06/06/2026
690 680 960

Prezydent zapowiada wiosenne porządki…wśród urzędników. Będą zwolnienia za „bylejakość” i wykonywanie obowiązków „na odwal”

Prezydent Chełma ogłosił koniec czasów picia kawki i ciągłego wychodzenia na papierosa wśród urzędników. Zapowiedział jednocześnie, aby pracownicy nie dziwili się, oraz przyzwyczaili, że będą duże rotacje w urzędzie i miejskich spółkach.

Prezydent Chełma Jakub Banaszek ogłosił, że w najbliższym czasie w poszczególnych jednostkach podległych Urzędowi Miasta, mogą pojawić się duże rotacje wśród pracowników. Zapowiedział, że czasy picia kawki i ciągłego wychodzenia na papierosa dobiegły końca, gdyż urząd to nie korporacja i obowiązują w nim inne procedury. W ten sposób postanowił walczyć z przypadkami niesumiennego wykonywania swoich obowiązków.

Jakub Banaszek zaznacza, że zarówno w urzędzie, jak też w miejskich spółkach zatrudnionych jest szereg osób, które wykonują swoją pracę bardzo dobrze i przede wszystkim sumiennie. Nie brakuje też osób wykazujących się własną aktywnością. Jednak zwraca uwagę, że są też tacy pracownicy, u których zauważyć można niewiedzę i ignorancję, zaś zadania wykonywane są przez nich „na odwal” i cechują się „bylejakością”.

Wszystko zaczęło się od sygnałów, jakie od dawna napływają od mieszkańców w sprawie wielu niedociągnięć, jakie zauważają oni na terenie miasta. Wskazują, że ktoś coś źle zrobił, nie tak posprzątał, została skoszona trawa, ale jej nie uprzątnięto itp. Czarę goryczy przelały jednak ostatnie zdarzenia. Jedno z nich to mocno ubrudzony po zimie znak, którego zły stan zgłaszany był już wcześniej. Wtedy otrzymał informację, że sprawa została załatwiona. Kolejna rzecz to zawieszenie miejskiej flagi odwrotnie, kiedy była ona wymieniana po praniu. Prezydent wskazuje też na ustawienie w Urzędzie Miasta zabezpieczeń prac budowlanych, na których znajdowały się neonazistowskie hasła.

– Nie mam problemu z krytyka, wytykaniem błędów, niedociągnięć – tak trzeba robić, to jedyne słuszne rozwiązanie, bo sam o wieku rzeczach nie wiem. Jak wiem to interweniuje – a to na Placu Łuczkowskiego gdzie stoją samochody bez przepustek, a to non stop pełne śmietniczki przy McDonaldzie, a to dwa dni leżą resztki po wypadku na ul. Lubelskiej. Później się okazuje, że osoby w spółce widziały już w internecie post mieszkańców w tej sprawie, ale jak widać nikt nie pomyślał, że trzeba sprzątnąć – wyjaśnia Jakub Banaszek.

W swoim wpisie w mediach społecznościowych prezydent Chełma wyjaśnia, aby pracownicy nie dziwili się, oraz przyzwyczaili, że będą duże rotacje w urzędzie i miejskich spółkach. Zapewnia, że chodzi tu głównie o przypadki osób, które wyznają zasadę „czy się stoi czy się leży – kasa się należy”. Wskazuje, że już teraz panuje zła atmosfera a wiceprezydent Dorota Cieślik ma opinię osoby bezdusznej, bezwzględnej oraz czepiającej się wszystkiego. A to dlatego, że walczy, aby był porządek i każdy sumiennie wykonywał swoje obowiązki.

Wiadomo już, że każdy przypadek ma być rozpatrywany indywidualnie, gdyż jak wskazują władze miasta, „każdemu może się zdarzyć”. Zapowiadane są też kontrole o różnych porach dnia i nocy, mające na celu sprawdzenie, czy poszczególne prace wykonywane są właściwie.

(fot. Zwiedzaj Lubelskie, Jakub Banaszek)

37 komentarzy

  1. Żuk, ty też?

  2. Ocena: 0

    Musiałby siebie pierwszego zwolnić.

  3. Kiedy porządki w lublinie….. A zapomniałem w lublinie rządzi PO.

    • A co ci się nie podoba? Brudno jest? Flagi wiszą odwrotnie? Czy tak po prostu jęczysz dla zasady?

  4. a może by tak szanowny pan Prezydent ukrócił trochę deweloperów co zabudowują każdy metr kwadratowy mając w d.. e wszelkie zasady architektury krajobrazu

  5. Ocena: 0

    A do toalety można ? Czy trzeba zakupić pampersy ? A co będzie pił pan prezydent ? A mleczka można się napić ?

    • Ocena: 0

      I to jest dobra wiadomość.
      Petent jest zmuszony przychodzić do urzędu w jednej sprawie kilka razy.
      Urzędnicy zupełnie nie szanują czasu petentów.
      Człowiek aby załatwić sprawę w urzędzie musi brać dzień wolny lub zwolnić się na kilka godzin aby coś załatwić w urzędzie.
      Wydawałoby się że urzędnik ma pomagać petentowi a nie utrudniać.
      Koniec z piciem kawy i plotkowaniem – urzędnik od 7 do 15 jest w pracy a nie w kawiarni.

  6. zdim też się załapie na miotłę?

  7. Myślę że powinien zacząć od siebie, Zrezygnować z limuzyny, przesiąść się na miejska komunikację. Kupować za swoje pieniądze herbatkę, kawkę etc. Ograniczyć wydawanie pieniędzy na zbędne spotkania. Mniej organizować niepotrzebnych imprez na których jedynie wiejsko-miejska szlachta upija się do nieprzytomności. Można tak pisać i pisać, a na samym końcu rozważyć jak brakuje kasy przewietrzenie wśród pracowników lecz w pierwszej kolejności zredukować ilość swoich zastępców i dyrektorów. W prywatnych firmach niema takich rozbudowanych struktur. Powodzenia w realizacji.

  8. Ocena: 0

    Porządki trzeba zacząć od siebie. Bylejakośćia to można nazwać warunki pracy i zarządzaniem. Ryba się psuje od glowy

  9. Byle do wyborów
    Ocena: 0

    Nie, zdziw się Banaszek, jak ty prędzej nie przejdziesz weryfikacji niż my. Pamiętajcie, że nad wami jest sąd pracy, potem nakaz ponownego przyjęcia, pozwy o odszkodowanie, także nie strasz, nie strasz pisowcu.

  10. Ocena: 0

    Polska bez PISuarów brawo