05/06/2026
690 680 960

Policja poszukuje rowerzystki, która oddaliła się po zderzeniu z 6-latką na hulajnodze przy Zalewie Zemborzyckim AKTUALIZACJA

Lubelska policja prowadzi czynności zmierzające do ustalenia tożsamości kobiety, która w minioną niedzielę uczestniczyła w wypadku drogowym z udziałem 6-letniej dziewczynki i oddaliła się z miejsca zdarzenia.

W niedzielę 6 lipca około godziny 17:40 w rejonie zapory czołowej Zalewu Zemborzyckiego przy Al. Bryńskiego w Lublinie doszło do groźnego zdarzenia z udziałem dziecka. Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy Wydziału do Spraw Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, kierująca rowerem typu MTB kobieta zderzyła się z poruszającą się na tradycyjnej hulajnodze 6-latką.

Dziewczynka jechała od strony ul. Krężnickiej w kierunku ul. Żeglarskiej, natomiast rowerzystka poruszała się po pasie wydzielonym dla rowerów w przeciwnym kierunku. W wyniku zderzenia obie uczestniczki wypadku przewróciły się. Po chwili kobieta wstała i – nie udzielając pomocy dziecku – odjechała z miejsca zdarzenia.

W chwili zdarzenia dziewczynka była pod opieką rodziców. Niestety, w wyniku odniesionych obrażeń została przewieziona do szpitala w Lublinie. Policjanci nie informują na razie o charakterze obrażeń, ale zaznaczają, że zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wypadek drogowy.

Aktualnie prowadzone są czynności mające na celu ustalenie tożsamości kobiety, która oddaliła się z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusze apelują do wszystkich osób, które rozpoznają rowerzystkę uwiecznioną na publikowanych przez policję zdjęciach, o pilny kontakt z Komendą Miejską Policji w Lublinie. Informacje można przekazywać telefonicznie pod numerem: 47 811 50 28.

AKTUALIZACJA 15.40

– Dziś po południu do KMP w Lublinie zgłosiła się mieszkanka miasta, która czytając publikacje w mediach, rozpoznała siebie na publikowanych zdjęciach. Kobieta złożyła wyjaśnienia. Sprawa wypadku jest w toku. Zbierany jest materiał w tej sprawie, który pozwoli wyjaśnić okoliczności i przyczyny tego wypadku – poinformowała nadkomisarz Anna Kamola z KWP w Lublinie.

fot. Policja Lublin

87 komentarzy

  1. Praktycznie WSZYSCY w okół zalewu poruszają się jak upośledzeni – samochody nie ustępują pierwszeństwa na skręcie, rowerzyści jeżdżą wzdłuż i wszerz, z telefonami w ręce, piesi łażą drogą rowerową, hulajnogi stosunkowo rzadko widuję, ale ogólnie masakra, w głowie ludu totalna pustka!!!

    • Rudy folksdojcz z con dona
      Ocena: 24

      Nie wyglada na taka co by uciekala przewrocily sie wstaly pewnie bylo wszystko wporzadku i pojechala a tu poszukiwania wielkie jeszcze list gonczy wystawcie na granice ta policje wyslac bo ewidentnie sie nudzi

    • Ocena: 23

      A gdzie tam niby ma samochód ustąpić pierwszeństwa rowerzyście na zakręcie? Jeśli chodzi o przejazdy przez ulicę to rower ma pierwszeństwo gdy jest na przejeździe. Jeśli dojeżdża do niego to ROWERZYSTA musi ustąpić. Też jeżdżę rowerem i samochodem i wiem że w zderzenie rowerem który waży uśredniając powiedzmy 15 kg plus rowerzysta powiedzmy 80 to takie 95 kg łącznie, nie ma najmniejszych szans w zderzeniu z samochodem który średnio waży półtorej tony. Trzeba myśleć. A co do tego zdarzenie to pewnie było jak zawsze – zderzyli się i rodzice pewnie powiedzieli że się nic nie stało bo wina była dziecka a teraz szukają ofiary. Ale to tylko moje przemyślenie.

      • Ocena: -11

        1. Zapomniałeś w swoim myśleniu dodać jeszcze ciężarówek. W zderzeniu z wywrotką osobówka też nie ma szans, więc napisz jeszcze jak należy jeździć osobówką.

