Pożar na cmentarzu w Lublinie. Interweniowała straż pożarna
17:50 17-08-2024 | Autor: redakcja
fot. nadesłane Natalka
W sobotę po południu na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie doszło do pożaru. Jedna z osób spacerujących alejkami cmentarza zauważyła ogień i powiadomiła służby.
Na miejscu interweniował jeden zastęp strażaków. Sytuacja została szybko opanowana. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Prawdopodobnie doszło do zaprószenia ognia. Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy od Czytelniczki.
Zmarłym niepotrzebne są znicze ani plastikowe kwiatki. Planeta też ich nie potrzebuje
ale przynajmniej żywi mają powód żeby zajść na cmentarz.
Tam gdzie pali się znicz są też żywe kwiaty. Coraz więcej jest grobów gdzie zalega kurz.
Zacznijmy od tego, że ze względu na troskę o środowisko(wody podziemne), wszyscy powinni być kremowani. Niedługo mają być zamknięte studnie głębinowe w okolicy Majdanka, ze względu na przesiąkanie toksyn z cmentarza do wód podziemnych.
Kolejna kwestia: zmarłemu jest wszystko jedno czy postawisz znicz i kwiaty. On już nie istnieje To zwykły biznes/zarobek dla handlarzy. A bajki o wiecznym życiu są dla „słabych” jednostek.
Nie ma znaczenia czy w trumnie czy skremowany. Żywy kwiat czy znicz na grobie to jak kwiat czy świeczka zapachowa w domu też niby zbędne ale cieszy. Na grobie może i zmarłego nie cieszy ale pomaga mi przeżyć żałobę. Ja na cmentarz chodzę bo za kimś tęsknie. Fakt, że ma czyste M1, że jest w danym miejscu daje mi spokój, pamięć.
W kwestie religijne nie wchodzę bo jak komuś coś pomaga to niech sobie żyje jak chce.
Usługi pogrzebowe rozwijają się w zastraszająco szybkim tempie. Teraz kremacja jest już na miejscu, na cmentarzu.
-pigi, ale okazywanie miłości nawet po śmierci w naszej cywilizacji jest normą. W waszej wschodnio-azjatyckiej ludzi można chować jak psa. U nas miłość trwa poza grób.
Katarzyno, kochanej osobie nie dajesz plastikowych kwiatów tylko żywe, nieprawdaż?
Łognie piekielne
marcel nie pal fajek
marcel z czesiem jarają szisze
Ci co umarli są w naszych umysłach i sercach