Policjant z Bychawy, jadąc na służbę, zatrzymał nietrzeźwego kierowcę z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów
10:46 06-05-2025 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę podczas długiego weekendu majowego. Policjant z komisariatu w Bychawie, jadąc prywatnym autem do pracy, zauważył podejrzanie poruszające się volvo. Pojazd nie utrzymywał prawidłowego toru jazdy, co mogło wskazywać na to, że kierujący znajduje się pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Funkcjonariusz natychmiast zareagował i w pierwszym bezpiecznym miejscu zatrzymał samochód.
Na miejsce wezwano patrol będący w służbie, który przeprowadził kontrolę stanu trzeźwości. Badanie alkomatem wykazało, że 41-letni kierowca miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Dalsze ustalenia wykazały, że mężczyzna ma sądowy, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który został wcześniej nałożony za wcześniejsze przestępstwa drogowe.
To jednak nie koniec nieprawidłowości. Podczas dalszych czynności policjanci ustalili, że do pojazdu zostały przytwierdzone tablice rejestracyjne pochodzące z innego auta. Mężczyzna tym samym dopuścił się kolejnych przestępstw, co może znacząco wpłynąć na wymiar kary.
41-latek odpowie teraz za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy, złamanie sądowego zakazu oraz używanie nielegalnych tablic rejestracyjnych. Za popełnione czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, dotkliwe kary finansowe, a także zastosowanie dalszych środków karnych przez sąd.
Opisana sytuacja jest tylko jednym z przykładów nieodpowiedzialnego zachowania kierowców w trakcie weekendu majowego. Jak informuje Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie, funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali aż 22 kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu. Działania policjantów mające na celu eliminowanie z ruchu drogowego osób zagrażających bezpieczeństwu innych uczestników są konsekwentnie prowadzone i będą kontynuowane.
Policja apeluje do kierowców o rozsądek i trzeźwość za kierownicą. Każdy przypadek prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego.
To niemożliwe!
Nie mógł prowadzić – miał zakaz!
Zgadzam się z Zenkiem. Niech biegły oceni – może lunatykował. Przecież odpowiedzialny obywatel i Polak by tego nie zrobił. To może nietrzeźwość jako okoliczność łagodzącą? Był pijany, więc nie wiedział że jedzie…
Nic mu nie będzie. Sędziowie rozumieją taką sytuację bo sami też tak jeżdżą. Dlatego kary są z najniższej półki.
Za jazdę po pijaku samochodem – i do tego z dożywotnim zakazem – dostanie grzywną niższą niż wynosi mandat za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu. Karanie menela wysoką grzywną byłoby niehumanitarne – w końcu musi mieć za co dalej pić. Konfiskata auta też w grę nie wchodzi, bo musi mieć czym dalej bez prawka i z zakazem jeździć.
Sądy są bardzo wyrozumiałe i współczujące wobec osób popełniających te same przestępstwa, co „nadzwyczajna kasta”.
Dostanie drugi dożywotni zakaz i gitarka, będzie dalej jeździł/.
Za te blachy dostanie więcej niż za złamanie zakazu i jazdę po pijaku. Taka polska sprawiedliwość.
no nie straszcie !
przecież nie pójdzie siedziec