        2. ” Jeśli dojeżdża do niego to ROWERZYSTA musi ustąpić”. Poproszę o przepis mówiący o pierwszeństwie samochodzisty na przejeździe dla rowerów.

      • Ocena: -11

        3. Napisz jeszcze ile waży motocykl, i jak nim jeździć po drogach po których poruszają się cięższe pojazdy.

      • Wnisek: Trzeba jeżdzić autem a nie dwukołowym wynalazkiem diabła.

    • Ocena: 7

      Bo nie ma kar

      • „Nie minusujcie mnie, bo znowu będę płakał.”

        • Ocena: 3

          Mogę ci zminusować poglądy i będziesz płakał. Chętny?:) Wytłumaczę Ci jak 19 latek 70letniej złotówie w Poznaniu. Wojowniku klawiatury. 😂🤡

        • Ocena: 0

          Kto minusuje ma małego siusiaka.

  2. „kierująca rowerem typu MTB kobieta zderzyła się z poruszającą się na tradycyjnej hulajnodze 6-latką.”

    Powinno być:
    Poruszająca się hulajnogą 6-cio latka wjechała w prawidłowo poruszającą się rowerzystkę.

    Źle, że odjechała, bo teraz zrobią z rowerzystki kozła ofiarnego. To policji i prokuratorom wychodzi najlepiej.

    • Nawet jak nie jesteś sprawcą wypadku, to masz obowiązek udzielić poszkodowanym pomocy.
      Ciekawi mnie, jak zareagowali rodzice bachora i czy nie wyjdzie tak, że rowerzystka po prostu przestraszyła się ich reakcji.

      A tak dla przypomnienia:
      Na drodze dla rowerów mogą znajdować się rowerzyści. Poruszający się na hulajnodze może jechać DDR, tylko jak nie utrudnia ruchu rowerzystom.
      A dziecko do lat 10 jest pieszym, niezależnie od tego, czy porusza się na nogach, rolkach, hulajnodze czy rowerem – pieszym po drogach dla rowerów poruszać się wolno tylko w wyjątkowych przypadkach (jak nie ma chodnika).

      Co do miejsca zdarzenia:
      Nikt o zdrowych zmysłach nie jedzie na drogę dla rowerów wokół Zalewu w weekend. Ja lata temu przestałem tam w weekendy zaglądać. Można „na tygodniu”, tak do 15-16 próbować, ale nie w weekend.

      • Ocena: -1

        Tobie też dla przypomnienia: jeżeli po skrzyżowaniu brak jest znaku pionowego C-13, to nie jest to DDR! Skrzyżowania są tam co chwilę… Nad Zalewem w niewielu miejscach jest prawidłowe oznakowanie drogi rowerowej zatem z punktu widzenia prawa jej nie ma.

      • Ocena: -3

        Jeśli nie ma chodnika to pieszy może chodzić po drodze dla rowerów I jezdni. A kierujący nie ma prawa go celowo potracać tylko musi choćby próbować uniknąć wypadku.

    • Ocena: 7

      Pierwszy internetowy biegły od wypadków już jest.

    • Jakby miała choć trochę mądrości i jakiegokolwiek honoru to by się zatrzymała i udzieliła dziecku pomocy a nie pojechała dalej. Nie jest to istotne kto w kogo wjechał jest osobą dorosłą i powinna się zainteresować.

      • Ocena: 17

        miala matke przeciez

      • Ocena: 12

        A skąd wiesz, że się nie zainteresowała? Przecież pisali, że dziewczynka była pod opieką rodziców.

      • Ocena: 8

        dokładnie tak,popieram. nie ważne czyja wina trzeba się zatrzymać i pomóc

        • Ocena: 16

          Skoro się wywaliła to się zatrzymała w miejscu.

        • Ocena: 7

          Chciałbyś, żeby ktoś kto przed chwila potrącił twoje dziecko (mniejsza o to z czyjej winy) jeszcze udzielał pomocy twojemu dziecku, gdy obok znajduje dwoje rodziców dziecka?

