05/06/2026
690 680 960

Pół roku więzienia było dla niego za dużo, pójdzie za kratki na trzy lata. Strażak – podpalacz skazany

Zakończył się proces byłego strażaka z jednej z jednostek OSP z powiatu lubartowskiego, który wraz z kolegami dokonywał podpaleń, aby później brać udział w akcji gaśniczej. Jego znajomi poddali się dobrowolnie karze, on postanowił iść do sądu. Nie wyszło mu to na dobre.

Przed Sądem Rejonowym w Lubartowie zapadł wyrok w sprawie Patryka B., oskarżonego o wywołanie serii pożarów w gminie Ostrów Lubelski. Latem 2015 r. co kilka dni paliły się bele słomy, nieużytki, ściółka leśna, a nawet budynki. Od początku było pewne, że pożary te nie są przypadkowe. Za każdym razem jako przyczynę wskazywano celowe podłożenie ognia. Po tym, jak spłonęła stodoła wraz z maszynami rolniczymi, wśród mieszkańców zapanował strach. Zaczęli oni nocami patrolować okolicę, z nadzieją, że uda im się powstrzymać podpalacza przed kolejnymi tego typu działaniami.

Z kolei lubartowscy policjanci postawili sobie za punkt honoru, jak najszybsze doprowadzenie do zatrzymania osoby odpowiedzialnej za podkładanie ognia. Zakrojone na szeroką skalę działania doprowadziły do wytypowania osób mogących mieć związek z podpaleniami. Najpierw zatrzymano czterech mężczyzn, kolejnego dnia dwóch kolejnych. Wszyscy okazali się młodymi mieszkańcami gminy Ostrów Lubelski w wieku od 17 do 26 lat, z czego czterech z nich było strażakami ochotnikami.

Bogaty materiał dowodowy sprawił, że mężczyźni jedyne co mogli, to przyznać się do winy. Wszyscy wyrazili chęć skorzystania z możliwości dobrowolnego poddania się karze. Jak ustalili śledczy, wszczynali oni pożary, aby później uczestniczyć w ich gaszeniu. Dostawali za to pieniądze. Za godzinę akcji gaśniczej, strażak ochotnik dostawał od gminy 10 złotych. W trakcie śledztwa wyszło też na jaw, że pożar stodoły nie był zamierzony. Podpalona została sterta słomy, jednak płomienie zaczęły się tak szybko rozprzestrzeniać, że niebawem w ogniu stanął budynek. Straty w tym przypadku oszacowano na 97 tys. złotych.

Pod koniec lutego 2016 roku Prokuratura Rejonowa w Lubartowie skierowała do sądu wniosek o skazanie podpalaczy bez przeprowadzania procesu. Pięciu z nich zgodziło się na kary od grzywny do 12 miesięcy pozbawienia wolności, przy czym wykonanie kary zawieszono na okres próby wynoszący trzy lata. Oskarżony o osiem umyślnych podpaleń, zniszczenia mienia oraz wyłudzeń pieniędzy od gminy Patryk B. miał otrzymać karę pół roku pozbawienia wolności oraz 1,5 roku prac społecznych. Zmienił jednak zdanie i zdecydował się na proces sądowy.

Decyzja ta nie była jednak dla niego korzystna. Sąd uznał, że Patryk B. działał dla zabawy i przyjemności, co jest czynem niezwykle nagannym. Uznał go za winnego dokonania wszystkich zarzucanych mu czynów i skazał mężczyznę na karę trzech lat bezwarunkowego pozbawienia wolności. Dodatkowo ma on zwrócić poszkodowanym oraz firmie ubezpieczeniowej kwotę blisko stu tysięcy złotych. Wyrok nie jest prawomocny.

(fot. archiwum – zdjęcie ilustracyjne)
2018-06-11 08:17:56

23 komentarze

  1. Brawo sąd! Wiejska patologia – ochotnicza straż za pieniądze.

    • Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora , oby nigdy Ci nasza pomoc nie była potrzebna. Swoja drogą popieram decyzje sądu.

    • Ocena: 0

      Patologia na PSK4 brzmi dumnie. Co do OSP (wchodząca w Krajowy System Ratowniczo- Gaśniczy), niestety widać ją codziennie przy wypadkach drogowych i takiemu gnojowi, chętnie złoili by skórę.

  2. Wiejska ? A co to znaczy ? A mało jest w mieście cfeli co podpalają samochody , drzewa i inne rzeczy ? To miastowa patologia i jest jej dużo więcej niż na wsi …..

  3. Ocena: 0

    Brawo sąd !!

    • Gosc powinien zaplacic nie tylko za straty ktore wyrzadzil, ale i oplacic koszty akcji gasniczych.

  4. Upośledzone fabryki nawozu …za kilkadziesiąt złotych gotowe narażić zycie i mienie warte setki tysięcy …skąd się takie upośledzone osobniki biorą ? Pracę strażaków oczywiscie szanuje ,ale jak widać i w ich szeregach trafiają się odpady

  5. Może ktoś napisze jaką karę dostał strażak który podpalał w Niedrzwicy ?

  6. Co za jelop. Ciekawe co sobie myslal? Ze sad mu daruje wiezienie? Ze daruje mu te 100 000 zl? No jelop jakich malo. I biedny bedzie w tym wiezieniu, bo z takim IQ sobie tam nie poradzi.

  7. Ocena: 0

    Artykul jest klamliwy. Patryk po prostu chcial sprawiedliwej kary i czul ze pol roku wiezienia za jego wyczyny to jakas kpina. Odwołał się wiec do sadu, bo chcial dostac wyrok na jaki zasluzyl. Teraz juz Patryk czuje sie znacznie lepiej i przeprasza wszystkich za swoja glupote. I obiecuje ze w ciagu najblizszych trzech lat zwroci 100 000 zlotych razem z odsetkami.
    Nie hejtujcie juz Patryka, bo chlopak sam zabiegal o te trzy lata dla siebie. Juz teraz pakuje szczoteczke do zebow i pare tubek wazyliny i pomyka do chlopakow w celi.

  8. Szkoda, ze pozostalych podpalaczy nie wrzucono do pierdla. Tyle dobrego ze gnoje nie maja juz czego szukac
    w naszej wsi. I nikt im tu reki nie podaje.

  9. Ale sobie znalazl zabawe. Ciekawe czy pod wieziennym prysznicem tez mu bedzie wesolo.

  10. Ocena: 0

    Jak dostal 3 lata, to wyjdzie po dwoch. Nie ma tragedii. Za to prace spoleczne mu odpadly. W sumie sie oplacalo. Gosc nie byl glupi. Wiedzial co robi. Lepiej siedziec w pierdlu niz za darmo grabic liscie.