Ponad 5 mln złotych strat po pożarze sklepu Stokrotka. Wszystko przez nieostrożność pracowników (zdjęcia, wideo)
16:16 16-11-2022 | Autor: redakcja
Kilka godzin trwały działania straży pożarnej przy pożarze sklepu Stokrotka w Puchaczowie. Jak już informowaliśmy, ogień został zauważony we wtorek po południu. Płomienie pojawiły się na dachu budynku.
Z ogniem walczyli strażacy z JRG w Łęcznej a także z jednostek OSP w Puchaczowie, Ostrówku, Ciechankach i Albertowie. W międzyczasie pracownicy placówki przeprowadzili ewakuację klientów. Sami też opuścili budynek.
Jak nam przekazano, zniszczeniu uległ dach, instalacje, a także część towaru znajdującego się na sali sprzedaży. Jednak z uwagi na panujące zadymienie, do utylizacji konieczne będzie przeznaczenie wszystkiego, co znajdowało się na sklepowych półkach.
Straty zostały wstępnie oszacowane na kwotę 5,5 miliona złotych. Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż przyczyną pożaru było niezachowanie zasad bezpieczeństwa. Chodzi o prace związane z naprawą pokrycia dachu.









(fot. nadesłane – Krystian, Kacper, Arkadiusz )
A Tusk czasem nie winny pożaru ?
Ten rudy folksdojcz jest winien wszystkich plag jakie za jego podłego życia zaistniały w Polsce
I twojego urodzenia niestety pisowski gno ju
…… Dlaczego bronisz zdrajcę.
A za tę najgorszą plagę – kaczego ch..a co zniszczył kraj – to też Tusk odpowiedzialny?
Za sprane berety kaczystów też Tusk odpowiedzialny?
Srogie piguły milordzie!
Pewnie to grosze dla tej firmy od dachów.
a Put in mu pomagał z za.. skim
Mogę zutylizować cały towar za darmo ?
Utylizacja?? Przebrac i dac Bankom Zywnosci….Klopsiki w sloiku sie zepsuly?
A zwalniana obsługa co będzie żarła?
Czyli według redakcji,to pracownicy sklepu są winni?
„Ponad 5 mln złotych strat po pożarze sklepu Stokrotka. Wszystko przez nieostrożność pracowników”
Nie wiem, czy czytamy dwa różne artykuły, czy po prostu jesteś tak tępy, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Gdzie jest wymienione w tekście, że chodzi o pracowników sklepu? Wg ciebie osoby np. zatrudnione w firmie dekarskiej nie są pracownikami? Kim są więc? niewolnikami?
Czego gosposia nie zrozumiała? Zamieściłem w komentarzu cytat z oryginalnego artykułu!
Michałowo, to nie na chłopski rozum, ale już tłumaczę:
W treści artykułu jest wyjaśnione, że ogień zaprószyli robotnicy od dachu, ale sam tytuł wyraźnie sugeruje, że ogień zaprószyli pracownicy sklepu.
Sam zajrzałem do artykułu, bo tak zrozumiałem tytuł i byłem ciekaw co takiego robili pracownicy sklepu, że spalili sklep. Gdyby było wyraźnie napisane, że to przez nieostrożność pracowników firmy budowlanej – to bym nie zajrzał.
Taki clickbait poniekąd…
W szkole uczyli czytać ze zrozumieniem tekst? Czy tylko uczyli czytać tytuły?
A autora artykułu może i uczyli w szkole pisać artykuły, ale zajęcia z pisania tytułów, to już chyba przegapił.
On kolego ma płacone za klikalność więc szkoła ,,dziennikarska” go dobrze wyuczyła.
Jazon ma rację. Reszta kończyła ukraińską szkołę.
Pewnie ta sama ekipa, co robiła blok przy Kompozytorów 😉
Robili też dach Kliniki Dermatologii na Radziwiłłowskiej 😛
Naprawa dachu w nowym budynku. Takie rzeczy tylko w pisowskim polin.
Kolega mi mówił, że widziała jego żona jak jakieś Janusze zgrzewali papę palnikiem czy coś na dachu, palnik sobie leżal, wydobywał się z niego ogień ? a oni chodzili po dachu sobie
Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, tak się robi. Palnik dekarski ma w pobliżu dyszy dwie nóżki na których się go stawia, kiedy go odkładamy. Tak odłożony ma dyszę skierowaną do góry i płomień też jest skierowany do góry. Problem się robi jak Januszex albo inny Dziadbud postanawia zaoszczędzić 200 zł i kupuje najtańszy palnik. Wtedy żeby go odłożyć trzeba sobie zrobić jakąś podpórkę i często zdarza się, że taki palnik obróci się o 180 stopni i dysza kieruje się w dół w kierunku dachu. No i mamy kłopot. Brak jakiegokolwiek sprzętu gaśniczego to już inna historia,
Po co utylizować dać biednym Polakom bo bogaci Ukraińcy by się obrazili i mogli by pójść do sadu.
Palnika nie gasi sie po każdym zgrzaniu papy. Fakt jest tylko ze ogień dostał sie do materiału łatwo palnego.