05/06/2026
690 680 960

Poseł wskazywał, ile Lublin stracił przez rządy PiS. „To jest przecież zwykłe złodziejstwo”

Poseł Michał Krawczyk, wraz z trójką lubelskich radnych, wyjaśniali dlaczego Lublin ma coraz mniej pieniędzy na inwestycje. Działanie rządu określone zostało mianem szantażu finansowego.

W poniedziałek poseł Michał Krawczyk podsumował I półrocze 2023 roku pod względem przychodów do kasy Lublina z podatków. W spotkaniu z dziennikarzami towarzyszyli mu Radni Rady Miasta Lublin: przewodniczący Rady Jarosław Pakuła, przewodniczący Komisji Budżetowo-Ekonomicznej Bartosz Margul oraz przewodnicząca Komisji Rodziny Monika Orzechowska.

Jak wskazywał poseł, kiedy w 1989 roku dokonywano pierwszych zmian w Polsce po PRL-u wszyscy byli przekonani, że reforma samorządowa będzie jedną z kluczowych i najważniejszych. Chodzi głównie o decentralizację państwa polegającą na oddaniu decyzji dotyczących tego, co jest najważniejsze w danej gminie, mieście czy miasteczku – mieszkańcom, radnym, wójtowi, prezydentowi czy też burmistrzowi. Było to kluczowe z punktu widzenia dobrego funkcjonowania kraju. I tak też się stało.

Michał Krawczyk określił, że patrząc po latach reforma ta jest jedną z najbardziej udanych. Również samorządowcy byli zadowoleni, gdyż każdy miał jasno określone, że prawie połowa pieniędzy, które mieszkańcy oddawali w postaci PIT-u, a firmy w postaci CIT-u do budżetu państwa, wracała do samorządów i była wydatkowana zgodnie z wolą radnych czy mieszkańców.

-Wszystko funkcjonowało dobrze, aż do władzy doszedł PiS. Partia ta chce zniszczyć polską samorządność, wykańczając ją i podduszając poprzez ograniczanie możliwości finansowych. Chodzi o zmiany podatkowe, jakie miały miejsce w ostatnich latach czy też sposób naliczania środków z PIT-u dla samorządów, który od kilku lat jest absolutnie niekorzystny. To podduszanie finansowe samorządów, które ma doprowadzić do tego, aby były one coraz słabsze i miały coraz większe problemy, trwa od kilku lat – mówił Krawczyk.

Poseł wyjaśniał, że w pierwszym półroczu tego roku wpływy z podatku PIT do budżetu Lublina powinny wynieść 400 milionów złotych. Tymczasem jest to 250 milionów złotych. Oznacza to, że tylko w pierwszych sześciu miesiącach 2023 roku Lublin zanotował już stratę w wysokości 150 milionów złotych. Przy czym, jak zaznaczał Michał Krawczyk, mowa tu cały czas o pieniądzach, jakie wpłacili mieszkańcy Lublina i nie wróciły one do ich miasta na inwestycje. W ostatnich czterech latach w ten sposób miasto nie otrzymało należnych mu 560 milionów złotych.

-Teraz posłowie i ministrowie PiS-u jeżdżą po całej Polsce, przyjeżdżają też do Lublina, przywożą czeki, chwalą się tym, jak to budżet państwa dofinansowuje różne inwestycje w mieście. Oprócz tego mówią o tym, jak to ze specjalnej subwencji miastom jest wyrównywana ta strata o której państwu mówiłem. I chwalą się tym w świetle kamer. Tymczasem fakty wskazują, że 560 milionów złotych nie wpłynęło do budżetu Lublina na skutek zmian, które wprowadził PiS, a 280 milionów złotych to jest kwota, która wpłynęła właśnie z tej subwencji o której mówią posłowie i ministrowie PiS-u wpłynęła na inwestycje z budżetu państwa, które ma miasto realizować. Oznacza to, że 280 milionów złotych miasto straciło. To jest tak, jakby poseł czy minister PiS-u podszedł do kogoś z państwa, wyjął z kieszeni 560 zł, za pół roku zwołał media i chwalił się tym, że oddaje 280 zł. To jest przecież zwykłe złodziejstwo – dodał Krawczyk.

