05/06/2026
690 680 960

W przedszkolu wykryto salmonellę. Troje dzieci trafiło do szpitala

W punkcie przedszkolnym w Sławacinku Starym na przedmieściach Białej Podlaskiej wykryto salmonellę. Nie stwierdzono jednak zatrucia pokarmowego. Najprawdopodobniej dzieci zarażały się jedno od drugiego.

Z powodu wykrycia salmonelli zamknięty jest punkt przedszkolny w Sławacinku Starym koło Białej Podlaskiej. Część z dzieci zaczęła odczuwać dolegliwości żołądkowe, po badaniach okazało się, że przyczyną są bakterie z grupy salmonella. Sprawą natychmiast zajął się bialski sanepid, ustalenia nie wskazują jednak, aby źródło zakażenia pochodziło z podawanych dzieciom posiłków. Bakterie najprawdopodobniej przenosiły się z jednego dziecka na drugie.

Jak nas poinformowano, jedno z dzieci przyszło do przedszkola już zakażone, następnie np. poprzez korzystanie z tych samych przedmiotów bakterie przenosiły się na kolejne z dzieci. Łącznie blisko 10 maluchów musiało skorzystać z opieki lekarskiej, przy czym troje z nich trafiło do szpitala. Salmonella, która została wykryta w przedszkolu jest nazywana chorobą brudnych rąk, przenosi się najczęściej w wyniku niewłaściwszej higieny.

Od razu po stwierdzeniu choroby, wszystkie uczęszczające do przedszkola dzieci zostały poddane badaniom na obecność bakterii. Tak samo jak personel placówki i pracownicy firmy dostarczającej posiłki. Łącznie jest to ponad 50 osób. Pomieszczenia poddano dokładnej dezynfekcji. W chwili obecnej nie wiadomo, kiedy przedszkole wznowi działalność.

(fot. lublin112)
2016-09-28 20:42:20

2 komentarze

  1. Studentkom jezdem i wiem, że...
    Ocena: 0

    Kiedyś w utrzymaniu higieny osobistej, wielce pomocne było przysłowie:
    „Myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia, ani godziny”.
    A teraz… ech, szkoda gadać…

  2. Ocena: 0

    salmonella przenosi się drogą kał, pokarm, jama ustna, nie kichaniem. Kto tu coś ukrywa, może trzeba się przyjrzeć temu czy przypadkiem jedzenie do przedszkola nie dostarcza firma powiązana z kimś z samorządu.Inspektora powołuje starosta i może specjalnie nic nie znaleziono. Jeśli dzieci zachorowały bo miały kontakt z kałem innych dzieci i trafił on do ich ust to pytam, jak to się stało, gdzie personel, dyrektor, sprzątanie, dezynfekcja, mycie rąk, toalet. Jakie tam musiało być bagno, strach dzieci oddać.