Popili, potem paradowali nocą z wyrwanym znakiem drogowym. Sędziowie przepraszają teraz za swoje zachowanie
16:40 07-08-2024 | Autor: redakcja
fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne
16:40 07-08-2024 | Autor: redakcja
Zwykły śmiertelnik miałby sprawę w sądzie a bogaci z plecami to im ujdzie na sucho. Pierwszy incydent ale nie ostatni.
Pieniondz wygrywa nie sprawiedliwość takie mamy sondy.
Nie wiem jakie masz sondy (zapewne chodzi o te w Twoim aucie) ale za podniesienie znaku z ziemi nie idzie się do więzienia. Zero awantur tylko grzeczne dmuchanie w alkomat więc grzywna, izba i do domu.
Spokojnie, wszystko wskazuje na to, że ci panowie też będą mieli sprawę w sądzie. Z art. 85 kw. Może jeszcze dojdzie coś za maszerowanie po drodze.
Droga w ogólności służy także do poruszania się pieszo, więc co widzisz nieprawidłowego w tym, że ktoś szedł drogą? Za pewne chodnikiem tej drogi, bo drogi w mieście (ulice) posiadają z reguły chodniki.
PO nosach też było?
Nie no… pełen profesjonalizm… a potem zdziwienie, że mecz wypaczony, bo sędziowie VAR na kacu, albo jeszcze z promilami.
Wywalić ich z PZPN-u i niech kostkę brukową układają. Będą mieli czas na małpki.
Łubudubu łubudubu niech nam żyje prezes naszego klubu niech żyje nam te śpiewałem ja pełowski frajer i szwabski sługus😂
„Zdaje sobie też świadomość” to chyba nie po polskiemu
Tomek, nie tłumacz się, przecież musiałeś.
Cebularze lubelskie im do głowy uderzyły
Tez zrobiłem taką akcję, no ale miałem 18 lat.
Mózgi już na tyle przepite, że nie wiedzą, że w języku polskim, chcąc zapewnić o swojej poprawie, mówi się „pierwszy i ostatni”. Skoro więc zapewniają, że to ich pierwszy taki wybryk, to w domyśle można spodziewać się kolejnych.