05/06/2026
690 680 960

Pożegnano generała, powitano pułkownika. Jest nowy dowódca 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej (zdjęcia)

Po ponad trzech latach z 19. Lubelską Brygadą Zmechanizowaną pożegnał się gen. bryg Rafał Miernik. Z kolei obowiązki tymczasowego dowódcy odebrał płk Marcin Dusza.

W piątek w siedzibie 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej przy ul. Herberta w Lublinie miało miejsce uroczyste przekazanie obowiązków na stanowisku Dowódcy Brygady a zarazem Dowódcy Garnizonu Lublin. Z jednostką pożegnał się bowiem gen. bryg Rafał Miernik, który decyzją Ministra Obrony Narodowej objął stanowisko Szef Zarządu Szkolenia Sił Zbrojnych Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Wydarzenie zgromadziło zarówno żołnierzy z wszystkich jednostek podległych Brygadzie, zarówno z naszego regionu jak też z Podkarpacia, a także władze województwa, miasta, szereg samorządowców czy przedstawicieli instytucji i służb mundurowych. Generał pożegnał się z żołnierzami brygady, podziękował im za kilkuletnią współpracę zapewniając, iż Lublin, jak też czas, jaki spędził w tym miejscu, zawsze pozostanie w jego pamięci.

Szef 18 Dywizji Zmechanizowanej gen. dyw. Arkadiusz Szkutnik zaznaczył, że między żołnierzami a ich dowódcą jest prawdziwa żołnierska więź. Przypomniał, iż lubelska brygada była formowana niemal od podstaw co było niezwykle ciężkim zadaniem. Obecnie posiada najwyższe standardy natowskie oraz posiada gotowość operacyjną do planowania i dowodzenia. Zaznaczył, iż nie byłoby to możliwe gdyby nie po pierwsze ponadprzeciętne zaangażowanie żołnierzy, a po drugie, gdyby nie ogromna wiedza i profesjonalizm ich dowódcy.

– W październiku 2021 roku z ogromnym zaszczytem przyjąłem dowodzenie 19. Lubelską Brygadą „Kleeberczykami”. Brygadą o wspaniałych tradycjach. Doskonale pamiętam ten moment. Miałem bardzo krótki czas na pożegnanie się z moimi żołnierzami w Poznaniu i podobnie jest dzisiaj, ale jak widać tak chyba już musi być, aby ten okres był być krótki, może wtedy będzie mniej bolało. Byłem z Wami ponad trzy lata, pamiętam jak przejmowałem obowiązki, jak urzekło mnie doświadczenie i profesjonalizm wszystkich żołnierzy wiedząc, że jest ona tak młodą brygadą. Do tego doskonale przygotowany sztab i świetny zastępca. Było to dla mnie bardzo duże przeżycie i cieszyłem się bardzo, że stanę na czele „Kleeberczyków” – wspominał Rafał Miernik.

Następnie generał przypomniał proces tworzenia Brygady jak też jej certyfikacji. Szereg zadań, jakie stanęły w tym czasie przed żołnierzami, czy też ciągły rozwój jednostki. Wskazał, że kiedy obejmował dowództwo, liczyła ona niecałe 2 tys. żołnierzy, obecnie ich liczba jest dwukrotnie większa i przekroczyła 4 tys. Zaznaczył, iż wszyscy na zawsze pozostaną w jego sercu, obiecał też, że Warszawa jest niedaleko i cały czas będzie niósł wsparcie i inspirację do dalszego działania.

Rafał Miernik otrzymał liczne podziękowania od władz miasta i województwa jak też uczestniczących w wydarzeniu gości. Z kolei gen. dyw. Arkadiusz Szkutnik ogłosił, że dziś zaczyna obowiązywać nowy rozdział w historii 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej. Obowiązki tymczasowego dowódcy odebrał płk Marcin Dusza, dotychczasowy zastępca Rafała Miernika. Jak jednak zaznaczył szef 18 Dywizji Zmechanizowanej, to co w wojsku tymczasowe, często pozostaje na stałe.

10 komentarzy

  1. Czy te spaślaki przechodzą jakieś testy sprawnościowe?

  2. Ocena: 3

    Widzę że pan generał ogolony w porównaniu do pułkownika który już nie jest.
    Przykład idzie z góry.

  3. a czy gen. Miernik tez musi przechodzic testy sprawnosciowe ?:D

  4. Marszałek plutonowy
    Ocena: 1

    Ale się dzisiaj tłusta kadra schleje, łuj ….

  5. Na polu walki to by chyba zadyszki dostał . Toż to powinien być chłop jak struna z prezencją jak jego żołnierze .

  6. Szkoda. Jeden z najsympatyczniejszych dowódców. Wymiana czapek trwa w najlepsze. IDZIE NOWE , ALE CZY LEPSZE ?

  7. Ocena: 1

    nie wiem kto jest autorem tego artykułu ale zgodnie z Regulaminem to nie szef, a Dowódca 18 DZ

  8. Ocena: 0

    Co by na mieście nie gadali o gen. Mierniku, to zawsze stał za dowodzonymi przez siebie żołnierzami. Bez względu na ich stopień.