Pociągi pędziły wprost na siebie tym samym torem. Jeden z nich to skład do Lublina
23:29 24-08-2024 | Autor: redakcja
Wszystko wydarzyło się w sobotę około godziny 16.00 w pobliżu Krakowa. Jednym torem, wprost na siebie, poruszały się dwa pociągi pasażerskie Intercity: Mehoffer relacji Przemyśl – Zielona Góra oraz Hetman z Zielonej Góry do Lublina.
W miejscowości Trzebinia maszynista składu do Lublina zignorował wskazania semafora, który nakazywał mu zatrzymanie pociągu. Kiedy zorientował się co zrobił użył systemów bezpieczeństwa, a dokładnie sygnału radio-stop. Tym samym zatrzymał zarówno pociąg, który prowadził, jak też ten, pędzący z naprzeciwka. Do katastrofy było bardzo blisko, gdyż składy zatrzymały się 100 metrów od siebie.
Na miejscu interweniowała straż ochrony kolei, policja, a także pracownicy PKP. Pociągami podróżowało łącznie około tysiąca pasażerów. Wiadomo już, że obsługa składu była trzeźwa. Powołana została kolejowa komisja, której celem będzie ustalenie szczegółowych okoliczności zdarzenia.
PKP – pięknie, k., pięknie.
Mało tego, kilka godzin wcześniej maszynista pociągu „Kopernik” z Warszawy do Bydgoszczy, też nie zatrzymał się na semaforze z sygnałem „STÓJ”.
W ostatnich tygodniach takich sytuacji było więcej.
Jak dla mnie gościu zrobił błąd ale naprawił go i mam nadzieję że nie dostanie dyscyplinarki czy coś bo zareagował normalnie a nie myli się ten co nic nie robi
popieram, w sumie to brawo dla maszynisty. możliwe że inny przewiózłby sienie i ludzi na inny świat.
Najważniejsze, że na strachu się skończyło, nie doszło do tragedii i nikomu nic się nie stało.
To tylko pokazuje w jakim fatalnym stanie są systemy kolejowe. To powinno być automatycznie wykryte, a nie dopiero jak maszynista nadał sygnał „stop”.
Na autostradach i ekspresowkach polski są codziennie wypadki.
Czy to wina systemu dróg czy kierowców?
tusk=drożyzna i bieda
Zdechły pies . Zmień lekarza podejmij leczenie tylko lecz pięty paznokcie, włosy bo mózg masz już martwy.,
Nie karm trolla, sam zdechnie.
a ty co? bonkowski?
Aż ciarki przechodzą na myśl jakby nie Daj Bóg w porę winowajca nie użył systemu stop. Zsumować prędkości dwóch intercity…. Tylu ludzi mogło zginąć…… Masakra
To muszą być dodatkowe systemy w nowoczesnym świecie.Musi być człowiek z takim telewizorkiem,który będzie obserwował wszystko niczym dron siedząc na stacji,lub pociągi same muszą włączać takie systemy radio stop ,Maszynista prawidłowo jadącego składu nie wiedział o zagrożeniu,to też nie dobrze
Człowiek jest najbardziej zawodny w takich systemach. A ty chcesz zatrudnić jeszcze jednego do najgłupszej roboty ,gapienia się w ekran, po ilu minutach taki obserwator straci koncentrację ?
Prawo prasowe zobowiązuje Was do podania źródła informacji. Więc?
Ale o co chodzi?
To na kolei nie ma już automatyki? Pewnie gapił się w smartfona. To plaga w dzisiejszych czasach
W Dojcze Ban to się nie powtòrzy.Wkròtce przejmą PKP?