06/06/2026
690 680 960

Przesadził z prędkością na zakręcie. Toyota staranowała ogrodzenie (zdjęcia)

Rozbite auto i uszkodzone ogrodzenie na posesji to skutek kolizji, jaka miała miejsce nocą na ul. Wyzwolenia. To kolejne podobne zdarzenie w tym miejscu.

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na ul. Wyzwolenia w Lublinie. Około godziny 2:30 na wysokości ul. Roweckiego samochód osobowy uderzył w ogrodzenie. Na miejscu interweniowała policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący toyotą mężczyzna jechał w kierunku Głuska. Na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto wypadło poślizg, zjechało na chodnik, a następnie uderzyło w betonowe ogrodzenie pobliskiej posesji.

Kierowca nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń ciała. Nie było też większych utrudnień w ruchu. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. lublin112)

15 komentarzy

  1. Raz na pół roku, jak nie częściej człowiek to ogrodzenia składa po takich wpadkach. Może niech przemyśli jak żyć z odszkodowań.

    • Ocena: 0

      Do tego przypadku, jak ulał pasuje przysłowie:
      „Kto drogi prostuje, ten w domu nie nocuje”.

  2. A „30” tam stoi?
    Stoi!
    Od czapy stoi?
    Ano od czapy, bo nawet na mokrym można ten zakręt przejechać 60km/h.
    Sek w tym, że niektórzy próbują jeszcze szybciej ?

    • z powodu zbyt dużej prędkości wypada się na zewnętrzną, a na obrazku widać efekt spóźnionego hamowania w zakręcie

      • Znaki są dla starych szoferów,nie dla mistrzów kierownicy.

      • I dlatego najpoważniej ma uszkodzone lewe przednie koło?
        Wyniosło go z zakrętu, odbił się od lewego krawężnika i miał jeszcze dość energii, żeby wykręcić piruet i walnąć tyłem w płot.
        Tak to widzę drogi „teoretyku”.

        • niestety ale po drugiej stronie nie ma w co walnąć, zahamował, tył go wyprzedził i walnął przodem lewą stroną w płot – wywalił pierwsze przęsło, później przekręciło go i wywalił tyłem drugie

    • Ja ten płot ubezpieczył bym bardzo wysoko i czekał na kasiorkę z ubezpieczalni.

      • Arcy Primas A'Prilis
        Ocena: 0

        Ja tam bym płotu nie ubezpieczał, zamiast płotu postawiłbym szereg półtorametrowej metrowej wysokości słupy z żelbetu, albo żelazne rury po ściętych słupach trakcyjnych z MPK (taniej kosztują jako złom użytkowy), a za nimi piękny, ażurowy płotek z OBI (żebym widział klejących się do ogrodzenia kolejnych „miszczów”).

      • Niestety płotu nie da się ubezpieczyć.

    • Ksiądz (z zawodu) tato 4 dzieci.
      Ocena: 0

      Kubo – trudno się z taką skrajnością zgodzić, ale COŚ w tym jest !

  3. ach te toyoty wszędzie tego pełno i są efekty

  4. Może wyszedł z agencji na miękkich nogach i takie skutki.

  5. miszcz prostej