05/06/2026
690 680 960

Posprzątali wokół kontenera na odzież, ale niepotrzebne rzeczy zostawili…na przystanku. Chyba nie do końca o taki porządek chodzi (zdjęcia)

Reakcja na interwencję społeczną, którą upubliczniliśmy na naszym portalu, była prawie natychmiastowa. I to należy pochwalić. Ale ten, kto sprzątał wokół kontenera na używaną odzież jakby zapomnianego przez właściciela, niezbyt prawidłowo rozumie zasady porządku w miejscach publicznych.

Problematyczny zielony kontener na odzież znajduje się przy ul. Zbożowej, tuż przy przystanku komunikacji miejskiej („Jemiołowa 01”), a jednocześnie przy wejściu na skwer „Lasek na Sławinie”, nieopodal kościoła. Choć na pojemniku widać kilka naklejek firmowych, to jednak z ich treści nie można wywnioskować, do kogo należy. Obecna sytuacja związana z nieopróżnianiem zawartości pojemnika przez jego właściciela nie jest pierwszą. Podobne okoliczności powtarzają się bowiem w tym miejscu co pewien czas.

16 marca br. opublikowaliśmy fotorelację z przedmiotowego miejsca, zaalarmowani informacją uzyskaną od naszej Czytelniczki, która skontaktowała się z nami zaniepokojona faktem, iż od dawna kontener odzieżowy nie mieścił już w swym wnętrzu żadnych rzeczy. A te, które pozostawiane były na zewnątrz, tuż przy nim, niszczały na deszczu i w wyniku przymrozków. Niektóre także – zdaniem Czytelniczki – rozwlekane były przez zwierzęta, a na telefoniczne interwencje nikt nie reagował.

Ale po naszej publikacji, najprawdopodobniej w ciągu 24 godzin, sytuacja uległa zmianie –

Postawili kontener na odzież, ludzie go zapełniają, a odebrać zawartości już nie ma kto. Mity a rzeczywistość (zdjęcia)

– Posprzątali nareszcie – poinformowała nas ta sama Czytelniczka, mieszkanka jednej z osiedlowych uliczek na Sławinie. – Wokół zielonego kontenera jest już czysto. Ale stertę śmieci przerzucono teraz ze 2-3 metry dalej, pod słupek przystankowy przy wiacie przystankowej MPK. Chyba to nie tak powinno wyglądać sprzątanie, prawda? – zapytała retorycznie.

Na miejscu przekonaliśmy się, że Czytelniczka naszego portalu ma rację. Wygląda na to, a poświadcza to wygląd wielu rzeczy i opakowań, iż przedmioty pozostawione wcześniej w tym miejscu przez darczyńców, pod kontenerem na odzież, teraz zostały przemieszczone rzeczywiście 2-3 metry w stronę zatoki przystankowej i w workach na śmieci z nazwą Firmy Usług Komunalnych „Koma Lublin” złożone są tuż przy słupku przystankowym „Jemiołowa 01”.

Nieporządek nadal obserwują więc codziennie dziesiątki osób przechodzących tamtędy, przejeżdżających własnymi pojazdami, korzystających z usług MPK. Poprzednio bezskutecznie próbowaliśmy skontaktować się z właścicielem kontenera, dzwoniąc przez 3 dni na numery podane w naklejonej na nim informacji. Niestety, wtedy wszystkie próby kończyły się niepowodzeniem. Nikt również do momentu poprzedniej publikacji nie oddzwonił do nas. Strona internetowa pod podanym adresem także nie istnieje.

Tym razem jednak pod jednym z dwóch widniejących na kontenerze numerów (tel. 605909963) odezwała się konsultantka. Dowiedzieliśmy się, że obsługuje ona infolinię ogólnopolską i że firma, którą reprezentuje, współpracuje z właścicielem kontenera. Pani coś słyszała – jak sama zaznaczyła – o przedmiotowej interwencji w Lublinie, lecz szczegółów nie zna. Stwierdziła też, że jej mocodawca odbiera odzież używaną, tekstylia, a nie inne rzeczy pozostawiane przy zielonych kontenerach. Ale usłyszeliśmy jednocześnie, iż nazwy obydwu firm pozostać muszą zarówno dla nas, jak i dla opinii publicznej nieznane, gdyż nie może nam ich ujawnić…

Przyczyn takiego stanu rzeczy nie poznaliśmy już i nie wiemy, dlaczego właściciel kontenerów na odzież oraz właściciel firmy obsługującej daną infolinię muszą pozostawać anonimowi. Nie uzyskaliśmy też odpowiedzi na pytanie, dlaczego rzeczy uznane za śmieci, osoby sprzątające wokół kontenera podrzuciły na przystanek MPK. Nie wiemy również, czy wg właściciela pojemnika na odzież jest to zgodne z prawem i dlaczego śmieci po prostu nie wywieziono. Jedyna dodatkowa informacja, jaką udało się nam uzyskać, to taka, że w najbliższy poniedziałek (21 marca) wiadomość o kolejnej naszej interwencji zostanie najprawdopodobniej odczytana przez właściciela kontenera z relacji pani z infolinii.

Mamy jednak nadzieję, iż dowie się on o tym o wiele wcześniej za pośrednictwem naszego portalu. Jednakże spacerowicze przez cały słoneczny weekend po drodze na skwer „Lasek na Sławinie” czy do kościoła, będą skazani na omijanie sterty śmieci. Może zatem początek tygodnia rozwiąże ten problem, niepotrzebnie zaistniały z winy właściciela kontenera odzieżowego.

(fot. tekst Leszek Mikrut)

20 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Do domu mogli zabrać, rozsypać sobie w salonie , mam nadzieję że co godzinę będzie aktualizacja do tego niesamowitego artykułu

  2. jakoś w tych śmieciach nie widać odzieży więc o co ten krzyk ? a skoro pojemnik jest na odzież to dlaczego ludzie wyrzucają tam śmieci ?

  3. Ocena: 0

    Emocje jak na grzybach, ciekawy jestem jak się rozwinie sytuacja

  4. Ocena: 0

    Proponuję wziąć strecz, owinąć dobrze kontener i po problemie. Ludzie nie będą tam nosić rzeczy i nie będzie śmieci. A potrzebujący nic nie stracą skoro i tak ten kontener jest zapomniany. Zresztą śmiem wątpić czy te rzeczy trafiały do potrzebujących…

  5. Czyli co, posprzątali i zostawili śmieci w miejscu na smieci a teraz afera?

    No mogli do domu wziąć i do pieca wrzucić bo kto to myślał żeby przy śmietniku zostawić i kłopot robić dla miejskiej spółki komunalnej… Jak tak mozna

  6. Ocena: 0

    durne [***] myślą, że to śmietnik na wszystko. !!!

  7. Ocena: 0

    Firma zielonych kontenerów anonimową ma pozostać ? Toć to może jakaś mafia ciucholandów . Olewać te kontenery . Lepiej wrzucać ciuchy w czerwone z krzyżem .

  8. Ocena: 0

    A co mieli zabrać ten syf do siebie do domu? Przecież płacą za wywóz swoich śmieci więc po co mają płacić jeszcze za czyjeś?

  9. Ocena: 0

    Ponadto z artykułu wynika, że osoba która zrobiła porządek wokół pojemnika jest teraz przedstawiana jako śmieciarz. A przecież to obowiązkiem zarządcy drogi jest utrzymywanie porządku w pasie drogowym.

  10. To raczej wina mieszkańców, że wynoszą pod kontener wszystkie niepotrzebne im śmieci. Sami zaśmiecają sobie osiedle , licząc że ktoś za nich je wyrzuci.