04/06/2026
690 680 960

Powtórzone znaki i ostrzegawcze linie na jezdni znów nie pomogły. Cupra zderzyła się z volvo (zdjęcia)

To jedno z kilku miejsc w Lublinie, gdzie oznakowanie jest kilkukrotnie powtórzone. Do tego dochodzą czerwone linie na jezdni. Wszystko po to, aby kierowcy zachowali szczególną ostrożność. Pomimo tego co pewien czas zdarzają się osoby, dla których jest to wszystko jakby niezauważalne.

Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie na ul. Bohaterów Września w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Zelwerowicza zderzyły się dwa samochody osobowe: cupra i volvo. Na miejscu interweniowała policja.

Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze drogówki, kierująca cupraą kobieta wyjeżdżała z ul. Zelwerowicza i wykonywała manewr skrętu w lewo, w kierunku centrum. Nie ustąpiła jednak pierwszeństwa przejazdu kierowcy volvo, który poruszał się ul. Bohaterów Września w stronę obwodnicy. W wyniku tego doprowadziła do zderzenia obu pojazdów.

Podróżujące autami osoby nie doznały obrażeń ciała. Policjanci zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję. Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające. Występują utrudnienia w ruchu.

22 komentarze

  1. Ocena: 10

    To jest skrzyżowanie cwaniaków. Jedni na bezczela się pchają z Zelwerowicza do tego skrętu w lewo, w stronę Willowej, stop to już w ogóle mają gdzieś. A kolejni z pasa do jazdy w prawo pakują się na wprost, a potem chcą być mądrzejsi od innych, objeżdżają i dołączają skręcając w prawo. I ten ich przejazd na wprost dołącza się do ogólnego zamętu. W godzinach szczytu to tam jest jak w zoo

    • Ocena: 0

      No nie przesadzaj. Jest po prostu niebezpieczne. Lewoskręt przez 6 pasów? Brawa dla projektanta i zditm oraz tego co to klepnął.

  2. Przecież cupra z kierowczynią ma wszędzie pierwszeństwo

  3. Ocena: 7

    Nie pomoże koni kupa, gdy kierowca d**a. 🙂

    #niedzielni_kierowcy_siedziec_w_domu

    • Ocena: 2

      bardzi infantylny komentarz. Dlaczego ktoś ma siedzieć w domu? Infrastruktura jest w tym miejscu godna pożałowania tak jak poziom twojego komentarza

    • Ocena: 0

      No to masz zdarzenie w niedzielę,

      • Ocena: 1

        No ja zdaje sobie sprawę jaki jest dzień tygodnia. Dlatego o tym napisałem. Jak można tam na pustej praktycznie ulicy w weekend doprowadzić do dzwona? Niedzielny kierowca dorwał się do auta jak swinia do rzadkiego.

  4. Ocena: 6

    Cóż można powiedzieć… po prostu „kierowca” idiota

    • Ocena: 1

      talk jak i komentujący. Zrobiło ci się lepiej po dawce hejtu? Bot czy kacapski hejter? XD

  5. Jeśli ktoś chce tu dodać produktywny komentarz, niech najpierw wybierze się na to skrzyżowanie (różnymi autami, z różną widocznością zza kierownicy) i niech spróbuje wykonać manewr skrętu tak jak ta kobieta.
    Mieszkam tuż obok i często wykonuje ten manewr dlatego się wypowiem – to skrzyżowanie przy tym manewrze jest często naprawdę ciężkie. W momencie gdy jedzie dużo aut od strony Willowej i skręca w Zelwerowicza (czyli jedzie pasem już do zjazdu), wówczas praktycznie NIE WIDAĆ aut które jadą na wprost w kierunku obwodnicy. Aby nie ryzykować, trzeba czekać aż wszystkie auta skręcą w Zelwerowicza i odsłonią 2 pasy do jazdy na wprost…
    Mogę tylko powiedzieć że współczuję mało doświadczonym kierowcom.
    Dodatkowo, nie raz mi się zdarzyło że czekając na to aż wszystkie auta zjadą i będę miał pewność że nikomu nie zajadę drogi, to w tym samym czasie ktoś z tyłu objeżdżał mnie i wbijał się przede mnie lub z pasa do jazdy na wprost skręcał w lewo.
    Pozdro 😉