      • Ocena: 2

        A może ma traumę z przeszłości i nie znosi małych dzieciaków?

    • Ocena: 2

      A kojarzysz znak D-40? Jest przy wjeździe z każdej strony. Spróbuj dowiedzieć się co oznacza a dopiero później pieprzyć głupoty na forum.

      • A czy przy wjeździe ze ścieżki rowerowej od Bystrzycy/Zalewu też jest ustawiony?
        Jeśli uważasz, że ten znak robi z jezdni deptak to możesz się zdziwić w sądzie.

  3. Jechała normalnie wydzielonym dla siebie pasem. Wpierniczają się tam piesi, dzieci durnych rodziców. A potem masz problemy bo rodzic nie uczy dziecka jak i gdzie jeździć. Dużo współczucia dla rowerzystki. Oby nie miała dużych problemów.

    • Ocena: 9

      Oj, żebyś się nie zdziwił kto na tych namalowanych pasach ma pierwszeństwo.

      • no kto? babka jedzie właściwą stroną, wydzielonym pasem roweroym. Pierwszeństwo ma pieszy? dziecko na hulajodze wskakujące pod rower? Nie zmienia faktu, że baba zabrała dpe w troki i odjechała, przez co z automatu zrobili z niej winną. Najbardziej winni są nieodpowiedzialni rodzice puszczając bombelka w samopas tam, gdzie roi się od rowerzystów.

    • Ocena: -6

      Ucieczka z miejsca zdarzenia to jak przyznanie się do winy.

  4. Ocena: 36

    Wina rodziców i dziecka! Pewnie nawet nie zauważyli momentu zderzenia i machnęli ręką. Pojechała i tyle.
    Rodzice zachowują się jak pomyleńcy, niejednokrotnie blokując chodniki gadając z innymi rodzicami.
    O babach z telefonem w garści, z nosem w ekranie nie wspomnę. A dzieci jak to dzieci, latają samopas.

    • Ocena: -2

      Rowerzysta na pewno będzie odpowiadać za nie udzielenie pomocy osobie poszkodowanej. Reszta potem

  5. Ocena: 34

    Odebrać rodzicom prawa rodzicielskie i 800+😡

  6. Ocena: 25

    Rodzice do odpowiedzialności….

  7. Ocena: 22

    przecież 6 letnia dziewczynka byłą z rodzicami… to o jakim nieudzieleniu pomocy mówicie? co wy pi***e. ^ letnia dziewczynka na hulajnodze powinna być na chodniku a nie na sciezce rowerowej. Czyli na co ta pani miałą czekać?

  8. Dlatego zawsze trzeba wezwać policjantów. Nawet jak brak urazów. Urazy mogą zawsze się pojawić za godzinę, na drugi dzień……… Wtedy mamy problem i musimy udowadniać, że nie jesteśmy wielbłądem.
    Szkoda dziecka, że ma takich rodziców, co to nie pilnują należycie i szkoda pani rowerzystka. Pech, to pech.

  9. a gdzie byli rodzice tejże dziewczynki?
    A mandat dostała za zajechanie drogi rowerzystce?

  10. Ocena: 10

    Tyle godzin od opublikowania artykułu, a żadnego komentarza od Frania? Niesamowite. Pewnie bije się z myślami, jak w tę historię wtłoczyć argument, że to wszystko wina kierowców i samochodów, bo gdyby nie oni, to rowerzystka jechałaby sobie bezpiecznie drogą ekspresową, a dziewczynką autostradą i nikomu nic by się nie stało.

    A tak na poważnie: dlaczego dziewczynka jechała pod prąd pasem dla rowerów?

    • Ocena: -7

      1. To jest jeden z tych przypadków na sto czy tysiąc (1/100 1/1000), w których uczestnikiem (ani sprawcą) nie jest samochodzista.
      2. Poszukiwana pani rowerzysta w weekend przejechała się rowerem, natomiast nie trzeba być jasnowidze, żeby domyśleć się jakim środkiem transportu porusza się na co dzień.
      3. Obawiam się, że umiejętność jazdy na rowerze (i przewidywania zagrożeń na drodze) jest u pani rowerzystki tak samo marna, gdy kieruje samochodem.

Dodaj komentarz