07/06/2026
690 680 960

„Pokrzywy mają po 1,5 metra, trudno się bezpiecznie wyminąć na drodze dla rowerzystów” (zdjęcia)

Każdy, kto przemieszcza się rowerem w rejonie ul. Osmolickiej zauważył ostatnio, że droga dla rowerzystów znacznie zarosła m.in. pokrzywami. Miasto zapewnia, że wkrótce ruszą tam prace przy koszeniu i porządkowaniu.

Od pewnego czasu otrzymujemy od Czytelników sygnały o niewykoszonych pasach zieleni w rejonie niektórych ulic, a przede wszystkim skrzyżowań, a także zaniedbanym rejonie drogi dla rowerzystów biegnącej wzdłuż ul. Osmolickiej.

– Miejscami pokrzywy mają po 1,5 metra i wystają na drogę rowerową. Trudno bezpiecznie się wyminąć z jadącym z naprzeciwka rowerzystą. Czasami jest tak, że można wjechać w te pokrzywy lub po prostu poparzyć sobie nogi. Co więcej, droga zwęziła się za sprawą zarastającej ją roślinności – napisał do nas Czytelnik.

O sprawę koszenia i porządkowania terenów zielonych w Lublinie zapytaliśmy Urząd Miasta Lublin.

– Koszenie ul. Osmolickiej rozpocznie się jutro. Zgodnie ze zleceniem wykonawca ma czas na wykonanie prac do 17 czerwca. Ulica Osmolicka zostanie wykoszona razem z ul. Cienistą – poinformowała nas Monika Głazik z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

(fot. nadesłane)

45 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Miasto zapewnia. Kiedyś to samo miasto podjęło się remontu ul. Osmolickiej. I co remont się odbył na odcinku 7 km, a dalej chyba nie ma potrzeby. To samo miasto i jego urzędasy twierdzą, że to woda z posesji zalewa Osmolicką w rejonie pętli 25, a rzeczywistość jest zgoła odwrotna. Miasto i jago urzędasy nawet geodezyjny poziom terenu na papierze potrafią zmienić, w przeciwieństwie do fizycznego. To miasto to potrafi.

    • Ocena: 0

      Podobnie ze ścięzką do wąwozu w rejonie Różanej , elegancki slalom to raz wyprostowany przez ;ludzi już po trawnikach i balustrada ze stali nierdzewnej na kilkadziesiąt metrów / chyba dla ledwo chodzącego emeryta , tylko że taki do wąwozu sam nie zejdzie jesli w ogóle zejdzie/ ale trudno myślące urzedasy o tych faktach nie wiedziały i zrobiły scieżkę wg widzimisię wydając mase kasy.
      A zejscie do wąwozu obok bloków nadal niema bo jakiś cep zaplanował sobie zygzag, to dwa.
      Zapraszam na spacer ,ścieżka od miasta sobie , ludzie sobie.

    • I bardzo dobrze, bo jak Osmolicką do końca wyremontują, to będzie tam trzeba otworzyć stały punkt dla policji i pogotowia.
      Ludziom na widok równego asfaltu przez las włącza się przymus zapier…

  2. Ocena: 0

    Bez przesady. Da się przejechać i wyminąć. Przynajmniej zwykłym rowerem. Kierując zaś wózkiem rowerowym, albo ciągnąc przyczepę, to może być problem.
    W takim przypadku, gdy droga rowerowa nie nadaje się do jazdy (bo jest za wąska) – rowerzysta powinien korzystać z jezdni.

    Ja zauważam inny problem. Jeżeli droga dla rowerów ma 1,50m szerokości, to w jaki sposób rowerzysta może wyprzedzić innego rowerzystę? Przypomnę, że przy wyprzedzaniu rowerzysty, należy zachować odstęp co najmniej 1,0 metra. Wiec wyprzedzanie się rowerzystów na takiej drodze jest niemożliwe zgodnie z przepisami.
    W takim przypadku, także wydaje się, że rowerzysta powinien korzystać z jezdni ruchu ogólnego (jeżeli chce jechać szybciej od innych rowerzystów) lub powstrzymać się od wyprzedzania (i jechać za poprzedzającym rowerem).

    • Ocena: 0

      Co o tym sądzicie? Jaką radę (Wy doświadczeni kierujący od wszystkiego) dalibyście głupiemu rowerzyści (który na pewno nie ma Prawa Jazdy nawet A1 )?

    • Ocena: 0

      Franio,rób doktorat (jeśli jeszcze nie zrobiłeś),twój wysiłek zasługuje na uznanie choć efekty niekoniecznie.

  3. Ocena: 0

    Fotomontaż i wyimaginowany problem. Wszyscy wiedzą i wszędzie piszą, że gdy rowerzysta ma do dyspozycji nową/wygodną/prawidłowo oznakowaną drogę dla rowerów, to nie będzie nią jechał, bo woli (na złość kierowcom) jechać jezdnią.

  4. Miasto inspiracji:)
    Urzędasy są tylko i wyłącznie po to żeby doić kasę.
    Czasem z nudów coś zrobią.
    Przykład idzie z góry.
    Zdrowia i cierpliwości wszystkim kumatym.

  5. stan dróg rowerowych jest opłakany w wielu miejscach. zarastają krzakami, są pełne śmieci lub kamieni, najprawdopodniej nikt nigdy ich nie sprząta. fajnie jest oddać kawałek DDR ale miasto zapomina, że infrastrukturą należy nie tylko wybudować ale i jeszcze utrzymywać.

    • Ocena: 0

      Gdyby odpowiedzialni za stan drogi jeździli do roboty rowerem, albo projektujący DdR jeździli czasem na rowerze (ale nie tylko rekreacyjnie wokół zalewu) to za to co robią/zrobili, powinni podać się do dymisji i zrzec się dożywotnio prawa decydowania o tym jak infrastruktura rowerowa powinna wyglądać.
      Co prawda, ostatnio jest trochę lepiej, ale jak możne zrobić drogę rowerową bez ciągłości? Wyobraża sobie ktoś, zwykła drogę, która kończy, bo na jej trasie rośnie drzewo (Onyksowa). Albo nie ma na nią miejsca, bo jest 6 pasów dla rowerów?

    • Ocena: 0

      A śmieci to skąd? Przecież piesi tamtędy nie chodzą więc sami rowerzyści je wyrzucają a potem narzekają.

  6. Zblazowany Człeniu
    Ocena: 0

    Pfff, polecam schody obok wiaduktu między Nowowiejskiego, a Organową. 🙂

  7. Bez przesady – jeżdżę tamtędy rowerem, tragedii nie ma.

  8. Ocena: 0

    Bliskie, wręcz namacalne obcowanie z naturą jeszcze nikomu nie zaszkodziło 😉

  9. Trza rwać, bo za kilka miesięcy wszystko będzie tak drogie, że nie będzie stać na zakup jedzenia, a tak z pokrzywy można zupę ugotować i sałatkę zrobić.

  10. Ocena: 0

    Obraz nędzy i rozpaczy. Co robi Żuk? Niech bierze sierp i żnie chwasty, skoro nie umie zarządzać… Ale co to za interes?