    • chyba jedyny rozsądny tutaj, reszta to same „miszcze”

      • Ocena: 2

        To tego dodałbym jeszcze co należy zmienić. :
        – powino powstac tam rondo ale nie takie jak z pniakiem ale takie, które wymusi jazdę po okręgu i wymusi ograniczenie prędkosci i wyciszy ruch. Po prostu, takie które poprawi bezpieczeństwo w tym miejscu.
        – światła spowodują większe korki
        – kierowcy nie strosują się do ograniczenia 50 kmh przed skrzyżowaniem
        – wyjeżdzający z Zelwerowicza mają jakieś problemy poznawcze lub przestrzenne. Tak jak na rondzie z pniakiem. Być może jakieś wrażenie optyczne powoduje, że źle oceniają odległość lub patrzą w inny punkt co doprowadza do błędu i ostatecznie do wypadku.
        – jechałem tędy wczoraj i mi również facet chciał wyjechać przed maskę. Ruszył gdy jha byłem na jego wysokości ale w ostatniej chwili zachamował. Na szczście jechałem zgodnie z limitem. Wyglądało to tak jakby mnie nie wiedział bo patrzył gdzieś za mną (ja jechałęm poligonową on Bohaterów Września )

  6. Kartonowy Obywatel
    Ocena: 5

    Za dużo HP za mało IQ …..

  7. chenio z hrubieszowa
    Ocena: 3

    ten z vovlo z pewniscia jechal 50 tak jak tam jest wyraznie widoczne,inna sprawa ze tam w godzinach szczytu skreciec w lewo tak jak ta kobitka to jest naprawde wyzwanie,ja jezzdze przez osiedle skrecam przed aldi,przynajmniej nie musze stac i sie stresowac

    • W niedzielę, przy prawie zerowym ruchu, doprowadzić tam do wypadku to już trzeba być szczególną amebą… Babol nie potrafi jeździć , a pcha się do aut nie dla niej… Najlepiej to jej dożywotnio zabrać PJ , jak na prawie pustej drodze takie maniany odwala…

  8. Zobaczcie na jednym ze zdjęć ileż jest znaków na krótkiej odległości?? Takie coś tylko w Polsce.To jest chore

    • owszem , na świecie , mam na myśli Europę tego nie ma , ale tam jest kultura tak zwana .
      chociaż zaburzona mocno najazdem hindusóœ, arabóœ, no i europy wschodniej, w tym polaków

  9. jak się gapi w telefon czy obsługuje telewizor – no to takie efekty

  10. Ocena: 0

    Dlatego:
    – powino powstac tam rondo ale nie takie jak z pniakiem ale takie, które wymusi jazdę po okręgu i wymusi ograniczenie prędkosci i wyciszy ruch. Po prostu, takie które poprawi bezpieczeństwo w tym miejscu.
    – światła spowodują większe korki
    – kierowcy nie strosują się do ograniczenia 50 kmh przed skrzyżowaniem
    – wyjeżdzający z Zelwerowicza mają jakieś problemy poznawcze lub przestrzenne. Tak jak na rondzie z pniakiem. Być może jakieś wrażenie optyczne powoduje, że źle oceniają odległość lub patrzą w inny punkt co doprowadza do błędu i ostatecznie do wypadku.
    – jechałem tędy wczoraj i mi również facet chciał wyjechać przed maskę. Ruszył gdy jha byłem na jego wysokości ale w ostatniej chwili zachamował. Na szczście jechałem zgodnie z limitem. Wyglądało to tak jakby mnie nie wiedział bo patrzył gdzieś za mną (ja jechałęm poligonową on Bohaterów Września )