Przewodniczący Rady Miasta Jarosław Pakuła tłumaczył, że przez ostatnie 10 lat spotykał się z przedstawicielami samorządów z Ukrainy. W tym czasie cały czas wyjaśniał im, na czym polega samorządność. Teraz całość wygląda tak, że Ukraina pomimo trwającej wojny wprowadza reformy i idzie w tym kierunku, w którym my byliśmy 15 lat temu, a my idziemy dokładnie w tym kierunku, gdzie Ukraina była 15 lat temu. Działania PiS-u również określił mianem, że przywożą oni nasze pieniądze i chcą, abyśmy się z tego cieszyli. Jako przykład podał ministra Przemysława Czarnka, który w ubiegłym roku przekazał 46 mln na rozbudowę Szkoły Podstawowej nr 26. Tymczasem przez cały 2022 rok państwo nie dopłaciło Lublinowi do oświaty, co jest jego obowiązkiem, 231 mln złotych.

– Budżet miasta można porównać do budżetu domowego. Są dane koszty stałe a dopiero nadwyżki można inwestować. O ile przez wiele lat mogliśmy sobie pozwolić na szereg inwestycji, dzięki czemu miasto bardzo zaczęło się zmieniać. Kiedyś jedynym problemem było dla nas tylko na co wydać te pieniądze. A teraz stajemy przed wyborem, czy możemy cokolwiek inwestować. Wszystko dlatego, że PiS doprowadził już do tego, że koszty stałe są już większe niż przychody – wyjaśnia przewodniczący Komisji Budżetowo-Ekonomicznej Bartosz Margul.

Działanie rządu określono mianem szantażu finansowego. Wskazano tu, że samorządy, które są przychylne rządowi i z nim współpracują, mogą pieniądze uzyskać, a inne nie. A później radni i władze słyszą od swoich mieszkańców, że nic nie jest realizowane.

(fot. Michał Krawczyk)

124 komentarze

  1. Lublin zrobił loterię gdzie nagrodą był samochód. Chyba miasto ma nadal za dużo pieniędzy skoro tak bezsensownie je wydaje.

  2. Typowe brednie patoopozycji. Przez to że ludzie płacą niższe podatki z PIT i CIT wzrosła kwota wolna od podatku to miasto straciło hahaha nie, nie straciło. Miasto przestało okradać obywatrli na szeroką skalę i pora zacisnąć pasa zwolnić część urzedasów od parzenia kawy bo dużo spraw można już załatwić przez internet.

    • Czy ty umiesz czytać, czy poprostu jesteś z tych którym żyje się lepiej za nasze podatki zamiast pracować. Wyraźnie jest napisane „Poseł wyjaśniał, że w pierwszym półroczu tego roku wpływy z podatku PIT do budżetu Lublina powinny wynieść 400 milionów złotych. Tymczasem jest to 250 milionów złotych.” czyli jak łatwo się domyślić już po wszystkich ulgach dla obywatela.

      • Wychodzi na to że Ty nie umiesz czytać. Właśnie przez to że ludzie płacą niższe podatki miasto zamiast dostać 400 dostało 250 i oni twierdzą że rząd ich okradł w ten sposób

  3. Poprostu w Lbn są kiepscy gospodarze.

  4. No to facet naprawdę odkrył Amerykę

  5. Ale klakier co wybory idą trzeba coś pobeczec. Co a miasto na robotach dodatkowych dla ulubionych firm budowlanych to ile dopłaciło co no powiedz. Ludzie oni naprawdę myślą że naród taki glupi i na takich trikach wypłyną żenady

  6. ;))) pocieszny pan

  7. Coraz to nowe budynki powstają dla admistrowania Lublinem. Kiedyś był jeden urząd przy ul. Leszczyńskiego, a obecnie dwa wieżowce przy ul. Wieniawskiej.
    Ciepłe posadki budżetówki załatwili sobie.
    Przecież liczba mieszkańców Lublina nie wzrosła kilkakrotnie.

  8. Ocena: 0

    O nie! Nie wystarczy pieniędzy na wybetonowanie całego miasta…

  9. To niech jeszcze prywatnemu klubowi żużlowemu stadion za publiczne wybudują!
    No i ze 2 lub 3 opóźnienia przy budowie dworca, oczywiście w pełni opłacone z kieszeni podatnika…

  10. Liczby nie kłamią . Dziękuję dobranoc.