05/06/2026
690 680 960

Pościg ulicami Parczewa. 56-latek z dożywotnim zakazem jazdy uderzał w radiowozy i łamał przepisy

Mieszkaniec gminy Milanów, który posiadał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, uciekał motocyklem przed policją ulicami Parczewa. W trakcie pościgu wielokrotnie złamał przepisy ruchu drogowego, doprowadził do dwóch kolizji z radiowozami i próbował zmylić funkcjonariuszy. Mężczyzna został zatrzymany i odpowie przed sądem w warunkach recydywy.

Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie, gdy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Parczewie otrzymał zgłoszenie, że od miejscowości Milanów w stronę Parczewa porusza się motocyklista, który nie posiada uprawnień do kierowania oraz ma orzeczony dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Natychmiast skierowano patrole w rejon wskazanej trasy. Na ul. Kościelnej w Parczewie funkcjonariusze zauważyli motocykl marki Romet odpowiadający zgłoszeniu. Policjanci wydali jednoznaczne polecenie zatrzymania się, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierujący jednak zignorował wezwania i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta.

Na ul. Mickiewicza motocyklista zwolnił, symulując zatrzymanie, po czym nagle przyspieszył i uderzył w drzwi oznakowanego radiowozu. Następnie kontynuował ucieczkę ulicami Wojska Polskiego i Warszawską, popełniając szereg wykroczeń – jechał wzdłuż drogi dla pieszych, wyprzedzał inne pojazdy bezpośrednio przed przejściem oraz poruszał się niezgodnie z oznakowaniem poziomym, w tym przekroczył podwójną linię ciągłą.

Na ul. Kościelnej 56-latek stracił panowanie nad pojazdem i ponownie uderzył w radiowóz, tym razem w jego tył. Po tym zdarzeniu został natychmiast zatrzymany i obezwładniony przez funkcjonariuszy. Okazało się, że był trzeźwy i nie odniósł żadnych obrażeń.

Sprawdzenie w policyjnych bazach danych potwierdziło, że mężczyzna ma aktywny dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. W poniedziałek usłyszał zarzuty popełnienia przestępstwa niestosowania się do orzeczonego zakazu w warunkach recydywy. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Za popełnione wykroczenia drogowe – w tym stworzenie zagrożenia dla innych uczestników ruchu oraz dwukrotne doprowadzenie do kolizji z pojazdami służbowymi – 56-latek został ukarany grzywną w wysokości 7000 złotych. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Parczewie.

14 komentarzy

  1. Ocena: 4

    Ciekawe czy coś mu za to grozi????Grzywny i tak nie zapłaci,a kara zastępcza to ok,10 dni pozbawienie wolności w dobrej opiece.Amen.

  2. Uahahahahaaaa uahahahahahaaa państwo prawa

  3. ulicami parczewa … skisłem

  4. toż to trzeba dopisać przedrostek bardzo dożywotni żeby się odróżniały panie ministrancie z wiejskiej xD

  5. Chętnie kupię te rebelke.

  6. Trzeba mu jeszcze trzy zakazy dać!

  7. Ocena: -1

    Tylko wyjechał z domu i od razu poszedł meldunek na policję że on wyjechał i w jakim kierunku jedzie .Nie da się wyjechać z tej miejscowości w dzień a w nocy też szanse są małe . Od razu został zidentyfikowany przez społecznego obserwatora na parapecie okna i meldunek poszedł zanim zbliżył się do granic miasta . Naprawdę współczuję tam mieszkać . Zresztą od lat nikt w Parczewie nie zaginął. bo to po prostu jest niemożliwe przy tej ilości społecznych rejestratorów cierpliwie czekających godzinami w oknie w dzień i w nocy.

    • Ocena: 3

      Ale πerdolisz.

    • Bardzo dobrze ze ludzie reagują na patologię. Wyrok pokazuje że to nie pierwszyzna dla tego buraka. Lepiej że dojechany niż żeby komuś krzywdę zrobił pijaczyna.

  8. Jednego, ainni jeżdżą motorami i tylko hałasują.

  9. Miasto octu i musztardy 😂

Dodaj komentarz