Poważny wypadek w Lublinie. Motocykl uderzył w bariery, kierowca jest w ciężkim stanie (zdjęcia)
19:25 22-07-2025 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło we wtorek przed godziną 19 na al. Tysiąclecia w Lublinie. Na wysokości młyna Krauzego motocykl uderzył w bariery. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący motocyklem mężczyzna poruszał się w kierunku Felina. W pewnym momencie stracił panowanie nad jednośladem. Ten zaś wypadł z jezdni i uderzył w bariery energochłonne.
Na pomoc rannemu motocykliście ruszyli świadkowie, a także ratownicy medyczni z przejeżdżających w pobliżu karetek. Nieprzytomny 31-latek z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala.
Obecnie funkcjonariusze drogówki prowadzą czynności, których celem jest ustalenie szczegółowych okoliczności oraz przyczyn wypadku. Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest lewy pas jezdni.
Galeria zdjęć
No, muszę teraz przyznać, że napewno jechał zbyt wolno. Staram się bronić motocyklistów, ale są pewne granice.
Zawsze istnieje jeszcze taka ewentualność, że ktoś zmienił mu pas tuż przed nosem i próbował ominąć, ale nie wyszło.
Nie uważajcie na motocyklistów, niech oni uważają na innych użytkowników dróg
Sezon się zaczął 😉 i uważajcie bo motory są wszędzie
Sezon to zaczął się prawie trzy miesiące temu. Wybudziłes się dopiero ze śpiączki czy wypuścili cię z piwnicy kilka dni temu?
Chciał być w minutę na Felinie.
Na Felinie czy na Majdanku?
wariatów nie brakuje na 2 kolkach
Pewnie za wolno jechał. Jak ci co nocami po Jana PawłaII i Armii Krajowej głupieją aż w uszach piszczy.
Dobrze, że chociaż parę organów się zawsze zachowa. Ludzie na pewno czekają na pilne przeszczepy.
Niestety, pożytek z nich jako dawców narządów jest problematyczny. Przy dużych prędkościach wszystko urywa się w środku, zostają tylko gałki oczne.
Muszę zmartwić,zbyt popękane.
Mają pasje w pierdzeniu tymi złomami i hałasując ludziom w nocy przy otwartych oknach
Widzę że triomed był na miejscu.
I zrobiło się cicho i spokojnie na jakiś czas aż znowu wsiądzie na motorek i zacznie napier….
Patrz w lusterka, motokamikaze są wszędzie. To na pewno nie jego woda bo zawsze tamtędy przelatywał na odcince, a dzisiaj się nie udało. To pewnie wina drogi, pogody, złych duchów, może nawet brzoza zawiniła, na pewno nie motocyklista.