05/06/2026
690 680 960

Powałki, czyli lubelskie chlebki zaduszkowe. Dziś mało kto je zna, dawniej każdy zabierał na cmentarz (wideo)

Temat tradycyjnych powałków, czyli chlebków wypiekanych z okazji Zaduszek, postanowiła przypomnieć prowadząca kanał o tematyce kulinarnej „ZesmakiemnaTy” – Sylwia Zając. W tym celu odwiedziła ona Muzeum Wsi Lubelskiej, gdzie w pięknych jesiennych plenerach przed kamerą pokazała, jak je przygotować.

Powałki lubelskie, znane również jako chlebki zaduszkowe, to tradycyjny wypiek, który ma swoje korzenie na Lubelszczyźnie. Ich historia sięga wielu pokoleń więc stanowią one ważny element lokalnej kultury i obrzędowości. Mowa tu szczególnie o okresie Zaduszek, kiedy wspomina się zmarłych.

Powałki były pieczone głównie w domach wiejskich, gdzie każda rodzina miała swoje własne przepisy, często przekazywane z pokolenia na pokolenie. Ich forma i smak mogą się różnić w w różnych częściach naszego regionu, ale najczęściej mają charakterystyczny kształt, przypominający małe, okrągłe chlebki. W tradycji ludowej chlebki te były składane na grobach bliskich, co symbolizowało pamięć i szacunek dla zmarłych.

Podstawowymi składnikami powałków są ugotowane ziemniaki, mogą być świeże, jednak najlepiej nadają się te, które pozostały z wczorajszego obiadu. Do tego dochodzi: woda, cukier, sól mąka, drożdże oraz jaja. Nie brakuje osób, które urozmaicają ten przepis dodając także mleko, masło, a w niektórych wersjach także miód, co nadaje im nieco słodszego smaku. Przygotowanie powałków zaczyna się od wymieszania składników, a następnie wyrabiania ciasta, które powinno odpowiednio wyrosnąć. Po uformowaniu chlebków, są one pieczone w piecu lub piekarniku do uzyskania złocistego koloru. Następnie stygły one na powale, stąd też ich nazwa.

Powałki są nie tylko pysznym wypiekiem, ale także niosą ze sobą głęboką symbolikę. W czasie Zaduszek, kiedy rodziny odwiedzają groby swoich bliskich, chlebki są składane na mogiłach jako ofiara i znak pamięci. To gest, który ma na celu uczczenie zmarłych oraz utrzymanie z nimi duchowej więzi. Rozdawano je również dziadom proszalnym, którzy żebrali u cmentarnych bram.

Dziś powałki lubelskie zyskują na popularności nie tylko w Lubelskiem, ale również w innych częściach Polski. Coraz więcej ludzi docenia bowiem lokalne tradycje i smaki, a powałki stają się elementem regionalnych festiwali kulinarnych. Warto również zauważyć, że ich przygotowywanie to świetna okazja do rodzinnych spotkań i wspólnego spędzania czasu.

Powałki lubelskie to nie tylko smaczne chlebki, ale także ważny element polskiej tradycji, który łączy pokolenia i przypomina o znaczeniu pamięci o zmarłych. Ich prostota i smak sprawiają, że pozostają one nieodłącznym elementem kultury Lubelszczyzny, a ich przygotowanie staje się pięknym rytuałem, który łączy przeszłość z teraźniejszością.

7 komentarzy

  1. I tak nie ma nic lepszego niż cmentarna szczypka i ciepłe lody na kosciach

  2. Pożyw sie duszo chrześcijańska, co cie wypominam w wieczornym czasie, pożyw sie pokutnico

  3. Jęki lewackichgnid

  4. Ocena: 0

    Co za przypadkowa reklama pewnej video blogerki….

    • A kto by miał to zrobić aby nie było to reklamą? Dziewczyna była w skansenie, nakręciła filmik, zrobiła wywiad i wykonała nasz lubelski tradycyjny przepis. Sam byś zrobił i nakręcił? Ciekawe czy wtedy by ktoś inny nie powiedział że ciebie ktoś promuje 😀
      Ja nie widzę tu reklamy 😀 Prezydent miałby upiec? Czy może koło gospodyń miejskich?

  5. Ocena: 0

    Jak dziewczynina zobaczy ten materiał za pięć lat to bedzie miała ubaw.

  6. Ocena: 0

    Tera to i kebaba można kupić pod cmentarzem w niektórych lokacjach.