06/06/2026
690 680 960

Przebudowa ul. Popiełuszki potrwa jeszcze ponad miesiąc. Wykonawca złożył wniosek o przedłużenie terminu robót

Do końca października planowana jest kontynuacja przebudowy ul. Popiełuszki. Wykonawca złożył wniosek o przedłużenie terminu robót z powodu zmiany harmonogramu modernizacji sieci ciepłowniczej oraz innych prac prowadzonych przez LPEC.

Te prace muszą zostać ukończone, aby wykonawca mógł kontynuować dalej swoje zdania w zakresie przebudowy ulicy. Pozostałe zadania obejmują odtworzenie chodnika nad kanałem ciepłowniczym, budowę przystanku z peronem, dokończenie prac przy sygnalizacji świetlnej i nałożenie warstwy ścieralnej na jezdnię.

Obwiązująca organizacja ruchu na ul. Popiełuszki, w związku z realizowaną tam przebudową, na ten moment pozostaje bez zmian. Na odcinku od ul. Poniatowskiego do ul. Legionowej obowiązuje ruch jednokierunkowy od strony ul. Poniatowskiego w kierunku al. Sikorskiego. Tak jak dotychczas, na skrzyżowaniu ulic Popiełuszki i Głowackiego nieczynna pozostanie sygnalizacja świetlna.

W ramach przebudowy ul. Popiełuszki, ulica otrzyma nową nawierzchnię na odcinku od ul. Junoszy do ul. Legionowej. Skrzyżowanie ul. Popiełuszki z ul. Głowackiego zostanie przebudowane, a sygnalizacja świetlna zostanie włączona do Systemu Zarządzania Ruchem. Ulica będzie miała nowoczesne oświetlenie, a także chodniki z kostki brukowej na niezmienionych fragmentach. Dodatkowo, zostanie wybudowany kanał technologiczny.

Zmiany obejmą również infrastrukturę przystankową. Istniejący przystanek na wysokości Domu Pomocy Społecznej im. Matki Teresy z Kalkuty zmieni swoje miejsce i docelowo znajdzie się za skrzyżowaniem z ul. Junoszy. Na przystankach pojawią się również nowe wiaty oraz punkty dynamicznej informacji pasażerskiej.

Przebudowę ul. Popiełuszki prowadzi Komunalne Przedsiębiorstwo Robót Drogowych z Lublina, a koszt inwestycji wynosi ponad 4,7 mln zł. Prace te są częścią projektu unijnego „Przebudowa strategicznego korytarza transportu zbiorowego wraz z zakupem taboru w centralnej części obszaru LOF” w ramach Programu Operacyjnego Polska Wschodnia 2014-2020.

19 komentarzy

  1. SKOŃCZĄ W GRUDNIU PO POŁUDNIU, PASTERKA ICH ZASTANIE

  2. W Chinach takie coś robi się w dwa tygodnie bo to jest zorganizowany rozwinięty kraj,a nie trzeciego(a jak PiS wygra to czwartego albo nawet piatego) świata jak nasz.

    • Jeszcze kacapia jest rozwinięta i korea płn. Wy dalaj do chin

      • Ocena: 0

        Ty sobie wieprzowej twarzy Chinami nie wycieraj, gdyby nie ich tanie wyroby to za dobre bo polskie płaciłbyś z pięć razy więcej niż teraz płacisz.
        To pracowity naród, bo tam 500+ nie wypłacają, tam nawet dzieci musza pracować.

        • @Ty mi tu nie… Wyobraź sobie. Taka ciekawostka. W Chinach dzieci chodzą do szkoły. Żadne dziecko w Chinach nie pracuje. I jeszcze jedna niewyobrażalna wiadomość. Nauka jest obowiązkowa

      • @Jahira Możesz mi powiedzieć jakie to uczucie nie mieć zielonego pojęcia o Chinach, mimo to publicznie się o nich wypowiadać?

  3. I ponownie tłumaczenie polskiego wykonawcy, tak jak z dworcem metropolitalnym. Mieszkam tam i widzę codziennie jak pracownicy pracują takim tempem pracy, to nie potrwa miesiąc ale do Nowego Roku.

    • Wieśniaczka w gumofilcach na szpileczkach
      Ocena: 0

      Bo przedłużając termin zakończenia prac, trzeba wykonawcom dobitnie powiedzieć, albo nawet i zapisać, żeby nie zapomnieli: „Jeśli nie zakończycie robót w terminie to będziecie zapier…lać za darmo, aż skończycie”.

  4. Ocena: 0

    Jak się człowiek spieszy to się kierownik cieszy. Po co dawać satysfakcję bucowi. A małpką nalezy się delektować a nie walić barbarzyńsko na hejnał.

  5. Jeden robi a pięciu przygląda się

  6. Kpina. Powinni przestać się zgadzać na takie przedłużania to by się skończylo raz na zawsze

  7. Robota idzie na całego jeden grzebie w bucie drugi pal szluga a trzeci szuka kozy w nosie. Zpieeeerdol taki, że nie ma czasu taczki zładować.

  8. Liczę że redakcja w trybie dostępu do informacji publicznej dowie się jakie było uzasadnienie wykonawcy, dlaczego urząd zgodził się na przedłużenie i dlaczego odstąpił od kar umownych. No i oczywiście kto się podpisał pod tą decyzją.

    Analogicznie w przypadku remontu przy ul. Wojciechowskiej, który powoduje korki na Kraśnickiej, Mazowieckiego, Nałęczowskiej – miał się zakończyć do końca sierpnia, a na razie wygląda na to, że może się do końca roku nie zamknąć. Na budowie taki ruch, że trudno się zorientować, kto dłubie w nosie, a kto w du*.

    • kronikidewelorozwoju
      Ocena: 0

      Dewelo-burakowi, któremu ta „inwestycja” ma skomunikować i uzbroić bank ziemi, najwyraźniej się nie spieszy. Czyżby kurniki nie schodziły jak „świeże bułeczki”?

  9. kronikidewelorozwoju
    Ocena: 0

    Warto pamiętać, że do zniszczenia nawierzchni Róży doszło wskutek przekierowania tam ruchu podczas dociągania kanalizacji burzowej do 2-ch dewelo-klocków przy Racławickich. Czyli te 4,7 mln de facto należy doliczyć do salda p/t 'koszty deweloubogacania’.

  10. Odi Profanum Vulgus
    Ocena: 0

    Zasada powinna być prosta: jak wykonawca uwala zlecenie i nie wyrabia się w terminie, to nie tylko nie dostaje wynagrodzenia za to co już zrobił, ale płaci karę w wysokości połowy tego, co miał dostać.

    Szybko skończyłyby się opóźnienia, dłubanie w nosie, drapanie po d*pie i zbijanie bąków na budowach.

    • Jan Chryzostom Piasek
      Ocena: 0

      Zasada jest prosta, ale nie w przypadku gdy 9 na 10 firm to koledzy i rodzina królika i jego świty. Teraz na pisz, że to wina PiSu, jak zwykle. 😀