Port Lotniczy Lublin poczuł lato. Gdzie polecimy z lubelskiego lotniska?
11:49 07-05-2025 | Autor: redakcja
– Zaczynamy wcześnie, wiosną, a kończymy jesienią, bo ostatnie wakacyjne loty mamy zaplanowane na koniec października. To bardzo dobre wiadomości, z których jesteśmy zadowoleni. Dla nas oznacza to zwiększony ruch pasażerski, co pokazuje, że z roku na rok coraz więcej mieszkańców regionu korzysta z najbliższego lotniska jako punktu rozpoczęcia swoich urlopów. Warto podkreślić, że wszystkie największe biura turystyczne w Polsce sprzedają wakacje z wylotem z naszego portu – mówi prezes Portu Lotniczego Lublin Krzysztof Matuszczyk.
W ofercie wakacyjnej, poza Antalyą, są także Monastyr w Tunezji (loty od 2 czerwca), Heraklion na Krecie (od 4 czerwca) i egipska Hurghada (od 5 czerwca). Również w czerwcu zaczynają się letnie połączenia do Splitu w Chorwacji i Burgas w Bułgarii, które oferuje Wizzair. Z Portu Lotniczego Lublin można także polecieć – z liniami Ryanair – nad polski Bałtyk, kupując bilety do Gdańska.
W porównaniu do ubiegłego roku, poza Mediolanem, Port Lotniczy Lublin obsługuje także – od marca br. – nowe całoroczne połączenia na południe Europy: do Rzymu i Girony-Barcelony.
Szczegółowe informacje dotyczące oferty połączeń lotniczych z Portu Lotniczego Lublin dostępne są na stronie internetowej: www.airport.lublin.pl
A dlaczego nie ma połączenia Lublin-Eindhoven???? Przecież tyle ludzi latało , nie tylko wakacjami i urlopami człowiek żyje
Zamawianie biletów w realiach dziesiątek pośredników jak i samej linii lotniczej to jakiś koszmar.
Opcje, dodatki, ukryte płatności, bagaż prywatny, podręczny, rejestrowany. Ubezpieczenie takie, owakie, śmakie.
7 dni w Splicie wyszło 1400 za lot, 1050 noclegi na 2 osoby.
Ktoś wie, ile godzin wcześniej przed odlotem na Chorwację trzeba się stawić do odprawy ?
Szkoda…., bo dla niektórych sezon urlopowy zaczyna się wcześniej
poznajmy/zwiedzajmy Polskę ,jest tyle pięknych miejsc, ciekawych historycznie, poznajmy je. Wspierajmy polskich przedsiębiorców/właścicieli pensjonatów/kwater/noclegów
A dlaczego nie do samej Barcelony tylko trzeba się tłuc 80 km?
nad Piasecznem teżjest ładnie ,
ludziom siępopierdzieliło kompletnie