Urodziła się w Kraśniku, wychowała w Janowie Lubelskim. Właśnie została nową rzeczniczką Ministerstwa Obrony Narodowej
21:15 06-04-2017 | Autor: redakcja
Po licznych wpadkach wizerunkowych Bartłomieja Misiewicza, od początku lutego Ministerstwo Obrony Narodowej nie posiadało oficjalnego rzecznika prasowego. Rolę tą pełnił Oddział Mediów Centrum Operacyjnego MON. Od kilku dni wiadomo było, że lada dzień funkcja ta zostanie obsadzona a nowym rzecznikiem zostanie kobieta. W czwartek rano pod wysłanym do dziennikarzy zaproszeniem na spotkanie z dr. inż. Wacławem Berczyńskim, podpisała się mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz.
Nowa rzecznik MON urodziła się w 1981 roku w Kraśniku, wychowała zaś w Janowie Lubelskim. Służbę wojskową rozpoczęła jako podchorąży w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu w 2005 roku. Po ukończeniu szkoły oficerskiej pełniła służbę wojskową na stanowiskach: dowódcy plutonu zmechanizowanego w Polsko-Litewskim Batalionie Sił Pokojowych w Orzyszu, młodszego specjalisty w Departamencie Wojskowych Spraw Zagranicznych Ministerstwa Obrony Narodowej, Sekretariacie MON oraz w Centrum Operacyjnym MON. Ma też wprawę w kontaktach z dziennikarzami, gdyż zajmowała również stanowisko oficera prasowego 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej
Jest absolwentką Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku stosunki międzynarodowe – dyplomacja oraz stypendystką Uniwersytetu w Antwerpii. Ukończyła podyplomowe studia z zakresu służby zagranicznej oraz studia doktoranckie w Szkole Głównej Handlowej. 8 marca 2016 r. została pełnomocniczką MON do spraw wojskowej służby kobiet. Do jej obowiązków należało m.in. zachęcanie służących w wojsku kobiet do udziału w bezpłatnych kursach samoobrony. Funkcję tą pełniła do chwili obecnej.
(fot. Wojsko Polskie)
2017-04-06 21:00:19
chyba raczej z Janowa lubelskiego..
tak, te rejony to mieszanka zacietrzewienia godziszowskiego z poddaństwem watykańskim… Jak myślicie dlaczego ta dziewczyna uciekła z zapyziałego moherowego janowa w świat..? tak jak ja… i duża część młodych, którzy nie mieli szans przebić się przez janowski beton nepotyzmu! A teraz „NAsza dziewczyna”… „NAsz chłopak..” Ciekawe ile Ania wytrzyma w tym wariatkowie czyli obecnym MON z naczelnym wariatem Antałkiem na czele..? jak długo będzie w stanie pluć ludziom w oczy z uśmiechem na twarzy… tak jak to robił Misio Kakałko…
główka cie boli widzę ? idz do lekarza się leczyć człowieku !
bardzo merytoryczny komentarz… i jaki stylistyczny… normalnie nie wiem co odpowiedzieć…
Zrobiła doktorat na SGH. W wieku 36 lat dosłużyła się stopnia majora. Raczej jest inteligentna. Miejmy nadzieję, że będzie prawidłowo interpretować zdarzenia i wyciągać wnioski, a nie klepać to, co Antonio nakaże…
I pierwszy raz od wyborów widzę „dobrą zmianę”… Czekam na równie dobrą zmianę Jej szefa…
Droga redakcjo. Ta Pani pochodzi z Janowa Lubelskiego!
ŁADNIUTKA ,……….
Ładniutka, a byłaby ładniejsza, gdyby tak usteczka „na rybkę” wybotoksowała, albo może w „dzióbek” jak małolaty do selfi.
To dla kontrastu Jarosława i Antoniego
Czymś trzeba odwrócić uwagę 😉
Niestety błąd,może i urodziła się w Krasniku,ale pochodzi z Janowa Lubelskiego.
Pochodzi z Janowa Lubelskiego.
brawo Ty
Dobrze że Macierewicz stawia na młodych nie utaplanych w g*wnie PRL’owskich służb!!! Jedyny człowiek z Pis’u który próbuje robić coś dla Polski mimo że go obszczekują wszędzie i próbują zrobić z niego wariata ale on nie Lepper i nie powiedział gdzie trzyma papiery (w razie co) dlatego jeszcze żyje A ostatnio wyszedł taki kwiatuszek że to Duda po tel. od Miedwiedewa zrobił Komoruskiego prezydentem Polski ale w tvn czy polshicie tego Wam nie powiedzą nawet reżimowa tvp milczy ! Wnioski wyciągnijcie sami
I wszyscy „murem” za ministrem M. 🙂
Nie uogólniaj – nie wszyscy.
Ja np. podejrzewam, że ma paranoidalny styl rządzenia
Pochodzi z Janowa Lubelskiego, a nie z Kraśnika. Chodziłam z nią do klasy.
Ministerstwo, w przesłanym komunikacie informuje, że urodziła się w Kraśniku.
red.
Tak.
A 1/4 rodowitych lubelaków z tego okresu (mowa o tzw. małym wyżu demograficznym 1978-84) urodziło się w Świdniku, bo tak miały dyżur porodówki w rejonie.
Gratuluję! Podziwiam odwagi i wytrwałości:)
A jak ktoś się urodzi w samolocie to pochodzi z samolotu?
Nie, najprawdopodobniej staje się obywatelem kraju z którego pochodzi jego/jej matka. Ale za to przeloty ma do końca życia za darmo. 😛
To zależy od linii, którymi się leci. Jeżeli linie należą do kraju w którym obowiązuje prawo ziemi (np. USA), to dziecko dostaje obywatelstwo USA. Jeżeli linie, którymi się leci należą do państwa, w którym obowiązuje prawo krwi, to dziecko dostaje obywatelstwo po mamusi.