Pozarolnicza wykonała już badania w tym, jak i w innych zbiornikach wodnych w regionie. Na miejscu pracował dr Wilczur wraz z psem Boryskiem oraz teściową Genowefą Porządnieciętą. Oto wyniki tych szeroko zakrojonych badań. W pierwszej kolejności dementują one, iż za atakiem stoi ryba. Jednoznacznie dowiedziono, żw winowajcą jest ssak ziemnowodny, znany z wielu stanowisk na Borneo pod nazwą kikiri-kikiri-mijatula-flet-t. Po przetłumaczeniu na nasze będzie to urocza, choć niewiele mówiąca „zębaczka obrzezaczka, wydra atakująca skrycie o świcie”. Trwają spekulacje co do sposobu, w jaki dostała się do w/w jeziora. Jedna z hipotez(z tych najlepiej udokumentowanych) mówi, że przepłynęły one na tratwach wokół bieguna południowego, uciekając przed prześladowaniami, wyzyskiem i złymi warunkami sanitarnymi
ale masz nudne życie
Przyjdzie czas i na niego być morze to on jest winny smierci kilku moich gołembi.
Szanowny Panie, zanim opublikuje się komentarz, warto skorzystać ze słownika. W Pana wypowiedzi znajdują się dwa błędy ortograficzne.
Samego tekstu nie będę komentowała.
Oj, oj gołębie się pewnie wstydzą, że mają właściciela analfabetę. Zanim kolejny raz coś napiszesz to naucz się zasad ortografii, zaś twój wpis przesłany na policję.
Przyjdzie czas i na truciciela. Co masz na myśli?
Życzę Ci aby wszystkie twoje latające szczury podły jeszcze tego lata!
Czarna wdowa normalnie, jeszcze jeden dobrze nie wystygł, a już za drugiego się bierze. Sodomia i gomoria.
Ale sie usmialam aż gardlo boli
To będzie jej trzeci partner. A Czart był też jej synem.
Tylko żeby nie został ofiarą hodowcy gołębi…
Jakoś tak na brzeżku siedzi, strach że spadnie