06/06/2026
690 680 960

Pociągi pędziły wprost na siebie tym samym torem. Jeden z nich to skład do Lublina

Niewiele brakowało, a dziś po południu doszłoby do katastrofy kolejowej. Wiadomo już, że jeden z maszynistów popełnił poważny błąd, który mógł kosztować życie pasażerów.

Wszystko wydarzyło się w sobotę około godziny 16.00 w pobliżu Krakowa. Jednym torem, wprost na siebie, poruszały się dwa pociągi pasażerskie Intercity: Mehoffer relacji Przemyśl – Zielona Góra oraz Hetman z Zielonej Góry do Lublina.

W miejscowości Trzebinia maszynista składu do Lublina zignorował wskazania semafora, który nakazywał mu zatrzymanie pociągu. Kiedy zorientował się co zrobił użył systemów bezpieczeństwa, a dokładnie sygnału radio-stop. Tym samym zatrzymał zarówno pociąg, który prowadził, jak też ten, pędzący z naprzeciwka. Do katastrofy było bardzo blisko, gdyż składy zatrzymały się 100 metrów od siebie.

Na miejscu interweniowała straż ochrony kolei, policja, a także pracownicy PKP. Pociągami podróżowało łącznie około tysiąca pasażerów. Wiadomo już, że obsługa składu była trzeźwa. Powołana została kolejowa komisja, której celem będzie ustalenie szczegółowych okoliczności zdarzenia.

32 komentarze

  1. PKP – pięknie, k., pięknie.

    • Mało tego, kilka godzin wcześniej maszynista pociągu „Kopernik” z Warszawy do Bydgoszczy, też nie zatrzymał się na semaforze z sygnałem „STÓJ”.
      W ostatnich tygodniach takich sytuacji było więcej.

  2. Jak dla mnie gościu zrobił błąd ale naprawił go i mam nadzieję że nie dostanie dyscyplinarki czy coś bo zareagował normalnie a nie myli się ten co nic nie robi

    • popieram, w sumie to brawo dla maszynisty. możliwe że inny przewiózłby sienie i ludzi na inny świat.

  3. Ocena: 0

    Najważniejsze, że na strachu się skończyło, nie doszło do tragedii i nikomu nic się nie stało.

  4. To tylko pokazuje w jakim fatalnym stanie są systemy kolejowe. To powinno być automatycznie wykryte, a nie dopiero jak maszynista nadał sygnał „stop”.

    • Chłop z sąsiedztwa (z Polski)
      Ocena: 0

      Na autostradach i ekspresowkach polski są codziennie wypadki.
      Czy to wina systemu dróg czy kierowców?

  5. Ocena: 0

    tusk=drożyzna i bieda

  6. Szofer Szczeciński Szczyl
    Ocena: 0

    Aż ciarki przechodzą na myśl jakby nie Daj Bóg w porę winowajca nie użył systemu stop. Zsumować prędkości dwóch intercity…. Tylu ludzi mogło zginąć…… Masakra

  7. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: 0

    To muszą być dodatkowe systemy w nowoczesnym świecie.Musi być człowiek z takim telewizorkiem,który będzie obserwował wszystko niczym dron siedząc na stacji,lub pociągi same muszą włączać takie systemy radio stop ,Maszynista prawidłowo jadącego składu nie wiedział o zagrożeniu,to też nie dobrze

    • Człowiek jest najbardziej zawodny w takich systemach. A ty chcesz zatrudnić jeszcze jednego do najgłupszej roboty ,gapienia się w ekran, po ilu minutach taki obserwator straci koncentrację ?

  8. Prawo prasowe zobowiązuje Was do podania źródła informacji. Więc?

  9. To na kolei nie ma już automatyki? Pewnie gapił się w smartfona. To plaga w dzisiejszych czasach

  10. W Dojcze Ban to się nie powtòrzy.Wkròtce przejmą PKP?