Pomyłki ortograficzne mogą zdarzyć się każdemu. Tablica z błędną nazwą ulicy zostanie zastąpiona poprawną
10:24 24-11-2021 | Autor: redakcja
Jeżeli rzeczownik „aleja” występuje w nazwie arterii miejskiej w liczbie pojedynczej, to skrót „al.” należy pisać małą literą (np. al. Długosza). Ale jeżeli rzeczownik ten przybiera liczbę mnogą, to skrót „Al.” piszemy wielką literą (np. Al. Racławickie). Niby pamiętamy o tym, ale…
– Nowa tablica z poprawną nazwą „Al. Zygmuntowskie” zostanie wykonana, a jej montaż nastąpi nie później niż do 3 grudnia – przyznaje Monika Głazik z biura prasowego Prezydenta Miasta Lublin.
Jednocześnie ratusz zauważa, że przepisy nie wskazują konkretnej liczby czy wielkości tablic, które powinny być ustawiane z nazwami ulic.
– W Lublinie takie tablice zazwyczaj montowane są przy wlotach ulic. Zachowujemy przy tym ich jednolity wygląd – zauważa Monika Głazik.
W wypadku Al. Zygmuntowskich tablica z nazwą znajduje się od strony skrzyżowania z al. Piłsudskiego, ale nie ma już żadnej tablicy z drugiej strony – od ronda Lubelskiego Lipca ’80. Ponadto na całej ulicy, choć zlokalizowanych jest tam kilka posesji nie będących własnością prywatną, tylko jedna z nich (stacja paliw „Orlen”) posiada oznakowanie numerem nieruchomości i nazwą ulicy. Reszta nie dopełnia tego obowiązku, przynajmniej od strony Al. Zygmuntowskich.
– Jeśli chodzi o oznakowanie nieruchomości to zgodnie z ustawą Prawo geodezyjne i kartograficzne – dodaje Monika Głazik – właściciele nieruchomości zabudowanych lub inne podmioty uwidocznione w ewidencji gruntów i budynków, które takimi nieruchomościami władają, mają obowiązek umieszczenia w widocznym miejscu na ścianie frontowej budynku tabliczki z numerem porządkowym lub w przypadku, gdy budynek jest zlokalizowany w głębi – również na jej ogrodzeniu. W celu uzupełnienia informacji można również na tabliczce dodać nazwę ulicy lub placu, a w przypadku miejscowości posiadających ulice lub place bez nazw – nazwę miejscowości, nie jest to jednak obowiązkowe – dodaje.
W Lublinie Wydział Geodezji informuje właścicieli o ich obowiązkach w zakresie oznakowywania nieruchomości w pisemnym zawiadomieniu o ustaleniu numeru porządkowego. Nie wszyscy jednak tego przestrzegają. Ale ani odbywający się remont obiektu, ani tym bardziej remont, który już zakończył się, nie mogą służyć usprawiedliwieniem braku przedmiotowego oznaczenia. A pod tym względem realizacja zapisu z ustawy jest obowiązkiem właściciela nieruchomości lub zarządcy – czyli w tym wypadku. Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji „Bystrzyca” – jak podaje rzecznik prasowy lubelskiego ratusza.

(fot. tekst Leszek Mikrut)
Uprzejmie donoszę:
„Al. Solidarności” (za skrzyżowaniem z Wodopojną, w stronę Prusa – zresztą w drugą stronę ten sam „babol”).
„Al. Tysiąclecia” (rondo pod Zamkiem – po obu stronach).
Czuwaj!
Tej Solidarności, czy tych Solidarności?
Tej.
A więc na tabliczce winno być „al. Solidarności”.
Tak samo jak „aleja Tysiąclecia”, a nie „Aleje Tysiąclecia” – też powinno być „al.” a nie „Al.”.
kto jak kto, ale wy, po takich babolach jakie robicie w artykułach, nawet nie powinniście na to zwrócić uwagi
… 100 % racja !!! … celnie
No jest problem faktycznie.
noooo…parę razy czytałam i nie mogłam się doszukać błędu…jaka to różnica czy mała czy duża litera…bo dla mnie to żadna
Co tam jakaś ortografia. Ludzie nie rozróżniają czerwonego i żółtego światła od światła zielonego, czy chodnika/drogi pożarowej od parkingu.
Z tymi chodnikami to jakaś bardziej złożona sprawa musi być. Jednym wydaje się, że to (jak wspomniałem wcześniej) chodnik, a innym, że chodnik to droga dla rowerów.
„Z tymi chodnikami to jakaś bardziej złożona sprawa musi być. Jednym wydaje się, że to (jak wspomniałem wcześniej) parking, a innym, że chodnik to droga dla rowerów.”
Twoje monologi dobitnie świadczą, że coś nie halo z toba.
Az miło popatrzeć chodnik uwolniony od samochodów, a że nie da sie inaczej niż stawianiem słupków to trudno. Lepiej słupki niz zaparkowane samochody, zdecydowanie lepiej i prosimy o więcej.
Ciekawe,to może jak zmienią na poprawną nazwę,to gaz stanieje na orlenie
Ale afera za małą literę, jak by napisali Zygmuntowskie przez ó, to mogłoby to kuć w oczy.
a tak tylko kłuje w oczy 😉
Tak Marcin – kuj żelazo… przepraszam… kuj oczy póki gorące 🙂
Może by tak zmienić nazwę klubu RKS i wymienić zarząd.
Ja pierniczę, czepiać się o al z dużej albo z małej i ciekawe kto teraz zapłaci za tą wymianę bo ja sobie nie życzę aby moje pieniądze z podatków szły na takie absurdy
Z moich podatków poszły na twoją edukację.
Powinieneś państwu te pieniądze zwrócić.
Nie ma na co kasy wydać tylko na nowe tabliczki ?