Potrącenie pieszego i pościg. Kierowca audi miał blisko 1,5 promila alkoholu
15:15 09-07-2025 | Autor: redakcja
Do groźnego zdarzenia doszło w niedzielę w nocy w miejscowości Kocudza Druga w powiecie janowskim. Jak wynika z ustaleń policji, dwóch pieszych zauważyło kierującego audi, którego sposób jazdy wzbudził ich podejrzenia co do trzeźwości. Postanowili zatrzymać pojazd, jednak kierowca wjechał w jednego z mężczyzn, potrącając go, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia.
Ranny pieszy został przetransportowany do szpitala, natomiast na miejsce niezwłocznie skierowano patrol policji. Funkcjonariusze w krótkim czasie zauważyli pojazd odpowiadający opisowi i podjęli pościg. Po kilku kilometrach audi zostało zatrzymane, a jego kierowca – 26-letni mieszkaniec powiatu janowskiego – trafił do policyjnego aresztu.
Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał blisko 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Wczoraj prokuratura zastosowała wobec niego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Mężczyzna odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, co zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności i utratą prawa jazdy nawet na 10 lat. Dodatkowo będzie odpowiadał za spowodowanie wypadku drogowego.
Policjanci ponawiają swój apel o odpowiedzialność i trzeźwość za kierownicą. – Nietrzeźwi kierujący stanowią śmiertelne zagrożenie na drogach. Każdy, kto widzi, że osoba pod wpływem alkoholu zamierza wsiąść za kierownicę, powinien natychmiast zareagować. Taka postawa może uratować życie – przypominają funkcjonariusze.
… powiat janowski i bastion dojnej zmiany
I zatrzęsienia kapliczek przydrożnych zwłaszcza w Kocudzy
I co mają do tego kapliczki kołku?
mają,
do nieprzestrzegania zadań ,które funkcjonariusze obcego pańśtwa
nam narzucają
No właśnie, podobno gość celowo chciał rozjeżdżać ludzi.
Jeżeli świadkowie próbowali zatrzymać pojazd, to może to było jednak wtargnięcie przed jadący lub ruszający pojazd…
W tekście jest napisane o wjechaniu w jednego z mężczyzn potrącając go. Chodzi mi tylko o to, że bez jakichś większych dowodów ciężko jest mówić o próbie celowego rozjechania pieszego.
nie można wtargnąć przed ruszający pojazd
Wjechanie w kogoś celowo samochodem to jest zdarzenie klasyfikowane jako wypadek drogowy?
Kontakt samochodu z pieszym zawsze będzie wypadkiem lub kolizją, jeżeli ma być coś więcej musisz udowodnić premedytację działania, a to już nie jest takie proste. Generalnie każde zdarzenie drogowe jest traktowane jako nieumyślne. Gdyby ten pijak np. zawrócił pojazd, żeby kogoś potrącić, wtedy byłaby zgoła inna sytuacja.
zatem zadźganie kogoś nożem powinno być traktowane jako wypadek w kuchni, zastrzelenie pistoletem wypadkiem na strzelnicy, a pobicie śmiertelne być uznawane jako ryzyko uprawiania sportów walki
Takie „rozkminy” nie byłyby w ogóle potrzebne, gdyby ludzkie czyny były oceniane na podstawie ich skutków, a nie intencji.
Przypominam, że człowiek pozbawiony życia w wyniku „nieumyślnego” wypadku drogowego jest tak samo martwy jak ten z premedytacją zadźgany nożem.
Dlatego wszelkie paragrafy o „zabójstwie”, „pobiciu ze skutkiem śmiertelnym”, „nieumyślnym spowodowaniu śmierci”, „spowodowaniu wypadku ze skutkiem śmiertelnym” powinny zostać wykreślone i zastąpione jednym – „pozbawienie życia człowieka”.
Na wymiar kary powinno wpływać to, na ile sprawca realnie przyczynił się do utraty życia przez kogoś i jak się zachował po tym, gdy do tego doszło.
Czyli np. jeżeli ktoś spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym, ale:
– był trzeźwy;
– miał uprawnienia;
– nie uciekał z miejsca zdarzenia;
– samochód był sprawny, miał przegląd i OC;
– sam zadzwonił po służby;
– nie był wcześniej karany za ten czyn.
To wtedy można to wszystko potraktować jako okoliczność łagodzącą i wymierzyć np. 10 lat pozbawienia wolności. Ale jeśli był pijany, jechał bez uprawnień i z zakazem i uciekł z miejsca zdarzenia, to powinno być dożywocie.
Przypominam, że sądzimy ludzi za ich czyny.
W przeciwnym razie każde rozsypanie klocków lego na dywanie powinno być rozpoznawane jako spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, bo ktoś na nie nadepnął i go boli, mimo że klocki były białe, na czarnym dywanie, a idący gapił się w smartfon pisząc komentarz na lublin112 zamiast obserwować gdzie idzie. Do paki szczyla, bo kogoś boli, jak wyjdzie dwa razy pomyśli, zanim poprosi rodziców o klocki.
Pozdrawiam
Przypominam tylko, że dzieci nie ponoszą odpowiedzialności karnej za swoje czyny, także Twój komentarz jest bezprzedmiotowy i zupełnie od rzeczy.
Pozdrawiam.
Nie to je amelinion
Na początek powinien zaliczyć 150 dni odsiadki. Reszta kar później.