To poszukiwany mąż zamordowanej kobiety ucierpiał w pożarze samochodu w Kraśniku. Jest ciężko ranny
12:12 21-02-2018 | Autor: redakcja
Mężczyzna, którego znaleziono w płonącym samochodzie na parkingu przy ul. Lubelskiej w Kraśniku, to mąż zamordowanej wczoraj w Lublinie 41-letniej kobiety. Poszukiwany on był przez policjantów z całego województwa. Jak już informowaliśmy, dzisiaj około 9:30 strażacy zostali poinformowani o płonącym samochodzie. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że ogień wydobywa się z kabiny pojazdu.
W trakcie akcji gaśniczej, po otworzeniu bagażnika, zauważono leżącego tam mężczyznę. Natychmiast ewakuowano go w bezpieczne miejsce i udzielono mu pomocy medycznej. Ze względu na liczne obrażenia ciała, na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Policjanci szybko ustalili, że płonący pojazd to poszukiwane przez nich od wczoraj volvo.
– Otrzymaliśmy informację, że na jednym z parkingów przy ul. Lubelskiej w Kraśniku pali się samochód, który jest w naszym zainteresowaniu. Widzieliśmy, że auto to jest przez nas poszukiwane. Wczoraj bowiem została już wytypowana osoba, która może mieć związek ze sprawą zabójstwa przy ul. Gęsiej w Lublinie. Znaliśmy markę i numer rejestracyjny pojazdu, którym mężczyzna się poruszał. Dane te były przekazane wszystkim patrolom w województwie, łącznie z wizerunkiem poszukiwanego mężczyzny – wyjaśniała nam Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
47-latek po wyciągnięciu go z płonącego auta był nieprzytomny. Policjanci oraz strażacy natychmiast udzielili mu pomocy medycznej. Niebawem odzyskał on przytomność. Z licznymi oparzeniami ciała został przetransportowany do Wschodniego Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej. Tam jest pilnowany przez policjantów.
– Od początku zakładaliśmy wątek związany z zazdrością. Na chwilę obecną zbieramy materiał dowodowy. Obecnie za wcześnie jest mówić o zarzutach dla 47-latka – dodaje Renata Laszczka-Rusek.
Funkcjonariusze cały czas prowadzą intensywne śledztwo w tej sprawie. Dalsze czynności będą zależały od stanu zdrowia męża kobiety.
Galeria zdjęć
2018-02-21 12:08:31
(fot. lublin112.pl)
Sam wymierzył sobie sprawiedliwość a był w bagażniku bo jak to mówili kiedyś na stare kańciaste volvo jeżdżące trumny ze wzgledu na kanciasty tył i duży obszerny bagażnik poza tym z tyłu jest bak paliwa ktory przy wybuchu narobił by wiele szkód
To Diesel – olej napędowy ani jego opary nie wybuchają.
No i ?
Miał butle które mogły pierdyknąć, po za tym ON w odpowiedniej temperaturze zapali się. Miał by darmowe krematorium.
Lecz się Andrzejku. Miłość nie ma nic wspólnego z morderstwem.
Szkoda ich dzieci,taka trauma na całe życie.
Dokładnie, najbardziej szkoda dzieci.
Przecież oni se nie mieli żadnych dzieci.
Jasne, trzymajmy się hasła nie ważne czy pił, bił ważne by był. ponoć odeszła od niego bo się nad nią znęcał, a teraz zamordował ją z zazdrości, gdyby ją dobrze traktował nie było by pewnie tematu.
Nie karmić trolla.
Chciał się spektakularnie wysadzić, czy ktoś spartolił robotę?
raczej ogrzewał sobie miejsce noclegowe
Akcja poszukiwawcza na szerokozakrojoną skalę dobre sobie. Wiedzieli o nim wszystko ale żeby go znaleźli to się chłop w centrum Kraśnika musiał podpalic żeby go widać było. To ja się pytam gdzie policja go szukała?
Tak, ty byś go w 5 minut znalazł, nawet gdyby sam przejazd z Lublina do Kraśnika zajął 40 – to ty byś to jednak w w 5 razem z dojazdem to zrobił… Zapauzuj sobie te grę dzieciaku i odejdź od komputera do rzeczywistości bo mamusia kartofle nastawiła i chyba dochodzą..
do utylizacji , nawet szkoda komentować
Brawo że od poniedziałku nie została opublikowana jego facjata ani fura z numerami…
Dwie butle gazowe miał przy sobie… masakra, ile ludzi mógł pozabijać gdyby to wybuchło.
A czemu niby w poniedziałek mieli publikować jego twarz i wszystkie dane? Rozumiem, że policja to jasnowidze i już w poniedziałek powinni przewidzieć że we wtorek zabije on swoją żonę i zawczasu upublicznić wszystko co się jego tyczy żeby szukać go zanim zabije?
Brawo niezwykle zorganizowana akcja poszukiwawcza jak sobie chłop śpi w centrum Kraśnika i aż musiał sygnały dymne wysłać żeby mogli go namierzyć.
200m od komendy powiatowej 😉
Jesteś pusty jak słoik po rolmopsach.