Posłanka zapowiada walkę z nielegalnymi wyścigami. Policjanci tłumaczą, że robią to już od dawna
13:35 15-02-2022 | Autor: redakcja
We wtorek Posłanka Magdalena Biejat z partii Razem i klubu parlamentarnego Lewicy złożyła do Komendanta Miejskiego Policji w Lublinie pismo, w którym porusza sprawę nielegalnych wyścigów na terenie miasta. Jak wyjaśniała Magdalena Długosz z lubelskiej partii Razem, w ostatnim czasie, zarówno do lubelskich struktur Razem, jak i do jej stołecznego biuro poselskiego wpływają sygnały na ten temat od mieszkańców Lublina. Skarżą się oni na pisk opon driftujących aut czy też ryk silników.
Posłanka wskazuje, że choć nielegalne wyścigi i towarzyszące im nocne zgromadzenia uczestników odbywają się zwykle w tych samych miejscach, na tych samych ciągach ulic, to policja rzadko podejmuje działania, które by im zapobiegły lub je przerwały. Wskazała tu m.in. parkingi przed marketem E. Leclerc przy ul. Turystycznej, sklepem Agata przy ul. Gęsiej jak też kilka ulic takich jak Jana Pawła II czy Lubelskiego Lipca 80.
– Nie może być tak, że mieszkańcy wychodzący wieczorem do sklepu, czy znajomych mogą po prostu nie wrócić do domu. Nie może być tak, że mieszkańcy w okresie letnim są wybudzani w nocy przez ryk silnika. Obecnie złapany i ukarany zostaje tylko ten, kto po prostu miał pecha. Dlatego najlepszym środkiem na ograniczenie tego zjawiska jest nieuchronność kary. Dlatego partia Razem przygotowała projekt interwencji poselskiej, skupiającej się na potrzebie regularnego, spójnego i konsekwentnego reagowania policji na skargi mieszkańców – mówi Magdalena Biejat.
W projekcie ujęto, m.in. to, aby uczestników czy organizatorów nielegalnych wyścigów nie karać mandatami, czyli jak to ma obecnie miejsce na podstawie kodeksu wykroczeń, lecz z kodeksu karnego. Wskazała tu na art. 174 mówiący o stworzeniu niebezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jednocześnie posłanka dodała, że ma zamiar zwrócić się do Rzecznika Praw Obywatelskich, by przystępował do spraw sądowych na rzecz pokrzywdzonych. Chodzi o to, aby zakończyło się pobłażliwe traktowanie kierowców przez sądy.
W piśmie złożonym do komendanta posłanka zwróciła się o dane dotyczące liczby interwencji dotyczących nielegalnych wyścigów, jakie policja przeprowadziła w okresie ostatnich dwóch lat, jakie to były interwencje, czy na uczestników nakładane są kary, jeżeli tak to jakie, ilu funkcjonariuszy zostało przeszkolonych na temat przepisów z zakresu stwarzania niebezpieczeństwa w ruchu drogowym. Do tego dochodzi jeszcze zestawienie ile policja przyjęła interwencji na temat przekraczania prędkości i nielegalnych wyścigów na terenie miasta, oraz na ile z nich zareagowała.
Jak nam przekazuje kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, każda interwencja, jaka wpłynie do policji, jest podejmowana. We wskazane miejsce kierowany jest patrol ruchu drogowego. Dodatkowo organizowane są liczne akcje, gdzie policjanci kontrolują miejsca grupowania się młodych osób, które potrafią swoim zachowaniem czy też stylem jazdy stwarzać niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. Przede wszystkim prym w tym wiedzie specjalnie stworzona do takich celów grupa Speed.
– Funkcjonariusze z tej grupy zajmują się głównie zwalczaniem agresji na drogach. W trakcie swojej służby skupiają się na eliminowaniu kierowców agresywnych, prowadzą też szereg innych działań związanych z wykrywaniem tego typu wykroczeń. Tylko w okresie od początku 2021 roku do wczoraj, czyli 14 lutego, skontrolowali blisko 20 tys. pojazdów. ujawnili ponad 17 tys. wykroczeń związanych z przekraczaniem prędkości. Większość z nich zakończyła się nałożeniem mandatu karnego – mówi
Policjanci przypominają również o akcjach, jakie organizowane są w miejscach, które upodobali sobie miłośnicy szybkiej i niebezpieczniej jazdy. Mowa tu właśnie o parkingach kilku lubelskich marketów, czy np. terenie strefy ekonomicznej na Felinie. Często kończą się one zatrzymaniem uprawnień, dowodów rejestracyjnych jak też licznymi mandatami wobec osób, które popełniają wykroczenia, lub też stylem swojej jazdy zagrażają bezpieczeństwu innych użytkowników ruchu drogowego.
Posłanka Magdalena Biejat zapowiedziała również zwrócenie się w tym tygodniu w analogicznej sprawie do policji w Białej Podlaskiej. Tam również mieszkańcy mają skarżyć się na uciążliwości związane z nielegalnymi wyścigami. Dodała jednocześnie, że w zeszłym roku skutecznie interweniowała na rzecz ukrócenia takich sytuacji na ulicach Warszawy.



(fot. lublin112)
Wyścigi ? Jakie wyścigi…? Proponuję co niedzielę wieczorem wyścigi na Fulmana i Wapowskiego 😉
a może niech posłanka zacznie działać na rzecz sportu motorowego ( nie tylko żużel, w który inwestuje się niepotrzebne pienądze- vide kolejny stadion.. na co ? po co ?..wiadomo na co ) a nie zakazy, kary ! Obiecano nowy tor na miejsce wału z Zemborzycką .! i co ?!
Lansują się przed wyborami,
Boże chroń Polskę przez faszolami z lewicy
Boga nie ma
Rzeczywiście zabłysnęła ta pani wielkim intelektem a następnym razem niech partia razem zwróci się do ratusza o to że pada deszcz lub świeci słońce. Bądźmy poważni i takie inicjatywy wielkiej kolektywy niech nam nie zaśmiecają informacji z których wiele jest bardzo istotnych.
Zatrzymują dowód rejestracyjny w sobotę a w poniedziałek auto już ma zrobione odpowiednio badanie techniczne.
no chyba,że uczestnicy tych zgrupowań ponaklejają sobie tęczowe flagi na auta. Wtedy wycofa pismo z komendy
Kto będzie następny ? Jaka partia ?? Na ściankach niech się prezentują , bardziej im to wychodzi.
Proponuję w nocy postać na ul Narutowicza i zobaczyć jak bydło jeździ ponad 100km/h ryczy silnikami i strzela tłumikami ze petardy to nic w porównaniu z tym.Dzwoniono kilkanaście razy na 112 i nic maja to w d….Teraz idzie wiosna i lato jeszcze dojdzie bydło na motorach.
etam 100? 300 od razu ,,Dzwoniono” sam konfidencie dzwoniłeś miło Ci? ulżyło?
Policjanci powinni być rozliczani za skuteczność w zwalczaniu nieprawidłowych zachowań, a nie z tego ile mandatów wystawili, czy ile interwencji podjęli.
Nikt piekarzowi nie płaci za to ile razy piec rozpali, lecz za to, że ludzie mają chleb w sklepie.